Strona główna > Premier League > Pięć faktów godnych uwagi przez 8. kolejką Premier League

Pięć faktów godnych uwagi przez 8. kolejką Premier League

Koniec przerwy na reprezentacje oznacza powrót na boiska gwiazd Premier League. Bez wątpienia hitem 8. serii spotkań będzie potyczka Liverpoolu z Manchesterem United, dlatego zapraszam na analizę ułatwiającą śledzenie losów angielskiego szlagieru. Poza tym dowiecie się kto regularnie psuje krew graczom Chelsea oraz co stanie się z rewelacjami początku sezonu – Newcastle i Aston Villą.

1. Klasyk na Wyspach

Sir Alex Ferguson nazywa sobotni mecz największym wydarzeniem w angielskim futbolu. Jego Manchester United w ostatnim czasie zbiera tęgie lanie na stadionie Liverpoolu. Gospodarze wygrywali na Anfield w trzech minionych pojedynkach. Czerwone Diabły jeszcze nigdy w historii Premier League nie przegrały cztery razy z rzędu na obiekcie jednego z rywali, dlatego za wszelką cenę będą chcieli uniknąć porażki w nadchodzący weekend.

Aby wywieźć punkty z Liverpoolu, Ferguson musi wynaleźć metodę na zatrzymanie Luisa Suareza. Urugwajczyk w poprzednim starciu obu ekip był absolutnie poza zasięgiem piłkarzy United.

Jednak od tamtego czasu The Reds mocno się zmienili. Teraz Liverpool atakuje głównie lewą stroną (38% wszystkich akcji). Kluczową rolę odgrywają tam nowo nabyci Jose Enrique oraz Stewart Downing. Trudne zadanie czeka zatem prawego obrońcę Czerwonych Diabłów. Ferguson zapewne nie zdecyduje się na wystawienie ofensywnie nastawionego Antonio Valencii, stąd misję zneutralizowania największego zagrożenia Liverpoolu otrzyma Phil Jones lub Chris Smalling. Obaj są jednak nominalnymi środkowymi defensorami, co bezlitośnie może wykorzystać duet Enrique-Downing.

Kenny Dalglish musi znaleźć odpowiednie miejsce dla wracającego do podstawowego składu Stevena Gerrarda. Anglik prawdopodobnie zagra w środku pola wraz z Lucasem i Charliem Adamem. Pojedynek z tą trójką będzie prawdziwym testem dla formacji 4-4-2 stosowanej dotąd przez Manchester United. Czy para środkowych pomocników przyjezdnych poradzi sobie z przewagą liczebną rywala?

2. Czerwone koszulki, czerwone i kartki

Bitwa o Anglię, poza znakomitymi akcjami w wykonaniu wielkich gwiazd futbolu, oferuje także atmosferę godną derbów. W minionych sezonach zawodnikom obu stron często gotowały się głowy. Efektem było aż pięć czerwonych kartek z ostatnich siedmiu pojedynkach United z Liverpoolem.

Aż trzykrotnie z boiska sędziowie usuwali Nemaniję Vidicia. Serb wyleczył kontuzję z początku sezonu i na Anfield wróci do wyjściowego składu Czerwonych Diabłów.

Ponadto arbitrzy podyktowali w tych starciach aż cztery rzuty karne w pięciu meczach. Jak widać menedżerowie nie muszą się martwić o determinację swoich podopiecznych.

3. Nie pękają w Chelsea

Chelsea uczyniła ze Stamford Bridge prawdziwą twierdzę. W dziesięciu poprzednich starciach u siebie The Blues ledwie raz oddali punkty, remisując w maju z Newcastle 2:2.

Ale ich sobotni przeciwnik Everton jak nikt inny potrafi grać w zachodnim Londynie. Z każdej wizyty na Stamford Bridge w ostatnich pięciu sezonach The Toffees przywozili cenny remis. Dodatkowo Everton na wyjeździe wyeliminował Chelsea z Pucharu Anglii. Szczególny patent na The Blues znalazł Louis Saha, który pięciokrotnie pokonał bramkarza rywali.

Mimo wszystko Everton nie będzie faworytem. Podopieczni Davida Moyesa chcą uniknąć trzeciej porażki z rzędu, ale przeciwko Chelsea wydaje się to raczej niemożliwe. Aby marzyć o zdobyczy punktowej, The Toffees muszą uszczelnić defensywę w końcówce meczu. Dotąd drużyna z Liverpoolu straciła aż sześć goli w ostatnich 30 minutach spotkań w Premier League.

4. Koniec łaskawego terminarza

Newcastle oraz Aston Villa nie znalazły jeszcze pogromcy w tym sezonie. Tak dobrej inauguracji sprzyjał jednak bardzo korzystny kalendarz. Obie ekipy konfrontowały się dotychczas z niżej notowanymi przeciwnikami (Newcastle zremisowało z osłabionym, pozbawionym formy Arsenalem).

W 8. kolejce Premier League czeka ich pierwszy poważny test. Newcastle podejmie u siebie będący na fali czterech kolejnych zwycięstw Tottenham, natomiast Aston Villa pojedzie do wicelidera Manchesteru City.

Na St. James’ Park najciekawiej zapowiada się batalia środkowych pomocników. Dotąd imponowała zarówno para Cheik Tiote – Yohan Cabaye, jak i duet Luka Modric – Scott Parker. Kibice w Newcastle obejrzą zatem pojedynek czołowych graczy angielskiej ekstraklasy o przejęcie kontroli nad środkową strefą boiska.

Aston Villa z dużymi obawami przystąpi do rywalizacji na Etihad Stadium. The Villans fatalnie wspominają ubiegłoroczne wycieczki do błękitnej części Manchesteru. W lidze przegrali tam 0:4, a w pucharach 0:3. Cztery gole w tych starciach uzbierał Mario Balotelli. Jego występ w sobotnie popołudnie stoi pod znakiem zapytania. Przy jego absencji, kłopotach zdrowotnych Sergio Aguero i skomplikowanej sytuacji Carlosa Teveza, jedynym rasowym napastnikiem w talii Roberto Manciniego pozostanie Bośniak Edin Dżeko.

5. Spotkania o sześć punktów

Weekend w Premier League to także dwa mecze, w których żadna z drużyn nie może pozwolić sobie na porażkę.

Norwich podejmie Swansea w pierwszym tegorocznym pojedynku dwóch beniaminków. Oba zespoły znajdują się obecnie w górnej połówce tabeli, ale historia przypomina jak ważne są zwycięstwa w meczach między świeżo upieczonymi ligowcami. Wszystko wskazuje na to, że to Norwich powinno wyłuskać z tego starcia komplet punktów, ponieważ wygrało dziewięć z dziesięciu ostatnich meczów u siebie przeciwko Łabędziom.

Znacznie większa presja towarzyszyć będzie rywalizacji Wigan z Boltonem. Kluby te okupują dno tabeli. Ciągnie się za nimi fatalna seria kolejnych porażek – czterech w przypadku The Latics i aż sześciu przegranych z rzędu Kłusaków. Mecz nie zapowiada się jednak, na wyjątkowo pasjonujący. W zeszłych czterech starciach tych drużyn na DW Stadium padły zaledwie trzy gole.

  1. Brak komentarzy.
  1. No trackbacks yet.

Zostaw komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: