Strona główna > Premier League > 5 faktów przed 18. kolejką EPL

5 faktów przed 18. kolejką EPL

Wesołych Świąt z Premier League. Tradycyjnie już piłkarze na Wyspach urozmaicają kibicom świąteczne biesiady meczami w Boxing Day. Zapraszamy na przegląd tego co szykują nam zawodnicy angielskiej ekstraklasy.

Boxing Day to raj dla kibica Premier League

1. Boxing Day

Drugi dzień świąt Bożego Narodzenia w Anglii to czas robienia zakupów i rozdawania prezentów. Dzieci cieszą się z paczek od Mikołaja, dorośli dostają zastrzyk solidnych emocji na piłkarskich boiskach.

Premier League jako jedyna z wielkich lig europejskich nie zatrzymuje swojego biegu na święta. Wyjątkowa seria spotkań zacznie się o 13.00 (14 czasu polskiego). Najbardziej typowo dla brytyjskiej kultury piłkarskiej zapowiada się ostatni poniedziałkowy mecz – Stoke z Aston Villą.

Obie drużyny preferują stary angielski „kick and rush”. Bezpośrednia taktyka zakłada posyłanie długich piłek. Futbolowej tradycji stanie się zadość.

2. Powrót rasizmu na boiska?

W tygodniu poprzedzającym święta brytyjskimi mediami zatrząsnęły afery rasistowskie w świecie piłki. Autorzy zamieszania – John Terry z Chelsea oraz Luis Suarez z Liverpoolu – zagrali w poprzedniej kolejce, mimo nagonki ze strony kibiców.

Sprawa w większym stopniu dotknie Liverpool. Suarez, gwiazda i motor napędowy drużyny, został zawieszony na osiem spotkań. Przeciwko Blackburn Urugwajczyk jeszcze zagra, ponieważ będzie odwoływał się od kary nałożonej przez FA.

Suarez musi zainspirować kolegów do przełamania słabej passy w meczach na Anfield. The Reds zremisowali u siebie cztery z pięciu ostatnich meczów. Gospodarze nie mogli sobie wymarzyć lepszego scenariusza, ponieważ do Liverpoolu przyjedzie ostatni zespół w tabeli. Komu jak komu, ale drugiej najsłabszej obronie Premier League da się nastrzelać sporo bramek.

Tym bardziej, że w ekipie Rovers brakuje czterech podstawowych obrońców, a na kłopoty zdrowotnie narzeka też bramkarz Paul Robinson. Dodatkowo w Blackburn panuje ciężka atmosfera. Kibice lżą menedżera Steve Keana, który jeszcze utrzymuje swoje stanowisko. Paradoksalnie, mecz wyjazdowy będzie dla Keana odpoczynkiem od bluzg ze strony sympatyków Rovers.

3. Mission impossible

Wigan opromienione remisami z Chelsea i Liverpoolem staje przed największym wyzwaniem. The Latics wybierają się w krótką podróż na Old Trafford. Czy świta Roberto Martineza jest w stanie zastopować trzeciego z rzędu faworyta?

Drużyna Wigan korzystny wynik z Manchesteru zechce wywalczyć w oparciu o taktykę 5-3-2. Trójka stoperów będzie miała za zadanie zagęścić środek boiska i wybić z uderzenia ofensywę Czerwonych Diabłów.

Manchester United to spotkanie może wygrać szarżami skrzydłowych. Języczkiem u wagi zostanie Antonio Valencia.  Były gracz Wigan jest ostatnio w wyśmienitej dyspozycji. Ekwadorczyk w trzech ligowych meczach zaliczył aż pięć asyst.

Za gospodarzami przemawia także historia. W 13 meczach o stawkę United zawsze wygrywało starcia z Wigan.

4. Kluczowe flanki

Arsenal to zdecydowany faworyt pojedynku z Wolverhampton. W normalnych warunkach Kanonierzy nie mieliby się o co martwić przed meczem u siebie z Wilkami. Jednak kadrę londyńczyków przetrzebiły kontuzje obrońców. Spustoszenie panuje na bokach defensywy.

Absencje skrajnych obrońców to woda na młyn Wolves. Podopieczni Micka McCarthy’ego najczęściej w Premier League atakują bokami. Skrzydłowi Matthew Jarvis oraz Stephen Hunt sporo się nabiegają we wtorkowe popołudnie na Emirates. Czy ich postawa może zaowocować sensacją w Londynie?

O spokój fanów Arsenalu powalczy Robin van Persie. Holendrowi brakuje dwóch goli do wyrównania rekordu ligi w ilości strzelonych bramek w roku kalendarzowym. Do dogonienia Alana Shearera pozostały mu dwie kolejki.

5. Na szczycie choinki

Manchester City po raz pierwszy od 1929 roku spędził Boże Narodzenie na czele ligowej tabeli. O utrzymanie zaszczytnej pozycji do Sylwestra The Citizens będą bili się w West Bromwich.

Na Etihad Stadium panują szampańskie nastroje. City wygrało z Arsenalem, a następnie przejechało się jak walec po Stoke. Przeciwko The Potters ekipa Roberto Manciniego zanotowała 76% posiadanie piłki – to liczby iście barcelońskie.

City będzie zdecydowanym faworytem starcia na The Hawthorns. Gospodarze swoich szans poszukają w kontrach. W ten sposób West Brom wywalczył efektowne zwycięstwo w Newcastle. Defensywa lidera tabeli musi zatem sprawnie organizować szyki, aby zatrzymać szybkonogiego Shane’a Longa.

  1. Brak komentarzy.
  1. No trackbacks yet.

Zostaw komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: