Strona główna > Premier League > Premier League na wykresach – 13. kolejka

Premier League na wykresach – 13. kolejka

Dzisiejszą analizę taktyk menedżerów w Premier League zdominowały porównania. Pod lupę wziąłem końcówkę meczu na Old Trafford, nieskuteczność u siebie Liverpoolu i Swansea, rozwój Wojciecha Szczęsnego oraz świetną zmianę menedżera Norwich. 

1. Późna pobudka

Manchester United tylko zremisował z Newcastle na Old Trafford i nie odrobił straty do prowadzącego sąsiada zza miedzy. Mistrzowie Anglii za późno zabrali się do zmasowanych ataków. W pierwszej połowie to Newcastle rządziło w środku pola. Pomocnicy Srok spokojnie rozgrywali piłkę nawet na połowie Man United. Czerwone Diabły grały zbyt głęboko w obronie.

Oblicze spotkania zmieniło się diametralnie w ostatnim kwadransie. Powyższy wykres pokazuje różnicę w ilości, jakości i stylu podań Manchesteru (góra) i Newcastle (dół) od 75 minuty. Zawodnicy sir Alexa Fergusona szaleńczo atakowali, korzystając głównie z lewej strony boiska. Patrice Evra oraz Ashley Young posyłali wiele dośrodkowań w pole karne rywala. Oskrzydlanie akcji okazało się  dobrym pomysłem, ponieważ podania z bocznych stref docierały do napastników Manchesteru. Brakowało tylko dokładnego wykończenia.

Goście przetrwali, ponieważ uderzenia Javiera Hernandeza i spółki fenomenalnie bronił Tim Krul. Holenderski bramkarz Newcastle miał do pomocy ofiarnych obrońców, którzy w całym meczu zablokowali aż 11 strzałów (sam Steven Taylor zaliczył pięć bloków). W ataku przyjezdni koncentrowali się wyłącznie na wybijaniu piłek, nawet nie próbowali dłużej utrzymywać posiadania. Sroki Alana Pardewa były zmuszone do takiej gry, gdyż od 77. minucie bronili się w osłabieniu po czerwonej kartce dla Jonasa Gutierreza.

2. Kłopoty w domu

Liverpool zremisował na Anfield czwarty ligowy mecz z rzędu. W całym sezonie The Reds zdobyli u siebie ledwie 11 punktów w siedmiu spotkaniach- tyle co Stoke i Norwich.

Dotychczas podopieczni Kenny’ego Dalglisha kreowali sobie wiele szans na zdobycie goli, ale mieli wielkie problemy z wykorzystywaniem sytuacji. Podobnie było w starciu z Manchesterem City.

Liverpoolczycy opanowali środek pola (genialny Lucas, który pokrył Davida Silvę i Samira Nasriego) i częściej zagrażali bramce przeciwnika. Co z tego, skoro atakujący The Reds nie potrafili umieścić piłki w siatce.

Podobna sytuacja zdarzyła się już wcześniej podczas rywalizacji ze Swansea i Norwich. Prezentowany wykres pokazuje jak wiele strzałów oddawał Liverpool w meczach z Man City (góra) oraz Norwich (dół) u siebie. W oczy rzuca się duża ilość czerwonych strzałek oznaczających niecelne uderzenia.

Na Anfield Liverpool strzelał na bramkę przeciwnika łącznie 136 razy (19 razy na mecz). Zdobył tylko dziewięć goli. Zatem tylko niecałe 7% prób The Reds znajdowało drogę do siatki. Dla porównania, Chelsea na Stamford Bridge zamieniała na gole 16% strzałów (zdobyła ich 19).

3. Brak im ostrza

Podobny problem jak Liverpool ma Swansea. Łabędzie zaliczyły na Liberty Stadium aż cztery mecze bez zdobyczy bramkowej.

O ile Liverpool regularnie ostrzeliwuje golkiperów gości, tak Swansea znacznie rzadziej narusza ich spokój. Walijczycy mają drugą po Stoke najniższą średnią strzałów na własnym stadionie. Swansea znana jest z długiego rozgrywania krótkich podań, ale cierpi na brak wykończenia koronkowych akcji.

Tę słabość obnażyło niedzielne spotkanie przeciwko Aston Villi. Na wykresach można zaobserwować porównanie podań celnych (góra) i niecelnych (dół) w wykonaniu Swansea. Na pierwszy rzut oka widać, że Łabędzie praktycznie nie posyłali dokładnych zagrań w polu karnym The Villans. Próby dośrodkowań i zagrań w szesnastkę gości kończyły się w większości stratą piłki. Dość powiedzieć, że wysunięty napastnik Swansea Danny Graham nie oddał ani jednego strzału i został zmieniony w 56. minucie.

Styl Łabędzi jest wyjątkowo atrakcyjny, ale bez umiejętności sforsowania bloku defensywnego rywali, beniaminkowi z Walii będzie trudno o korzystne wyniki w Premier League. Swansea potrzeba głodnego goli atakującego lub zdolnego posyłać otwierające podania rozgrywającego.

4. Dojrzałość Szczęsnego

Arsenal miał wyjątkowo ciężką przeprawę z Fulham. Kanonierom zmęczonym po bojach w Lidze Mistrzów brakowało sił do prowadzenia szybkiej gry.

Jedną z ciekawostek, którą dało się zauważyć z tego przeciętnego spotkania była zmiana stylu podań Wojciecha Szczęsnego. Na wykresie widać porównanie zagrań Polaka z meczu przeciwko Fulham (góra) oraz z zeszłorocznego debiutu Szczęsnego w Premier League na Old Trafford (dół).

Po meczu z Manchesterem United chwalono go za udane obrony, ale został skrytykowany za pełne paniki i niedokładności wybicia. Przez niecały rok bramkarz Arsenalu dojrzał i poprawił grę nogami. Z Fulham pomylił się tylko przy jednym podaniu, podczas gdy przeciwko United posłał aż 20 niecelnych piłek. Szczęsny teraz inauguruje akcje przez zagrania do własnych obrońców, dzięki czemu Arsenal może częściej konstruować ataki pozycyjne.

5. Zwycięska decyzja

Spotkanie dwóch beniaminków na Carrow Road było wyrównane do 70. minuty. Wtedy menedżer Norwich zdecydował się na podwójną zmianę i wprowadził na plac gry Granta Holta (strzelca zwycięskiego gola) i Wesa Hoolahana, który asystował przy trafieniu na 2:1.

Na wykresie można dostrzec jak udanie podawał Hoolahan pod bramką QPR. Trzy podania posłał już wewnątrz pola karnego gości. Ofensywny pomocnik rozruszał ataki Norwich, szczególnie w przedniej strefie. Menedżer Paul Lambert udanymi zmianami potrafił przechylić zwycięstwo na szalę Kanarków.

  1. 15/04/2014 o 16:41

    Wonderful goods from you, man. I have understand your stuff
    prior to and you’re simply too fantastic. I really like what you’ve got here, certainly like what you are stating
    and the way in which by which you are saying it.
    You make it enjoyable and you still care for to keep it smart.
    I can not wait to learn much more from you.
    This is really a wonderful site.

  2. 16/04/2014 o 23:22

    Oh my goodness! Impressive article dude! Thanks, However I
    am going through issues with your RSS. I don’t understand why I cannot subscribe to it.

    Is there anybody else getting similar RSS issues? Anyone that knows the solution will you kindly respond?
    Thanx!!

  3. 20/04/2014 o 09:39

    I have read so many posts on the topic of the blogger lovers except
    this post is in fact a pleasant piece of writing, keep it up.

  4. 28/04/2014 o 00:44

    I am extremely impressed with your writing skills and also with the layout on your blog.

    Is this a paid theme or did you modify it yourself?
    Anyway keep up the excellent quality writing, it’s rare to see a great
    blog like this one nowadays.

  5. 30/04/2014 o 14:51

    My brother recommended I might like this website. He was totally right.
    This post actually made my day. You cann’t imagine just how much time I had spent for
    this information! Thanks!

  1. No trackbacks yet.

Zostaw komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: