Strona główna > Premier League > Na tropie partnerów dla Rooneya

Na tropie partnerów dla Rooneya

Anglia już dziś powinna zapewnić sobie bilet na Euro 2012. Ledwie remis w czarnogórskiej Podgoricy wystarczy, aby ekipa Fabio Capello znalazła się wśród uczestników turnieju w Polsce i Ukrainie. Jednym z ważniejszych dylematów selekcjonera reprezentacji Trzech Lwów będzie dobranie odpowiedniego uzupełnienia w ataku dla swojej megagwiazdy – Wayne’a Rooneya [fot].


Zapewnienie sobie kwalifikacji na Euro rozpocznie selekcję drużyny na przyszłoroczne zawody. Capello będzie miał niecałe dziewięć miesięcy na wybranie topowych piłkarzy w głodnej międzynarodowego sukcesu Anglii. Mecz przeciwko Czarnogórze będzie stanowił najważniejszy sprawdzian umiejętności drużyny od czasów przegranego Mundialu 2010.

Rooney to pewniak do miejsca w wyjściowej jedenastce Anglii. Wokół niego powstanie linia ofensywna, która ma zawojować polsko-ukraińskie stadiony. Olbrzymią zaletą snajpera Manchesteru United jest jego wszechstronność. Potrafi on równie dobrze grać jako środkowy napastnik, jak i na pozycji cofniętego atakującego, który wpiera pomocników. Capello, choćby w meczu w Walii, wystawiał Rooneya także skrzydle, jednak w bocznym sektorze boiska nie wykazuje on pełni talentu.

Pozycja wychowanka Evertonu wydaje się niepodważalna. Ale w jakie towarzystwo zaserwuje swojej największej gwieździe trener Anglików?

Dotychczas Capello najczęściej stawiał na ustawienie 4-3-3 z Rooneyem na środku ataku. Reprezentacja Trzech Lwów grała tak w ostatnich czterech meczach eliminacji. Rooney’a otaczali typowi skrzydłowi. Taka taktyka wykorzystywała wrodzoną szybkość Ashleya Younga, Stewarta Downinga oraz Theo Walcotta. W razie konieczności do dyspozycji pozostawał James Milner – zawodnik nie tak dynamiczny, ale wyróżniający się wśród innych bocznych pomocników umiejętnościami defensywnymi.

Anglia grająca trójką w ataku stawia na indywidualne rajdy obiema flankami, wymianę krótkich podań oraz płaskie dośrodkowania w pole karne. Z głębi pola ofensywę wspomaga wysunięty pomocnik Frank Lampard lub Steven Gerrard. Słabością systemu pozostaje brak zagrożenia w grze powietrznej oraz niska użyteczność graczy przedniej formacji w destrukcji.

Warto zatem rozważyć inne opcje ataku Anglii. Można cofnąć Rooneya na pozycję ofensywnego pomocnika, tak jak robi to najczęściej sir Alex Ferguson w Manchesterze United.

Jedną z alternatyw jest wystawienie z przodu wysokiego napastnika, który ulepszy grę w powietrzu. Warto go wykorzystywać w rozegraniu tyłem do bramki i przy adresowaniu długich piłek.

Naturalnymi kandydatami na to miejsce wydają się być Bobby Zamora oraz Andy Carroll. Ten pierwszy strzelił już w tym sezonie dla przeciętnego Fulham trzy bramki i zaliczył także trzy asysty. Zamora pracuje dla dobra całego zespołu. Wyróżnia się nietypową dla atakującego techniką i kreatywnością, gdyż w każdym swoim meczu Premier League notuje ponad dwa kluczowe podania do partnerów. Carroll z kolei dopiero odnajduje formę w barwach Liverpoolu. Na jego korzyść przemawia wiek (22 lata) oraz ponadprzeciętne zdolności gry głową. Jednak, aby mógł on myśleć o regularnych występach w reprezentacji, musi wrócić do dyspozycji, którą prezentował jeszcze w Newcastle.

Ustawienie z wysokim napastnikiem zabija jednak płynność rozegrania. Rośli gracze mniej wybiegają na wolne pole, stąd ataki są bardziej statyczne. Dlatego należy przeanalizować także trzecią możliwość dla przedniej formacji reprezentacji Anglii. Rooneya z powodzeniem można wystawić razem z dynamicznym snajperem.

To rozwiązanie wydaje się o tyle rozsądne, że na Wyspach rozbłysnęły talenty kilku takich napastników. Na wysokim poziomie w tym sezonie grają Danny Welbeck, Darren Bent, Gabriel Agbonlahor, Jermaine Defoe i Daniel Sturridge. Na początku tych rozgrywek najwięcej goli (4) uzbierał odrodzony Agbonlahor, którego jednak Capello nie widzi na razie w swojej kadrze. Miejsca w reprezentacji zabrakło także dla Sturridge’a, a to jego gwiazda błyszczy ostatnio wyjątkowo okazale.

Gracz Chelsea uczy się w błyskawicznym tempie. Po pełnym sukcesów okresie wypożyczenia do Boltonu wreszcie wdarł się do wyjściowego składu The Blues. Dotychczas Sturridge zaimponował finezją przy strzale piętą do bramki Sunderlandu oraz zdemolował obronę swojego byłego klubu z Reebok Stadium. Łącznie zebrał trzy gole i jedną asystę. Na ten moment właśnie on wydaje się najlepszym możliwym partnerem dla Rooneya. Teraz, na Euro 2012, a także w odległej przyszłości, gdyż Sturridge ma zaledwie 22 lata.

Kłopoty bogactwa nigdy nie powinny specjalnie martwić żadnego trenera. Capello pracuje w kraju szaleńczo zakochanym w piłce nożnej, w którym nie brakuje talentów. Ale Anglicy już przyzwyczaili swoich fanów do wpadek na wielkich turniejach. Pokolenie Lamparda, Owena, Gerrarda i Terry’ego potrafiło doczołgać się ledwie do ćwierćfinałów ważnych imprez. Na Euro 2012 wszystko w kadrze kręcić się będzie wokół Wayne’a Rooneya. Losy Trzech Lwów na boiskach w Polsce i Ukrainie w dużej mierze zależą od formy graczy formacji ofensywnej. Może warto otoczyć lidera z Manchesteru United młodymi gniewnymi, którzy nie znają cierpkiego smaku porażek.

  1. Brak komentarzy.
  1. No trackbacks yet.

Zostaw komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: