Strona główna > Premier League > Praktyczny przewodnik po zakupach w piłkarskiej Anglii

Praktyczny przewodnik po zakupach w piłkarskiej Anglii

468 milionów funtów – tyle wydały kluby Premier League na letnie transfery w 2011 roku. Za dwie trzecie tej kwoty odpowiadają ligowi potentaci – Arsenal, Chelsea, Liverpool, Manchester United i Manchester City.

Tradycyjnie już sporo działo się w transferowe ostatki, w których zdecydowanie brylował Arsenal i dość niespodziewanie Stoke. Poniżej przewodnik po piłkarskich przeprowadzkach w Anglii wraz z oceną sesji w każdym z zespołów.

Arsenal
Przybyli: Arteta (Everton, £10m), Benayoun (Chelsea, wypożyczenie), Campbell (Deportivo Saprissa, £1m), Jenkinson (Charlton, £1m), Gervinho (Lille, £10.6m), Mertesacker (Werder Brema, £8m), Oxlade-Chamberlain (Southampton,  £12m), Park Chu Young (Monaco, £2m), Santos (Fenerbahçe, £6m).

Odeszli: Clichy (Man City, £7m), Eboué (Galatasaray, £3m), Emmanuel-Thomas (Ipswich, do £1.5m), Fàbregas (Barcelona, £29.8m może wzrosnąć do £36m), Nasri (Man City, £24m), Traoré (QPR, £2m), Lehmann (koniec kariery). Wypożyczenia: Bendtner (Sunderland), Campbell (Lorient), Denilson (São Paulo), Lansbury (West Ham), Vela (Real Sociedad).

Ocena transferowego lata: 7/10 (10/10 za 31 sierpnia, 2/10 za całą resztę)

Arsene Wenger próżnował niemal do ostatnich godzin transferowej karuzeli. Minuty przed północą dokonał najważniejszego ruchu – ściągnął odpowiednie zastępstwo dla Cesca Fabregasa. Mikel Arteta od lat potwierdza swoją klasę w Premier League, jest jednym z najlepszych ofensywnych pomocników w Anglii. Powołania do reprezentacji Hiszpanii omijają go wyłącznie powodu nadmiaru bogactwa w drugiej linii mistrzów świata. Wszędzie indziej byłby pewny miejsca w kadrze narodowej.

Do 31 sierpnia Arsenal zbierał gromy za niezrozumiałą bierność. Wenger w 24 godziny potrafił zmienić oblicze zespołu i ożywić spróchniałe nadzieje. Kanonierzy wzmocnili się na newralgicznych pozycjach środkowego oraz lewego obrońcy. Per Mertesacker to gwarancja solidności w walce o górne piłki. Nie bez znaczenia pozostaje doświadczenie z Ligi Mistrzów, a przede wszystkim międzynarodowe ogranie jako podstawowy stoper reprezentacji Niemiec na srebrnym Euro 2008 i brązowych Mundialach 2006, 2010. Wenger będzie musiał znaleźć sposób, aby ukryć potencjalną słabość Mertesackera – kiepską szybkość. Na lewą flankę defensywy przeniesie się Andre Santos, Brazylijczyk chętnie włączający się do ataku.

Na skrzydła Arsenal pozyskał Gervinho oraz  Yossiego Benayouna. Obaj są kreatywni i zaliczają dużo asyst. Szczególnie cennym nabytkiem wydaje się reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej, który do zadań rozgrywającego dodaje niezły drybling i gwarancję przynajmniej 10 goli w sezonie. Rywalizacja o miejsce na obu flankach ataku z pewnością dobrze zrobi zagubionemu Arshavinowi, który z konieczności grał w wyjściowej jedenastce.

Zupełnie nie przekonuje najdroższy zakup Alexa Oxlande-Chamberlaina. Okrzyczany nowym Walcottem Anglik to niewątpliwy talent, ale obecnie nie ma szans na regularne występy w składzie Kanonierów.

Bez Artety Kanonierom trudno byłoby załatać lukę po odejściu wizjonerów Fabregasa oraz Nasriego. Wenger wreszcie postawił na doświadczonych zawodników. Wydaje się, że uzupełnił braki, które w zeszłą niedzielę bezlitośnie obnażył Manchester United.

– Idę do łóżka jako szczęśliwy Kanonier. Dobranoc moi koledzy z Arsenalu! Jestem pewien, że wszyscy będziecie dobrze spać – tak optymistycznie na wieści o zatrudnieniu Artety, Benayouna, Mertesackera i Santosa zareagował Jack Wilshere. Arsenal rzeczywiście ma teraz pełne prawo myśleć o powrocie do czołowej czwórki.

Aston Villa
Przybyli: Given (Man City, £4m), Hutton (Tottenham, £4m), Jenas (Tottenham, wypożyczenie), N’Zogbia (Wigan, £9.5m).

Odeszli: Carew (West Ham, za darmo), Downing (Liverpool, £20m), Friedel (Tottenham, koniec kontraktu), Hogg (Watford, nieujawniona kwota), Reo-Coker (Bolton, za darmo), A. Young (Man Utd, £16m), L. Young (QPR, nieujawniona kwota), Pires (szuka klubu). Wypożyczenie: Makoun (Olympiakos).

Ocena transferów: 6/10

Aston Villa zafundowała sobie zdecydowane odświeżenie składu. Częściowo z własnej woli (pozbycie się zbędnych Carewa, Piresa i Reo-Cokera), a częściowo przez determinację gigantów, którzy wyciągnęli z Villa Park najlepszych zawodników zeszłego sezonu Ashleya Younga (Manchester United) oraz Stewarta Downinga (Liverpool). The Villans zakończyli także współpracę z solidnym od lat Bradem Friedelem. Na jego miejsce wskoczył czołowy bramkarz ligi Shay Given, który zmarnował ostatni rok w Man City. Tym tanim zakupem zespół z Birmingham zapewnił sobie jednego z najpewniejszych golkiperów na Wyspach.

Latem do klubu zawitał nowy menedżer. Alex McLeish, poprzednio trener śmiertelnego wroga Birmingham City, został chłodno przyjęty przez kibiców, co potwierdza kiepska frekwencja na meczach w nowym sezonie. Szkot dopiero zaczyna przygodę w Aston Villi, lecz jego ruchy transferowe wydają się być pewnym sukcesem. Niechybną utratę Younga i Downinga ukoił sprowadzeniem dynamicznego Charlesa N’Zogbii. Francuz zeszłego roku na swoich barkach utrzymał Wigan w ekstraklasie, czym zdobył sobie miejsce w reprezentacji narodowej. McLeish ostatniego dnia transferów załatał dziury na prawej obronie i w środku pomocy ściągając z Tottenhamu Alana Huttona z Jermainem Jenasem. Nowym nabytkiem można nazwać też odrodzonego Agbonlahora, który w pierwszych kolejkach przypomniał jakim jest szybkim i nieuchwytnym dla rywali zawodnikiem. Zeszłoroczne trudności nie powinny się już powtórzyć i Aston Villa ma pełne prawo myśleć o górnej połowie tabeli.

Blackburn Rovers
Przybyli: Dann (Birmingham, nieujawniona kwota), Goodwillie (Dundee Utd, £2.8m), Vukcevic (Sporting, £2m), Yakubu (Everton, nieujawniona kwota).

Odeszli: Emerton (Sydney, za darmo), Fielding (Derby, £400,000), Jones (Man Utd, £16.5m), Kalinic (Dnipro, £6.1m), Benjani (szuka klubu). Wypożyczony: Andrews (Ipswich).

Ocena transferów: 2/10

Mistrz Anglii z 1995 roku, ostatni, który przełamał hegemonię Manchesteru United, Arsenalu i Chelsea broni się przed spadkiem. Zeszłosezonowe przejęcie Blackburn przez nowych właścicieli z Indii wyszło klubowi wyłącznie na złe. Piłkarze grają w reklamach kurczaków, ale w zespole brakuje nowych twarzy. Włodarze z Venky’s widzieli na Ewood Park Beckhama, Ronaldinho, czy Raula, ale żaden z nich nie podszedł poważnie do propozycji przenosin na Wyspy.

Rovers sprzedali za duże pieniądze czołowego brytyjskiego nastolatka Phila Jonesa, który już prezentuje swą klasę w barwach Manchesteru United. Trudno było utrzymać taką perełkę w drużynie desperacko walczącej o utrzymanie. Ogarnięte indyjskim chaosem Blackburn nie przyciąga dziś klasowych zawodników. Sytuację pogarsza niesprawdzony menedżer Steve Kean. Na Ewood Park zawitał jeden solidny obrońca – Scott Dann. Sukcesem można także nazwać zatrzymanie Christophera Samby.

W Blackburn zapowiada się naprawdę trudny sezon. Dobrzy środkowi defensorzy (Dann, Samba lub Nelsen) oraz David Hoillet na skrzydle to może być za mało na utrzymanie się w najlepszej lidze świata. A co dopiero mówić o czwartym, piątym miejscu, które marzy się indyjskim szefom…

Bolton Wanderers
Przybyli: Boyata (Man City, wypożyczenie), Eagles, Mears (Burnley, £3m), Kakuta (Chelsea, wypożyczenie), Ngog (Liverpool, £4m), Reo-Coker (Aston Villa, za darmo), Tuncay (Wolfsburg, wypożyczenie).

Odeszli: Al Habsi (Wigan, £3.5m), Elmander (Galatasaray, koniec kontraktu), M. Taylor (West Ham, £2.2m).

Ocena transferów: 5/10

Owen Coyle kontynuuje ewolucję Boltonu w atrakcyjnie grający zespół. Za niewielkie pieniądze Kłusaki wzmocniły rywalizację w składzie. Obyło się bez głośnych wzmocnień, ale rewelacją na miarę Wilshere i Sturridge’a może okazać się wypożyczony z Chelsea Gael Kakuta. Na Reebok Stadium panuje dobry klimat do dojrzewania przyszłych gwiazd Premier League.

Osłabła siła rażenia Boltonu, gdy kontrakty skończyły się Elmanderowi i Sturridge’owi. Na ich miejsce wskoczył David Ngog, dla którego Liverpool stanowił zbyt duże wyzwanie. Francuz potrafi jednak strzelać bramki, więc mniejsza presja wyniku i mniejsza rywalizacja o miejsce w składzie może mu wyjść na dobre.

Coyle potrafił zatrzymać rozchwytywanego przez potentatów Gary’ego Cahilla i na reprezentancie Anglii może zbudować ekipę z powodzeniem walczącą o pierwszą połówkę tabeli.

Chelsea
Przybyli: Courtois (Genk, £7.8m), Davila (Chivas Guadalajara, £1.75m), Lukaku (Anderlecht, £10.4m, może wzrosnąć do £17.4m), Mata (Valencia, £23.5m), Meireles (Liverpool, £12m), Romeu (Barcelona, £4.35m).

Odeszli: Mancienne (Hamburg, £1.9m), Rajkovic (Hamburg, £1.75m), Zhirkov (Anzhi Makhachkala, £13m). Wypożyczenia: Bruma (Hamburg, dwuletnie), Courtois (Atlético Madryt), Davila (Vitesse Arnhem), Kakuta (Bolton), van Aanholt (Wigan), Benayoun (Arsenal).

Ocena transferów: 8/10

Roman Abramowicz zapomniał już na dobre o ograniczeniu wydatków na Chelsea. Londyńczycy zdają sobie sprawę, że skuteczna walka z drużynami z Manchesteru, Liverpoolem i Arsenalem wymaga inwestycji.

Za 13 mln funtów na Stamford Bridge zawitał czołowy trener Europy Andre Villas-Boas. „The Special Two” lub jak on sam woli „The Group One” dokonał cudów w Porto, teraz przyjdzie mu zmierzyć się z jeszcze większym wyzwaniem. Carlo Ancelotti wyleciał z pracy po jednym słabszym sezonie. Villas-Boas swoje czary musi czynić z miejsca.

Na architekta nowego sukcesu wyznaczano Lukę Modrica. Tottenham zabronił jednak Chorwatowi przeprowadzki na zachód Londynu, mimo 40 mln funtów wyłożonych na stół. Fiasko w negocjacjach dotyczących Modrica dało zielone światło na transfer Juana Maty – sprzątniętego sprzed nosa Arsenalowi. Chelsea skorzysta na szybkości Hiszpana. Aktualny mistrz świata to przyjaciel Fernando Torresa, dlatego niewykluczone, że współpraca tej dwójki wreszcie zakończy strzelecką niemoc El Nino. Mata gra jako typowy skrzydłowy, a The Blues brakowało graczy potrafiących rozciągnąć obronę rywala.

Villas-Boas zdał sobie sprawę ze starzenia się liderów Chelsea. Terry, Lampard i Drogba z coraz większą trudnością ciągną zespół ze Stamford Bridge. Dlatego nowy menedżer postanowił zakontraktować młodą gwardię – Romeu, Davilę i rozchwytywanego Romelu Lukaku. Z udanego okresu wypożyczenia w Boltonie wrócił także Daniel Sturridge, któremu dobrze posłużyły gole strzelone w barwach Kłusaków.

Może Raul Merieles nie obniży średniej wieku, ale ściągnięcie Portugalczyka w ostatnim momencie także wydaje się korzystnym ruchem. Były Liverpoolczyk gwarantuje mocny strzał z dystansu i dokładne podania pod polem karnym przeciwnika.

Chelsea nie udało się rozwiązać kłopotów na pozycji defensywnego pomocnika. Oriol Romeu wyszedł ze szkółki Barcelony, charakteryzuje się twardym stylem gry, ale nie wiadomo, czy sprawdzi się w angielskich realiach. Kontuzjowanego Michaela Essiena zastępuje John Obi Mikel – solidny w wymienianiu krótkich podań, jednak nie zawsze przekonujący w odbiorze piłki. Na Stamford Bridge po odejściu Claude Makalele próżno szukać zawodnika zapewniającego wytchnienie linii obrony.

The Blues wzmacniali się, a przy tym nie dali sobie wykraść wartościowych zmienników. Przelanie 13 mln funtów za Yuriego Zhirkova to wyjątkowa uprzejmość ze strony Anzhi Makhachkala. Chelsea przy tym zdecydowała się wypożyczyć młodych Brumę, Courtoisa, Davilę, Kakutę oraz van Aanholta. W słabszych klubach zbiorą oni niezbędne doświadczenie i na Stamford Bridge wrócą znacznie silniejsi.

Solidnie przepracowane lato utwierdza w przekonaniu, że Chelsea pozostanie poważnym pretendentem do mistrzostwa Anglii. Villas-Boas ma wszystko co trzeba do osiągnięcia sukcesu. Abramowiczowi marzy się ciągle triumf w Lidze Mistrzów. Podium w Premier League i zwycięstwo na europejskim froncie jest możliwe i spełni oczekiwania każdego fana The Blues.

Everton
Przybyli: Dier (Sporting, wypożyczenie), Drenthe (Real Madryt, wypożyczenie).

Odeszli: Yakubu (Blackburn, nieujawniona kwota), Arteta (Arsenal, £10m), Beckford (Leicester, £3m), Vaughan (Norwich, £2.5m).

Ocena transferów: 1/10

Okrutne czasy w niebieskiej części Liverpoolu. Prezes klubu błaga banki o litość w egzekwowaniu rat i ogląda uważnie każdego funta wydawanego przez Davida Moyesa. Everton wciąż ma w kadrze klasowych graczy pokroju Cahilla, Jagielki i Fellainiego, ale z każdą sesją transferową jakość zespołu się obniża.

Ostatniego dnia sierpnia Arsenal wyrwał Mikela Artetę, serce rozegrania The Toffees, najbardziej zaawansowanego technicznie zawodnika drużyny. Wielkie osłabienia dotknęły linii ataku. W obwodzie Moyesa pozostali jedynie podatny na kontuzje Louis Saha i nieskuteczny Victor Anichebe. Odszedł Jermaine Beckford, drugi po Cahillu najskuteczniejszy gracz w poprzednik rozgrywkach. Brakować będzie również rezerwowych Yakubu i Vaughana.

W ramach wypożyczenia skład zasilił w ostatniej chwili Royston Drenthe. Silny Holender nie mieścił się na ławce Realu Madryt, a teraz ma stworzyć groźną lewą flankę wraz z Leightonem Bainesem.

Everton powinien zakończyć rozgrywki w środku tabeli, jednak o niedawnych marzeniach o pokrzyżowaniu szyków potentatom może już zapomnieć.

Fulham
Przybyli: Grygera (Juventus, za darmo, Kasami (Palermo, £3m), Riise (Roma, £2.2m), Ruiz (Twente, £10m).

Odeszli: Gera (West Brom, za darmo), Kamara (Eskisehirspor, za darmo), Greening (Nottingham Forest, £600,000), Pantsil (Leicester, za darmo). Wypożyczenia: Salcido (Tigres), Stockdale (Ipswich).

Ocena transferów: 7/10

Wyciągnięcie Bryana Ruiza z Twente przykryło inne ruchy transferowe Fulham. Londyńczycy zainwestowali w niego duże pieniądze, ale kostarykański napastnik nie powinien zawieść oczekiwań. Wysoki, silny i szybki Ruiz odciąży Bobby’ego Zamorę w zdobywaniu goli dla The Cottagers. Ponadto lewą obronę wzmocnił znany z Liverpoolu John Arne Riise, jednak Norweg już leczy kontuzję.

Nowy szef na Craven Cottage Martin Jol ma sprawdzoną markę w Premier League. Holender w Tottenhamie słynął z przyjemnej dla oka gry i podobne nastawienie wpoi podopiecznym w Fulham. Z racji udziału w Lidze Europejskiej Jol musi zmagać się z rozgrywaniem meczów co trzy dni. The Cottagers to najstarszy zespół w lidze, stąd menedżer będzie musiał rozsądnie gospodarować siłami. Jeśli zawodnicy podstawowego składu wytrzymają mordercze tempo, Fulham skończy sezon na bezpiecznym miejscu w górnej połowie tabeli.

Liverpool
Przybyli: Adam (Blackpool, £7m), Bellamy (Man City, za darmo), Doni (Roma, za darmo), Coates (Nacional, £7m), Downing (Aston Villa, £20m), Enrique (Newcastle, £5.5m), Henderson (Sunderland, £16m).

Odeszli: Ayala (Norwich, £800,000), El Zhar (Levante, za darmo), Insua (Sporting, nieujawniona kwota), Jovanovic (Anderlecht, nieujawniona kwota), Konchesky (Nottingham Forest, £1.5m), Meireles (Chelsea, £12m), Ngog (Bolton, £4m), Kyrgiakos (Wolfsburg, za darmo), Poulsen (Evian, nieujawniona kwota), Degen (szuka klubu). Wypożyczenia: Aquilani (AC Milan), Cole (Lille), Pacheco (Atlético Madryt).

Ocena transferów: 10/10

Już dawno letnie łowy na Anfield nie były tak udane. Myśliwy Kenny Dalglish ustrzelił każdą wypatrzoną zwierzynę. Liverpool załatał wszystkie dziury na newralgicznych pozycjach – od solidnego rezerwowego bramkarza, przez lewą obronę, po mało imponujące w ostatnich sezonach skrzydła.

The Reds przekonali się dobitnie, ile na Wyspach należy płacić za utalentowanych Brytyjczyków. Najdroższy był Stewart Downing, ale inwestycja w wzmocnienie boków pomocy nie mogła dłużej czekać. Anglik z miejsca wniósł do Liverpoolu ożywienie w ataku. Jego szybkość, a przede wszystkim celne dośrodkowania pozwolą w pełni wykorzystać potencjał wysokiego Andy’ego Carrolla. Downing, co pokazują jego pierwsze mecze w czerwonej koszulce, szybko znalazł nić porozumienia z Luisem Suarezem. Ich współpraca zaowocuje spustoszeniem w niejednej defensywie ligi.

Wiele kontrowersji towarzyszyło transferowi Jordana Hendersona. 21-latek to czołowy młody piłkarz w kraju, ale zastanawia wysoka suma odstępnego wypłacona Sunderlandowi. Dalglish obdarzył Hendersona dużym kredytem zaufania, regularnie wystawia go w wyjściowej jedenastce, na środku lub po prawej stronie drugiej linii. Takie wątpliwości nie dotyczyły ściągnięcia Charliego Adama. Były gwiazdor Blackpool, największe odkrycie zeszłych rozgrywek, ma uzupełnić lukę powstałą po sprzedaży Xabiego Alonso. Adam gwarantuje kapitalne dalekie podania na skrzydła, poza tym odpowiada za centry ze stałych fragmentów gry. Szkot zapewne zaliczy sporo asyst, ale zastanawia, czy równie dobrze wywiąże się z zadań defensywnych.

Zakupienie Downinga, Hendersona i Adama sprawiło, że linia pomocy Liverpoolu wygląda naprawdę imponująco. Wybór jest na tyle duży, że miejsca dla siebie nie znaleźli gracze pokroju Alberto Aquilaniego i Raula Meirelesa. Na Anfield może brakować tego drugiego, który obiecująco poczynał sobie w minionych miesiącach, ale teraz wybrał występy pod okiem Villasa-Boasa w Chelsea.

The Reds zadbali o ściągnięcie klasowych obrońców. Jose Enrique kosztował niewiele, a zapewnia pewny odbiór i ciąg na bramkę. Od czasów Riise Liverpoolowi bardzo brakowało solidnego lewego defensora. Obiecująco zapowiada się też wysoki Sebastian Coates, młody Urugwajczyk, który z korzystnie zaprezentował się na tegorocznym Copa America. Dzięki niemu na nowo rozgorzeje rywalizacja o dwa miejsca na środku obrony.

Dalglish skutecznie pozbył się budżetowego balastu. Z Anfield błyskawicznie pożegnali się niesprawdzeni Jovanovic, Cole, Poulsen i Konchesky. Obecna kadra gwarantuje walkę o najwyższe laury w Premier League. W Liverpoolu brak słabych punktów, wreszcie imponuje poziom rezerwowych. Wszystko wskazuje na to, że magiczne wieczory Ligi Mistrzów już wkrótce wrócą do stęsknionych fanów w Merseyside.

Manchester City
Przybyli: Agüero (Atlético Madryt, £35m), Hargreaves (Man Utd, za darmo), Nasri (Arsenal, £24m), Savic (Partizan Belgrad, £6m), Clichy (Arsenal, £7m).

Odeszli: Bellamy (Liverpool, za darmo), Boateng (Bayern Monachium, £11.9m,może wzrosnąć do £15m), Given (Villa, £4m), Jô (Internacional, nieujawniona kwota), Wright-Phillips (QPR, £3m), Vieira (koniec kariery). Wypożyczenia: Adebayor (Tottenham), Boyata (Bolton), M. Johnson (Leicester), Santa Cruz (Real Betis).

Ocena transferów: 10/10

Sheikh Mansour ani myśli o zakręceniu petrodolarowego kurka pieniędzy w Manchesterze. The Citizens przestali jednak ściągać graczy na hektary, a rozsądniej uzupełniają swój skład. Nowym idolem na Etihad Stadium ma zostać najdroższy tego lata Sergio Aguero. Argentyńczyk dorobił się sławy bajecznego technika, a do tego często strzela bramki. City powinno skorzystać na jego mobilności i ruchu do piłki. Aguero już teraz tworzy świetny duet z Edinem Dżeko. W obwodzie pozostają jeszcze Carlos Tevez z Mario Balotellim – głębia składu na ławce rezerwowych przyprawia o zawrót głowy.

Znakomitym uzupełnieniem dla 35-milionowego nabytku będzie Samir Nasri. Francuz dojrzał na Emirates Stadium, a po trofea i odpowiadającą jego zdolnościom tygodniówkę zawitał do Manchesteru. Nasri z powodzeniem występuje na pozycji środkowego lub lewego pomocnika. Jego wkład zobrazował mecz przeciwko Tottenhamowi, podczas którego zaliczył trzy asysty, a z Aguero, Dżeko i Davidem Silvą imponował płynnością rozegrania i wymiennością pozycji. Kwartet ofensywny Manchester City kreatywnością przebija resztę konkurentów w Premier League.

O ile o atak The Citizens można być spokojnym, tak wątpliwości budzi tylna formacja. Joe Hart oraz Vincent Kompany to światowa czołówka, ale niepokoi obecność Joleona Lescotta na środku obrony. Spore ryzyko wiąże się z zakupem niesprawdzonego Stefana Savica. Na szczęście dla City do powrotu szykuje się Kolo Toure. Rywalizację na lewej stronie defensywy wzmocni Gael Clichy. Jeśli Francuz przypomni sobie najlepsze momenty kariery w Arsenalu, powinien być znaczącym dodatkiem do składu.

Ostatniego dnia sesji transferowej Manchester City zaszokował wszystkich sięgając po Owena Hargreavesa. Kruchy pomocnik ma dostawać pieniądze wyłącznie za minuty spędzane na boisku. Ryzyko wpadki zatem znikome, a jeśli 30-latek nie złapie żadnego urazu, będzie kapitalną opcją na środku pomocy.

City przyznało się do kilku nieudanych zakupów, stąd tak duża liczba oddanych za bezcen zawodników. Włodarze z Etihad Stadium chętnie wypożyczali zbędny balast w kadrze, z którego jedynie Michael Johnson może jeszcze myśleć o powrocie do Manchesteru.

Minęło kilka sesji transferowych, gdy Manchester City szaleńczo wydawał miliony. Latem 2011 ta drużyna w końcu wydaje się kompletną. The Citizens dysponują najlepszym personelem w lidze, do tego zaczyna wypracowywać własny styl w oparciu o schemat Roberto Manciniego. Błękitni do końca powalczą o zwycięstwa w Anglii oraz na kontynencie, nie ma innej możliwości.

Manchester United
Przybyli: De Gea (Atlético Madryt, £18.3m), Jones (Blackburn, £16.5m), Young (Villa, £16m).

Odeszli: Brown (£1m), J O’Shea (£4m, obaj Sunderland), Obertan (Newcastle, £3m), Hargreaves (Man City, za darmo), G. Neville, Scholes, van der Sar (zakończyli karierę). Wypożyczenia: Bébé (Besiktas), De Laet (Norwich).

Ocena transferów: 9/10

Zadanie wykonane szybko, sprawnie i bezboleśnie. Manchester United do pracy ruszył pełną parą, a nowe nabytki na Old Trafford przepracowały cały okres przygotowawczy. Sir Alex Ferguson pokazał, że nie trzeba przegrzewać faksów, ani wysyłać helikopterów pod osłoną nocy na ostatnią chwilę.

Czerwone Diabły dostały dobrą lekcję futbolu od Barcelony w przegranym finale Ligi Mistrzów. Manchester United postawił zatem na zmianę pokoleniową. Pozbyto się solidnych weteranów zalegających na ławce rezerwowych. Z zakończeniem karier Gary’ego Neville’a oraz Paula Scholesa skończyła się pewna epoka w dziejach klubu. Ferguson zrozumiał, że należy przewietrzyć dotychczasową kadrę, postawić na kreatywną młodzież.

Z miejsca w nowy zespół wpisał się Ashley Young. 25-letni skrzydłowy wniósł świetny drybling, zawrotną szybkość, umiejętność rozgrywania oraz celne dośrodkowania. Wisienką na torcie serwowanym przez Anglika są podkręcane strzały, którymi zdążył już pognębić Wojciecha Szczęsnego. Szkoda, że Young dopiero teraz dostał szansę gry w wielkim klubie. Po transferze z Aston Villi z miejsca wskoczył na nowy poziom.

Niedocenianym, ale perfekcyjnym wzmocnieniem jest Phil Jones – najlepszy nastolatek na Wyspach. Wysoki, świetnie operujący piłką obrońca stanowi odpowiedź na częste kłopoty zdrowotne Rio Ferdinanda. Aż strach pomyśleć jak bardzo może rozwinąć się i tak świetny już wychowanek Blackburn.

Obiecująco zapowiadał się także transfer Davida de Gei. Hiszpan w młodym wieku wywalczył miejsce w podstawowym składzie Atletico Madryt i dobrą postawą na Półwyspie Iberyjskim przykuł uwagę skautów z Old Trafford. Po odejściu na emeryturę Edwina van der Sara, de Gea został mianowany następcą wielkiego Holendra. Początek przygody w Anglii idzie jednak mu jak po grudzie i o właściwą reputację przyjdzie jeszcze solidnie powalczyć.

Jak dotąd realizacja przemian na Old Trafford wypada wyśmienicie. Błędy bramkarskie niwelują skuteczni napastnicy. W podstawowym składzie brylują Cleverley i Welbeck, którzy nabrali ogłady na wypożyczeniach. Nowicjusze wyparli stare gwiazdy pokroju Dymitara Berbatova czy Michaela Owena. Tytuł mistrza Anglii z dużą dozą prawdopodobieństwa wyląduje w Manchesterze. United czy City, to wyjątkowo trudno oszacować.

Newcastle United
Przybyli: Ba (West Ham, nieujawniona kwota), Cabaye (Lille, £4.2million), Marveaux (Rennes, za darmo), Obertan (Man Utd, £3m), Santon (Inter, £5m).

Odeszli: Barton (QPR, za darmo), Enrique (Liverpool, £5.5m), Nolan (West Ham, £3m, może wzrosnąć do £4m), Routledge (Swansea, £1.8m), Campbell (szuka klubu).

Ocena transferów: 4/10

Newcastle chwiało się od początku transferowego lata. Właściciel już w styczniu obiecał nowych piłkarzy z 35 mln funtów otrzymanych za Andy’ego Carrolla, ale słowa nie dotrzymał. Czara goryczy przelała się, gdy z klubu odszedł kapitan Kevin Nolan. Anglik wolał kopać dla drugoligowego West Hamu. Politykę Newcastle na Twitterze ostro skrytykował Joey Barton, za co władze drużyny wystawiły go na listę transferową. Ostatecznie Bartona z chęcią przyjął beniaminek QPR. Z St. James’ Park uciekł również Jose Enrique, mówiąc przy okazji o braku ambicji wśród zarządzających Newcastle.

Napięta atmosfera nie wpłynęła jak na razie negatywnie na wyniki zespołu. Menedżer Alan Pardew popisał się kilkoma trafnymi transferami. Z West Hamu wyrwał czołowego napastnika końca sezonu Dembę Ba. Przelicytował Liverpool w staraniach o Sylvaina Marveauxa, a z Francji wyciągnął także twardego reprezentanta kraju Yohana Cabaye. Sroki ponadto wykupiły niespełnionego na Old Trafford, acz szybkiego i utalentowanego Gabriela Obertana. Tuż przed zamknięciem okna w Newcastle pojawił się także Davide Santon – niegdyś jedna z największych nadziei włoskiej piłki, który załata dziurę na lewej obronie powstałą po odejściu Enrique.

Newcastle postawiło głównie na niesprawdzonych w brytyjskich realiach piłkarzy, oddając przy tym swoje gwiazdy – Bartona i Nolana. Jak dotąd odświeżenie kadry wyszło Srokom na dobre, ale środkowa część tabeli to maksymalny pułap możliwości ekipy z St. James’ Park.

Norwich City
Przybyli: Ayala (Liverpool, £800,000), Bennett (Brighton, nieujawniona kwota), De Laet (Man Utd, wypożyczenie), Naughton (Tottenham, wypożyczenie), Pilkington (Huddersfield, £1.2m), Vaughan (Everton, £2.5m).

Odeszli: Daley (Plymouth, nieujawniona kwota), Smith (Preston, free).

Ocena transferów: 2/10

Norwich czeka niezwykle trudne zadanie obrony statusu drużyny angielskiej ekstraklasy. Kanarki nie mogły szastać pieniędzmi, dlatego nowe transfery robią słabe wrażenie.

Najdroższy był James Vaughan, który mimo nadziei w nim pokładanych, nigdy nie zabłysnął w Evertonie. Siła ataku Norwich powinna się oprzeć na kapitanie Grantcie Holtcie. Znaczące wzmocnienie mogą przynieść wypożyczenia Kyle Naughtona i Ritchiego De Laeta, ale ci nieograni w Premier League zawodnicy nie gwarantują sukcesu. Kanarki nadzieję na przetrwanie muszą widzieć w traktowanym tu niczym Bóg menadżerze Paulu Lambercie.

Queens Park Rangers
Przybyli: Barton (Newcastle, za darmo), Bothroyd (Cardiff, za darmo), DJ Campbell (Blackpool, £1.25m), Dyer (West Ham, za darmo), Gabbidon (West Ham, za darmo), Ferdinand (Sunderland, £4.5m), Traoré (Arsenal, £2m), Wright-Phillips (Man City, £3m), L. Young (Villa, nieujawniona kwota).

Odeszli: Clarke (Swindon, za darmo), Gorkss (Reading, nieujawniona kwota), Leigertwood (Reading, nieujawniona kwota).

Ocena transferów: 8/10

QPR przez niemal całe wakacje próżnował na rynku transferowym, gdyż kurek z pieniędzmi zakręcili znani z Formuły 1 właściciele Bernie Ecclestone i Flavio Briatore. Szefom nie po drodze było z menedżerem Neilem Warnockiem, który dopiero co wygrał rozgrywki Championship. Kredyt zaufania i odpowiednie inwestycje w nowych piłkarzy zagwarantował nowy właściciel klubu Tony Fernandes.

Rangers utrzymali w zespole swoją gwiazdę Adela Taarabta. Świetnie dryblującemu i groźnie strzelającemu Marokańczykowi wreszcie zapewniono solidne wsparcie. Mózgiem środka pola zostanie Joey Barton. Równie nieokrzesany co utalentowany Anglik swoim doświadczeniem, zaangażowaniem i precyzją podań ustabilizuje linię pomocy. QPR wyciągając Bartona za darmo ryzykuje niesubordynację piłkarza, ale równie dobrze może dokonać najlepszego transferu lata. Po prawej stronie formacji biegać będzie Shaun Wright-Phillips, błyskawiczny skrzydłowy zupełnie pozbawiony szans gry w Manchesterze City.

Warnock otrzymał także mocno usprawnioną linię ataku. Główną postacią będzie DJ Campbell. Rewelacyjny w zeszłym roku w barwach Blackpool 29-latek ustrzelił aż 13 goli w Premier League. Z pomocą Campbellowi przyszedł Jay Bothroyd, czołowy snajper Championship, który pod koniec 2010 roku zadebiutował w reprezentacji Anglii.

Początek sezonu obnażył kłopoty QPR w obronie. Umiejętności Danny’ego Gabbidona nie wystarczają już na Premier League, dlatego z odsieczą przybył Anton Ferdinand. Młodszy brat Rio powinien uporządkować niestabilną defensywę. Ciekawym wzmocnieniem będzie także boczny obrońca Luke Young. QPR kupowało najlepiej spośród beniaminków, dlatego powinno być spokojne o miejsce nad strefą spadkową.

Stoke City
Przybyli: Jerome (Birmingham, £4m), Palacios (Tottenham, £8m), Upson (West Ham, free), Woodgate (Tottenham, free), Crouch (Tottenham, £10m)

Odeszli: Dickinson (Watford, £200,000), Faye (West Ham, za darmo), Gudjohnsen (AEK Athens, za darmo), Sonko (Ipswich, za darmo).

Ocena transferów: 8/10

Na Brittania Stadium 31 sierpnia rozbito bank. Stoke odważnie sięgnęło po nowych piłkarzy, mimo najlepszego od lat sezonu, który zakończył się awansem do Ligi Europejskiej. Za rekordowe w historii klubu 10 mln funtów przyszedł Peter Crouch. Anglik uzupełni linię ataku z Kenwynem Jonesem. Crouch z umiejętnością gry w powietrzu powinien świetnie wpisać się w styl gry Stoke bazujący przecież na dośrodkowaniach od skrzydłowych Pennanta i Etheringtona. Przy stałych fragmentach gry i słynnych wyrzutach z autu Delapa w polu karnym na piłkę czyhać teraz będą Crouch, Jones, Woodgate, Huth i Shawcross – wszyscy powyżej 187 cm!

Tony Pulis znacząco wzmocnił defensywę, biorąc za darmo byłych reprezentantów Anglii – Johnatana Woodgate’a oraz Matthewa Upsona. Wysoki i mało ruchliwy blok obronny osłaniać ma Wilson Palacios. Twardy Honduranin nie zawodził, gdy dostawał regularne szanse gry w Tottenhamie, dlatego powinien sprawdzić się na Brittania Stadium.

The Potters nie pozbyli żadnego kluczowego zawodnika, stąd mają wystarczająco silną kadrę, aby walczyć w Premier League i europejskich pucharach. Finisz w okolicach ósmego miejsca powinien dobrze oddawać siłę składu Stoke.

Sunderland
Przybyli: Bendtner (Arsenal, wypożyczenie), Brown (£1m), O’Shea (£4m, obaj Man United), Elmohamady (ENPPI, £2m), Gardner (Birmingham, £6m), Larsson (Birmingham, za darmo),Vaughan (Blackpool, za darmo), Wickham (Ipswich,£8m).

Odeszli: Ferdinand (QPR, £4.5m), Henderson (Liverpool, £16m), Malbranque (Saint-Étienne, nieujawniona kwota), Zenden (szuka klubu). Wypożyczenie: McCartney (West Ham), Riveros (Kayserispor).

Ocena transferów: 9/10

Sunderland mocno przepracował okres transferowy. Pieniądze ze sprzedaży Darrena Benta wreszcie zostały mądrze rozlokowane. Steve Bruce łatał dziury w ataku Czarnych Kotów po utracie Benta i Danny’ego Welbecka, dlatego na Stadium of Light zawitali Nicklas Bendtner z obiecującym Connorem Wickhamem. Ten pierwszy miał dość grzania ławki na Emirates, a Sunderland stwarza mu szansę cotygodniowych występów na środku ataku. O Wickhama z kolei drużyna z północnej Anglii walczyła choćby z Liverpoolem. 18-latek ma czas na rozwój w solidnym klubie, ale pozbawionym wielkiej presji wyniku.

Bruce umiejętnie wykorzystał dobre układy z sir Alexem Fergusonem i za grosze wyciągnął z Old Trafford doświadczonych Wesa Browna oraz Johna O’Shea. Obaj nie mieli szans na regularne granie w Manchesterze. Jak udane to transfery najlepiej oddał występ Browna na Anfield, kiedy zupełnie przyćmił Andy’ego Carrolla. Dzięki nowym nabytkom Sunderland mógł pozwolić sobie na rozstanie z Antonem Ferdinandem.

Imponująco zmieniła się także linia pomocy. Odszedł wielki talent Jordan Henderson, jednak Sunderland nie miał prawa odrzucić tak intratnej oferty z Liverpoolu. Na zastępstwo zameldowali się sprawdzeni w boju Craig Gardner oraz Sebastian Larsson z Birmingham. Na deser Bruce sprowadził Davida Vaughana, głównego obok Charliego Adama autora spektakularnych występów Blackpool.

Luki w składzie uzupełnione, teraz tylko od menedżera Czarnych Kotów zależy wprowadzenie imponujących nabytków do składu. Sunderland ma szanse otrzeć się o europejskie puchary i zastąpić Everton na miejscu tuż za Wielką Szóstką ligi.

Swansea City
Przybyli: Caulker (Tottenham, wypożyczenie), Graham (Watford, £3.5m), Lita (Middlesbrough, £1.75m), Routledge (Newcastle, £1.8m), Tremmel (Red Bull Salzburg, za darmo), Vorm (Utrecht, £1.5m).

Odeszli: Harley (Brighton, £250,000).

Ocena transferów: 4/10

Do Swansea przylgnęła łatka drużyny grającej wyjątkowo atrakcyjny, ofensywny futbol. Styl ekipy Brendana Rodgersa nie zmienił się w awansie do najwyższej klasy rozgrywkowej. Pierwszy walijski klub w historii Premier League nie strzelił co prawda jeszcze ani jednego gola, ale w każdym dotychczasowym spotkaniu imponował ilością wymienionych podań i długim posiadaniem piłki.

Najlepszy zakup tego lata to bez wątpienia Michel Vorm. Holenderski bramkarz jest miłą niespodzianką nowego sezonu. Vorm broniąc karnego uratował Swansea od przegranej z Wigan, a później uratował punkt zatrzymując Asamoah Gyana z Sunderlandu.

Dużo dobrego można się także spodziewać po Waynie Routledge’u – szybkim skrzydłowym, który świetnie wpisał się w walijską drużynę. Aby za rok na Liberty Stadium nadal przyjeżdżały zespoły Premier League Swansea musi wznieść się na wyżyny umiejętności i bardziej od indywidualnych popisów, stawiać na kolektywną pracę całej jedenastki.

Tottenham Hotspur
Przybyli: Adebayor (Man City, wypożyczenie), Friedel (Aston Villa, za darmo), Ceballos (Barcelona, za darmo), Coulibaly (AC Siena, nieujawniona kwota), Parker (West Ham, £5m).

Odeszli: Crouch (Stoke, £10m), Hutton (Villa, £4m), Keane (LA Galaxy, do £3.5m), O’Hara (Wolves, £4million, może wzrosnąć do £5million), Palacios (Stoke, £8m), Woodgate (Stoke, za darmo). Wypożyczenia: Jenas (Villa), Bentley (West Ham), Caulker (Swansea), Khumalo (Reading).

Ocena transferów: 6/10

Zaskakująco cicho w szeregach Tottenhamu. Działacze Kogutów energię kumulowali na utrzymaniu w klubie Luki Modrica. Prezes Daniel Levy zdecydowanie odrzucał zaloty Chelsea. Chorwat, mimo woli odejścia na Stamford Bridge, nie powinien dąsać się i całym sercem wspierać dotychczasową drużynę. A umiejętności Modrica są wciąż wyjątkowe. Miło patrzy się bowiem na piłkarza, który o kolejnym zagraniu myśli jeszcze przed przyjęciem futbolówki, a z możliwych kierunków podania wybiera z reguły ten najlepszy.

Spurs obyli się bez szastania pieniędzmi. Kupiony Scott Parker to strzał w dziesiątkę. Reprezentant Anglii utwardzi miękki dotąd środek pomocy. Jego zdolności kreatorskie pasują do efektownego stylu gry Tottenhamu. Równie dobrym pomysłem było zastąpienie podatnego na błędy Heurelho Gomesa pewnym i doświadczonym Bradem Friedelem.

Menedżer Harry Redknapp zmierzy się z zadaniem okiełznania Emmanuela Adebayora. Togijczyk cechuje się wysoką skutecznością i robi użytek z solidnych warunków fizycznych. Pod względem piłkarskim bez wątpienia udźwignie rozwiązanie problemów w ataku Tottenhamu. Jednak, czy zawodnik zostawiający spaloną ziemię w Arsenalu i Manchesterze City będzie potrafił skupić uwagę wyłącznie na futbolu? W formacji ofensywnej pojawiła się także inna nowa twarz – piekielnie utalentowany Souleymane Coulibaly. 16-latek był gwiazdą tegorocznych Mistrzostw Świata U-17, ale jego czas w Premier League zapewne jeszcze nie nadejdzie.

Wątpliwość budzi wielka wyprzedaż zmienników Croucha, Huttona, O’Hary, Palaciosa, czy Jenasa. Redknapp zebrał potrzebne fundusze, jednak pozbawił się szerokiej i wyrównanej kadry. Bez wartościowych rezerwowych Tottenhamem zachwieją wszelkie problemy z kontuzjami graczy podstawowej jedenastki.

Koguty nadal straszą Balem, Lennonem, Defoe oraz Modriciem, dlatego spokojnie wyjdą na prostą po słabym starcie. Martwić mogą luki w obronie i wąski skład. O ponowny awans do Ligi Mistrzów będzie wyjątkowo trudno, ale szóste miejsce to optymalna ocena potencjału ekipy z White Hart Lane.

West Bromwich Albion
Przybyli: Foster (Birmingham, wypożyczenie), Fulop (Ipswich, za darmo), Gera (Fulham, za darmo), Long (Reading, do £7m).

Odeszli: Carson (Bursapor, £2.1m), Cech (Trabzonspor, £750,000), Ibáñez (Birmingham, nieujawniona kwota), Méïté (Dijon, za darmo), Miller (N Forest, £1.2m).

Ocena transferów: 6/10

Roy Hodgson tchnął w WBA nowe życie. Po fatalnej przygodzie na Anfield, angielski szkoleniowiec cudownie odmienił pogrążony w kryzysie West Brom. W sesji transferowej menedżer za priorytet  uznał wzmocnienie pozycji bramkarza. Błędy Scotta Carsona kosztowały zbyt wiele, dlatego na The Hawthorns zawitał Ben Foster. Były golkiper Birmingham też czasem zalicza poważne wpadki, ale wydaje się zdecydowanie bardziej utalentowany niż poprzednik między słupkami The Baggies.

W zeszłym sezonie eksplodował strzelecki talent Petera Odemwingie. Teraz Nigeryjczykowi z pomocą przybył Shane Long, który już strzelił bramki przeciwko Manchesterowi United oraz Chelsea.

Za The Hawthorns zatęsknił Zoltan Gera. Węgier kilkukrotnie nieźle zaprezentował się w barwach Fulham, a teraz zapragnął powrotu do WBA. The Baggies nie ponieśli dotkliwych strat personalnych, dlatego mają spore szanse na ponowne utrzymanie się w angielskiej elicie.

Wigan Athletic
Przybyli: Al Habsi (Bolton, £3.5m), Crusat (Almería, £1m), Maloney (Celtic, £1m), van Aanholt (Chelsea, wypożyczenie).

Odeszli: Caldwell (Birmingham, za darmo), N’Zogbia (Villa, £9.5m). Wypożyczenie: Boselli (Estudiantes).

Ocena transferów: 3/10

Wigan wbrew wszystkim prognozom ani myśli o rozbracie z Premier League. Drużyna z najgorszą frekwencją kibiców, ukryta w cieniu wielkich sąsiadów z Liverpoolu i Manchesteru od 2005 roku dzielnie walczy o punkty w ekstraklasie. The Latics udało się zatrzymać kuszonego przez Aston Villę menedżera Roberto Martineza. Włoch mimo niewielkich środków finansowych z powodzeniem kleci drużynę grającą w atrakcyjny futbol.

Dobry ligowy start Wigan nie zapowiada jednak łatwego sezonu. Z DW Stadium pożegnał się przebojowy skrzydłowy Charles N’Zogbia, zdecydowanie największa gwiazda drużyny. Skończyło się także wypożyczenie Toma Cleverley’a, który przebojem wskoczył do podstawowego ustawienia Manchesteru United. Wigan pozbyło się niewypału transferowego Mauro Boselliego. Napastnik nigdy nie zaaklimatyzował się na Wyspach.

Ograniczony budżet nie pozwolił na znaczące wzmocnienia. Na stałe kontrakt podpisał Ali Al-Habsi, któremu The Latics zawdzięczają wiele punktów w minionych rozgrywkach. Pozytywnie zaskoczyć może wypożyczony z Chelsea Patrick van Aanholt. Utrzymanie Wigan w lidze spocznie na barkach młodych pomocników Bena Watsona i Jamesa McCarthy’ego, ale chłopcy Martineza do ostatniej kolejki powinni drżeć o przedłużenie przygody w Premier League.

Wolverhampton Wanderers
Przybyli: Johnson (Birmingham, £6.4m), O’Hara (Tottenham, £4m).

Odeszli: Maierhofer (Red Bull Salzburg, £1m), Craddock, Hahnemann (szukają klubów).

Ocena transferów: 6/10

Wilki cudem uchowały się w lidze w zeszłym sezonie. Wolverhampton wygrywało z Liverpoolem lub Manchesterem United, ale zupełnie nie radziło sobie z drużynami walczącymi o utrzymanie. Mick McCarthy wiedział, że uzupełnienie składu jest niezbędne, aby ten sezon nie był tak dramatyczny jak poprzedni.

Wolves to jeden z najlepiej zarządzanych klubów na Wyspach, który przynosi zyski. Stadion Molineux jest rozbudowywany, aby Wolverhampton na stałe wpisało się na mapie drużyn Premier League.

Spokojną przyszłość ma zapewnić Roger Johnson, lider spadkowicza Birmingham City. Wilki obiegły kluby rywalizujące o podpis solidnego obrońcy. Johnson już wpasował się w formację McCarthy’ego, a nawet został mianowany nowym kapitanem. Wolves ściągnęli na stałe wypożyczonego na zeszły sezon Jamiego O’Harę, który sprawdził się na środku pomocy. Wolverhampton na wysokich obrotach zaczęli nowe rozgrywki, w składzie pozostali czołowi gracze – Jarvis, Doyle i Fletcher. Zanosi się na udany rok, zakończony w okolicach środka tabeli.

  1. Brak komentarzy.
  1. 17/08/2012 o 12:44

Zostaw komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: