Strona główna > Premier League > Pięć faktów przed 14. kolejką Premier League

Pięć faktów przed 14. kolejką Premier League

Grudzień w Premier League oznacza zwiększoną intensywność rozgrywek. Zapraszam na przegląd pięciu faktów wartych uwagi podczas śledzenia 14. kolejki. Dziś mowa o kontuzji Lucasa, meczu w Newcastle, potrzebie rotacji, zmianach w Sunderlandzie oraz sprawdzianie dla Wigan i Boltonu.

Kontuzja Lucasa Leivy to poważny ból głowy Kenny'ego Dalglisha, fot: Daily Telegraph

1. Dziura w środku pola

Liverpool odniósł we wtorek wspaniałe zwycięstwo nad Chelsea i awansował do półfinału Pucharu Ligi. The Reds mają duże szanse na wywalczenie pierwszego trofeum od 2006 roku. Radosny nastrój na Anfield zmąciła informacja o poważnym urazie Lucasa Leivy. Brazylijczyk opuścił Stamford Bridge na noszach i nie zagra już do końca sezonu.

Lucas był dotąd niezbędny dla Liverpoolu. Ostatnio jego forma eksplodowała, zaliczył bowiem genialne występy przeciwko Chelsea i Manchesterowi City. Lucas notował najwięcej odbiorów piłki spośród wszystkich zawodników Premier League. Na nim opierały się podstawy strategii obronnej The Reds.

Od poniedziałkowego meczu z Fulham Kenny Dalglish musi znaleźć właściwe zastępstwo Lucasa. W buty Brazylijczyka mogą wejść Charlie Adam, Jordan Henderson, Jay Spearing lub ściągnięty z wypożyczenia do Blackpool Jonjo Shelvey. Nieobecność czołowego defensywnego pomocnika ligi to wielki problem dla Liverpoolu, ale szansę do rozkwitnięcia otrzymają rzadziej używani Spearing i Shelvey.

2. Bez wytchnienia

Początek grudnia oznacza w Premier League coraz ciaśniej upakowany terminarz. Zmęczenie i konieczność rotacji odbije się szczególnie na drużynach walczących na kilku frontach.

Przystępując do weekendowych zmagań ligowych menedżerowie Manchesteru United, City oraz Chelsea muszą pamiętać o zbliżających się meczach w Lidze Mistrzów. Z angielskich klubów tylko Arsenal może sobie pozwolić na ulgowe potraktowanie ostatniej kolejki fazy grupowej Champions League. Reszta brytyjskich reprezentantów będzie walczyła o przetrwanie w europejskich rozgrywkach.

Wszystkie wymienione drużyny musiały dodatkowo w środku tygodnia walczyć w Carling Cup. Angielska czołówka w niecałe dwa tygodnie rozegra po cztery spotkania. Zmęczenie faworytów mogą wykorzystać sobotni rywale United, City i Chelsea.

3. Hit na St. James’ Park

Chelsea w sobotę jedzie do Newcastle. Ten pojedynek zapowiada się na największy szlagier 14. kolejki.

Niepokonane u siebie Newcastle zakończy morderczą serię spotkań. Dwa tygodnie temu Sroki kilkukrotnie poważnie zagroziły Manchesterowi City, ale ostatecznie przegrały 1:3. W miniony weekend Newcastle wywiozło remis z Old Trafford po heroicznej obronie.

Dla Srok mecz przeciwko Chelsea wydaje się teoretycznie najprostszy. Ich rywale nie potrafią złapać odpowiedniego rytmu. Dobre wyniki (3:0 z Wolverhampton) przeplatają fatalnymi (dwie porażki u siebie z Liverpoolem). Chelsea przechodzi kryzys i Newcastle nie mogło wymarzyć sobie lepszego momentu na goszczenie londyńczyków.

Powodem do uśmiechu dla kibiców The Blues może być jednak bilans ostatnich meczów na St. James’ Park. Chelsea czterokrotnie wygrywała i remisowała w ośmiu minionych ligowych potyczkach w Newcastle.

4. Londyński test dla strefy spadkowej

W 14. kolejce drużyny ze strefy spadkowej przetestują kluby z północnego Londynu. Arsenal i Tottenham są w świetnej formie, co nie jest zbyt dobrą wiadomością dla Wigan oraz Boltonu.

Tottenham to obok Manchesteru City najlepsza drużyna Premier League ostatnich dwóch miesięcy. Koguty nie przegrały od dziesięciu spotkań, wygrywając aż dziewięć z nich. W sobotę podejmą Bolton, którego kadra przypomina salę szpitalną. Na liście kontuzjowanych znajduje się siedmiu zawodników, a jeden pauzuje za kartki. Kłusakom bardzo brakuje Stuarta Holdena i Lee Chung-Yonga.

Arsenal z kolei zwyciężał w pięciu z ostatnich sześciu meczów. Serię kolejnych triumfów przerwał w zeszłym tygodniu po remisie z Fulham. W sobotę Kanonierzy pojadą do Wigan, które w sezonie wygrało ledwie dwa razy. Pojedynek na DW Stadium powinien zaowocować w grad bramek, ponieważ Arsenal i Wigan mają jedne z najgorszych defensyw w lidze (odpowiednio 23 i 24 stracone gole).

5. Nowy trener, nowe nadzieje?

W Sunderlandzie zmiana warty. Zwolniony został Steve Bruce. Jego miejsce na ławce menedżerskiej zajmie w niedzielę asystent Eric Black.

Pod wodzą tymczasowego trenera Czarne Koty wybiorą się do Wolverhampton.  Ciekawe jak na piłkarzy Sunderlandu wpłynie pierwszy w tym sezonie na Wyspach efekt „nowej miotły”. W następnej kolejce klub z Stadium of Light ma poprowadzić już Martin O’Neill, który, jak donosi BBC, jest już po słowie z zarządem Sunderlandu.

  1. 03/07/2013 o 18:24

    Hi there! This blog post could not be written any better! Going through
    this article reminds me of my previous roommate!
    He always kept preaching about this. I’ll forward this information to him. Pretty sure he will have a very good read. Many thanks for sharing!

  1. No trackbacks yet.

Zostaw komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: