Strona główna > Premier League > Pięć faktów przed 15. kolejką Premier League

Pięć faktów przed 15. kolejką Premier League

Po rozstrzygnięciach Ligi Mistrzów Londyn się cieszy, a Manchester płacze. Emocje z europejskich rozgrywek trzeba już jednak odłożyć na bok i skupić uwagę na rywalizacji w Premier League. 15. kolejka serwuje szlagier Chelsea – Man City. Podczas tej serii gier warto zwrócić uwagę także na natłok kontuzji, domową formę Liverpoolu, spotkanie w Stoke oraz powrót Martina O’Neilla.

1. Powrót do korzeni

Wszystko co najlepsze Premier League zostawiła na sam koniec. W poniedziałkowy wieczór na Stamford Bridge zmierzą się Chelsea z Manchesterem City w meczu najbardziej rozstrzelanych zespołów w Anglii. Bramki powinny sypać się jak z rękawa.

Ale czy na pewno? Jeszcze tydzień temu brytyjska prasa huczała na temat kłopotów Chelsea z grą w obronie. Posada Andre Villas-Boasa wisiała na włosku. Portugalczyk wyciągnął wnioski z bolesnych porażek u siebie z Liverpoolem i poprzestawiał formację defensywną.

Przeciwko Newcastle i Valencii The Blues porzucili taktykę wysokiej linii obrony. Londyńczycy zaczęli bronić blisko własnego pola karnego jak za najlepszych czasów kadencji Jose Mourinho. Efekty był piorunujące. Chelsea oddała przeciwnikom inicjatywę w posiadaniu piłki, a sama wyprowadzała śmiertelnie kontry. Oba kluczowe spotkania ekipa Villas-Boasa wygrała 3:0.

Po zmianie strategii odżyli John Terry i Didier Drogba. Coraz więcej na Stamford Bridge znaczy Oriol Romeu – klasyczny defensywny pomocnik na wzór Claude’a Makalele. Odświeżona Chelsea ma obecnie wszystkie argumenty, aby powstrzymać Manchester City. Sprawie pomoże także zawieszenie Davida Luiza. Brazylijczyka, niepewnego w destrukcji, zastąpi na środku Branislav Ivanović.

Siedem dni temu The Citizens z dużym prawdopodobieństwem rozjechaliby Chelsea. Jednak teraz cofnięta defensywa The Blues ma szansę zastopować kreatywne podania prostopadłe – znak firmowy City. O tym kto wygra w zachodnim Londynie zadecyduje szczelność obrony gospodarzy.

2. Angielski szpital

W minionych dniach poważnych kontuzji doznało kilku piłkarzy niezwykle cennych dla swoich drużyn. Serię urazów zapoczątkował Lucas, a zaraz po nim posypali się Javier Hernandez, Shay Given, Andre Santos, Jermaine Jenas, Steven Taylor i przede wszystkim Nemanja Vidić. Dolegliwości ostatniej trójki wyeliminują ich z gry do końca sezonu.

Vidić w tych rozgrywkach decydował o solidności defensywnej Manchesteru United. W ostatnich pięciu ligowych meczach z Serbem w składzie, Czerwone Diabły straciły zaledwie jednego gola. Bez Vidicia United pożegnało się z Ligą Mistrzów i dało sobie strzelić sześć goli na Old Trafford. Kapitan zespołu zdecydowanie wyrastał poziomem ponad kolegów. Jego absencja może mieć fatalne skutki dla sezonu drużyny sir Alexa Fergusona.

Kontuzje oznaczają wielkie problemy w obronie także w Newcastle. Oprócz Taylora z kłopotami zdrowotnymi zmagają się Fabricio Coloccini oraz defensywni pomocnicy Cheik Tiote i Danny Guthrie. Sukcesy Srok z początku sezonu opierały się głównie na zgraniu bloku obronnego. Pierwszy test dla nowej formacji to wyjazd do Norwich. W ataku Kanarków biegają Steve Morison Grant Holt, którzy kochają twardą walkę. Eksperymentalnie ustawione Newcastle będzie miało spore trudności z powstrzymaniem tych graczy.

Ból głowy nad wyborem defensywy ma także Arsene Wenger. Z brakiem Santosa w Arsenalu skończyli się zdrowi boczni obrońcy. Na mecz z Evertonem Kanonierzy prawdopodobnie wystawią czterech środkowych defensorów.

3. Złe wspomnienia

Na Anfield po raz trzeci zawita beniaminek Premier League. W sobotę Queens Park Rangers sprawdzi formę Liverpoolu. Podopieczni Kenny’ego Dalglisha mają fatalne wspomnienia z poprzednich wizyt nowo promowanych drużyn.

Norwich i Swansea wywoziły z Anfield bezcenne remisy. Za każdym razem bohaterem zostawał bramkarz przyjezdnych. Czy golkiper QPR Paddy Kenny pójdzie w ślady poprzedników?

Liverpool remisował cztery ostatnie spotkania u siebie. Ta zła passa utrzymuje się przez nieskuteczność charakteryzującą tegorocznych The Reds. Jak podaje Opta, jedynie 9% uderzeń Liverpoolu znajdowało drogę do siatki. Tylko Wigan ma gorszą statystykę strzałów zamienianych na bramki.

4. Starzy znajomi

Po dwóch zwycięstwach z rzędu zmieniły się nastroje w Stoke. Piłkarzy Tony’ego Pulisa czeka wyjątkowo trudne zadanie utrzymania korzystnej passy. Na Britannia Stadium przyjedzie fantastyczny w ostatnich tygodniach Tottenham.

Dla Stoke mają szansę wystąpić aż trzej gracze, którzy jeszcze w zeszłym sezonie przywdziewali koszulki Kogutów – Peter Crouch, Wilson Palacios i Jonathan Woodgate.

Przed meczem ciekawe statystyki prezentuje portal WhoScored. Wynika z nich, że Tottenham aż 31% goli traci po uderzeniach głową. Z kolei 64% bramek Stoke padło po stałych fragmentach gry. Najsilniejsza strona gospodarzy jest zarazem najsłabszym punktem Kogutów.

5. Czarodziej z Irlandii Północnej

Prawie półtora roku bez pracy pozostawał Martin O’Neill. Menedżer swoją nową przystań znalazł w Sunderlandzie.

Kibice Czarnych Kotów marzą o tym, aby O’Neill powtórzył sukcesy z poprzednich klubów. Północny Irlandczyk znany jest z ulepszania drużyn, które prowadzi. Wycombe i Leicester wprowadzał do wyższych klas rozgrywkowych. W Celticu sięgał po trzy tytuły mistrzowskie oraz osiągnął finał Pucharu UEFA. Aston Villę trzykrotnie zostawiał na wysokim, szóstym miejscu w tabeli.

W tym sezonie celem O’Neilla będzie utrzymanie Sunderlandu w lidze. Czarne Koty stoją obecnie na krawędzi strefy spadkowej. Pierwszym krokiem O’Neilla na Stadium of Light będzie spotkanie u siebie z Blackburn. Rovers to sąsiedzi z tabeli, zatem nowy menedżer pracę zaczyna od pojedynku za sześć punktów.

  1. Brak komentarzy.
  1. No trackbacks yet.

Zostaw komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: