Strona główna > Premier League > Nagrody po 6. kolejce Premier League, Ba najlepszy

Nagrody po 6. kolejce Premier League, Ba najlepszy

Czas podsumować zmagania 6. serii spotkań Premier League. Tym razem wyróżnił się autor hat-tricka Demba Ba [fot] z Newcastle. Zapraszam do zapoznania się z listą nagród  oraz na jedenastkę minionej kolejki w angielskiej elicie.

Najlepsza jedenastka 6. kolejki (1-4-4-2):

BR: David de Gea (1*, Manchester United)
PO: Branislav Ivanovic (1, Chelsea)
ŚO: Brede Hangeland (1, Fulham)
ŚO: Laurent Koscielny (1, Arsenal)
LO: Marc Tierney (1, Norwich)
PP: Jermaine Pennant (1, Stoke)
ŚP: Ramires (1, Chelsea)
ŚP: Youssuf Mulumbu (2, WBA)
LP: Gareth Bale (1, Tottenham)
N: Robin van Persie (2, Arsenal)
N: Demba Ba (1, Newcastle)
* razy w dotychczasowych jedenastkach kolejki

Zawodnik kolejki: Demba Ba (Newcastle) – Senegalczyk powoli wprowadzał się do drużyny Newcastle. Dopiero w pojedynku przeciwko Blackburn jego talent eksplodował z pełną mocą. Ba przypomniał się kibicom pamiętającym jego wysoką formę jeszcze z zeszłego sezonu w barwach West Hamu. Napastnik Srok imponował swobodą ruchów, siłą, koordynacją oraz skutecznym wykańczaniem akcji. Szczególne wrażenie zrobił potężny strzał przy pierwszym z jego trzech goli. Świetnie współpracował z Leonem Bestem.

Mecz kolejki: Stoke – Manchester United 1:1 – Czerwone Diabły okazały się możliwe do okiełznania. Rozpędzonych graczy sir Alexa Fergusona zatrzymała atletyczna armia Stoke. Przy ogłuszającym dopingu fanów The Potters, podopieczni Tony’ego Pulisa zagrali naprawdę dobre spotkanie. Każda ze stron mogła spokojnie przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę, ale sprawiedliwie mecz zakończył się remisem.

Gol kolejki: Luis Suarez (Liverpool) – snajper The Reds ciągle w wielkiej formie. To on był sobotnim koszmarem dla defensywy Wolves. Swoją grę podsumował ładną bramką. Najpierw umiejętnie uniknął linii spalonego, następnie dryblingiem wkręcił w ziemię wracających obrońców, a na koniec posłał mocny strzał w krótki róg bramki Wilków.
Wyróżnienie: Demba Ba (Newcastle, na 1:0), Mohamed Diame (Wigan, na 1:2)

Parada kolejki: David de Gea (Manchester United) – bramkarz zapomniał już o trudnych początkach kariery w Premier League i wreszcie zaczął wyglądać jak bramkarz warty kilkanaście milionów funtów. Hiszpan zniweczył piekielnie mocny strzał Andy’ego Wilkinsona odbijając go w wyśmienitym stylu na poprzeczkę. De Gea niedługo później kolejny raz uratował Czerwone Diabły, tym razem dobrą obroną płaskiego uderzenia.

Viceparada kolejki: Wojciech Szczęsny (Arsenal) – Polak utrzymuje wysoką dyspozycję. Tym razem swoją klasę udowodnił w 3. minucie spotkania z Boltonem, kiedy obroną wybił ekwilibrystyczny strzał Darrena Prately’a. Szczęsny popisał się świetnym refleksem i uchronił Kanonierów przed nerwowym startem.

Podanie kolejki: David Silva (Manchester City) – Hiszpan miał w sobotę wyjątkowo trudne popołudnie, ponieważ niemal cały mecz był indywidualnie pilnowany. Mimo wszystko Silva zdołał odbić piętno na grze The Citizens, tym razem popisując się kapitalną asystą przy golu Jamesa Milnera. Gwiazdor City związał wokół siebie trójkę obrońców i w odpowiednim momencie prześlizgnął podanie między linię defensywną Evertonu.
Wyróżnienie: Juan Mata (Chelsea, asysta przy golu Torresa na 1:0)

Kontrowersja kolejki: dwa zagrania ręką Alana Huttona (Aston Villa) w polu karnym – Szkot miał szczęście, że nie sprokurował rzutu karnego. O ile w jednym przypadku nie miał możliwości schowania ręki przed piłką, tak drugi raz z premedytacją wykonał ruch w stronę nadlatującego strzału. Hutton wybił tak futbolówkę zmierzającą w kierunku bramki i sędzia powinien podyktować jedenastkę dla QPR.

Gafa kolejki: Maynor Figueroa (Wigan) – Honduranin sprezentował gola piłkarzom Tottenhamu już w 3. minucie. Obrońca fatalnie podał wprost pod nogi Emmanuela Adebayora, a chwilę później futbolówka już trzepotała w siatce Wigan. Od tego momentu The Latics ani przez chwilę nie mogli marzyć o zdobyczy punktowej w starciu z Kogutami.

Zmiana kolejki: Mario Balotelli (Manchester City) – barwny Włoch długo czekał na swoją szansę. W tym sezonie rozegrał dotąd zaledwie 49 minuty w Premier League, ale pół godziny w meczu przeciwko Evertonowi wystarczyły mu na zostanie bohaterem Etihad Stadium. Strzał Balotelliego sforsował nieugiętą dotąd defensywę przyjezdnych. Ponadto były gracz Interu wniósł ożywienie na lewej flance City.

  1. Brak komentarzy.
  1. No trackbacks yet.

Zostaw komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: