Strona główna > Premier League > United znów panuje w Manchesterze – analiza taktyczna

United znów panuje w Manchesterze – analiza taktyczna

Zgodnie z oczekiwaniami derby Manchesteru w Pucharze Anglii przyniosły olbrzymie emocje. Drużyna sir Alexa Fergusona wygrywała już 3-0, ale gospodarze z Etihad Stadium solidnie wystraszyli swoich lokalnych rywali w drugiej połowie doprowadzając do wyniku 3-2 dla United.

Mecz stanowił wciągające widowisko dla neutralnego kibica. Był też znakomitą szkołą taktyki, głównie w wykonaniu Roberto Manciniego. Włoski menedżer trzykrotnie rotował ustawieniem zespołu.

1. 4-2-3-1 City vs 4-4-2 United (0-12 min.)

Obaj trenerzy nie dokonali większych korekt w systemach gry, który zwykle stosują w spotkaniach Premier League. Mancini musiał przemeblować środek pomocy, z którego wypadli Gareth Barry (zawieszenie) i Yaya Toure (Puchar Narodów Afryki). Nowy duet stworzyli defensywny Nigel de Jong oraz energiczny James Milner. Przy bocznej linii miejsce otrzymał Adam Johnson, który miał rozciągać ofensywę City. Wreszcie w swojej preferowanej roli, zawodnika grającego tuż za napastnikiem, znalazł się Samir Nasri.

Zmienił się też lewy obrońca, gdyż włoski menedżer wpuścił na boisko lepszego w ataku Aleksandara Kolarova. W bramce stanął 24-letni Costel Pantilimon.

Mniejszej rotacji dokonał Ferguson, który zdecydował się posłać w bój zawodników regularnie występujących w lidze. Szansę występu od pierwszej minuty dostał weteran Ryan Giggs, a do linii ataku wrócił Danny Welbeck.

Od pierwszego gwizdka City zaczęło agresywnie, wysoko bronić nakładając pressing na pomocników rywali. Bardzo aktywny był Milner, który angażował się w destrukcję oraz wspierał Johnsona wbiegnięciami na prawe skrzydło. Stwarzał tym samym przewagę liczebną gospodarzy w tym rejonie boiska.

The Citizens przeważali w posiadaniu piłki i zmusili przyjezdnych do głębokiej obrony. Czerwonym Diabłom nie kleiło się konstruowanie ataków z jednym wyjątkiem. W 10. minucie błyskotliwym podaniem popisał się Giggs, a Wayne Rooney rozciągnął akcję do boku. Tam z pierwszej piłki dośrodkowanie posłał Antonio Valencia, które spadło idealnie przed obrońców City na głowę Rooneya. 1-0 dla United. Nic nie wskazywało na taki obrót sprawy.

Jeszcze większy cios gospodarze przyjęli dwie minuty później. Sędzia Chris Foy podjął mocno kontrowersyjną decyzję o wyrzuceniu z boiska filaru obrony City, kapitana Vincenta Kompany’ego.

2. Egzekucja w wykonaniu United (13-45 min.)

Mancini szybko przemeblował formację, zestawiając swój zespół w systemie 4-4-1 z Milnerem na boku obrony. Na schemacie zaznaczone są dwie żółte kreski, które pokazują linie obrony The Citizens.

Manchester United obudził się w obliczu przewagi liczebnej. Aktywniej z przodu zaczął grać Patrice Evra, czym zmusił Johnsona do częstszego pomagania w defensywie. United zwietrzyli szansę i zaczęli się dłużej utrzymywać się przy piłce. Zaktywizowali się skrzydłowi, szczególnie dynamiczny był Valencia. Już do końca spotkania United chętnie rozciągali ataki do boków i stamtąd płaskimi dośrodkowaniami usiłowali wepchnąć piłkę w pole karne przeciwnika. Po jednej z tych prób Welbeck zdobył gola na 2-0.

Drugim kluczowym elementem dla ofensywy Czerwonych Diabłów został Giggs. Walijczyk popisał się dwoma inteligentnymi podaniami, które bezpośrednio przyczyniły się do zdobycia pierwszego i trzeciego gola.

Stłamszeni gospodarze nie mieli solidnych argumentów, aby sprzeciwić się lokalnym rywalom. City zabrakło balansu między obroną a pomocą, w zbytnim osamotnieniu pozostał też Sergio Aguero. Kompletnie nieefektywny w środku pola był Nasri, który nijak nie skorzystał ze swych kreatorskich zdolności.

3. Odrodzenie City (45-90 min.)

Trener City poczekał do przerwy z przeprowadzeniem rewolucji taktycznej. Przed drugą połową miał sporo czasu na wyjaśnienie nowych schematów. Mancini wycofał z gry skrzydłowych, a na ich miejsce wprowadził dwóch obrońców. Pozornie defensywna zmiana, wskazywała na bronienie jak najniższego wymiaru kary. Angielscy eksperci stacji ITV przewidywali, że Mancini nie chce rewanżu za wynik 6:1 z pierwszych tegorocznych derbów Manchesteru.

Okazało się, że manewr Włocha okazał się strzałem w dziesiątkę. Pablo Zabaleta i Kolarov, w zależności od potrzeby, wcielali się w rolę obrońców lub pomocników. Mancini użył tym samym systemu zbliżonego do tego stosowanego przez Napoli (które w Lidze Mistrzów wygrało i zremisowało z Man City).

W drugiej połowie znacznie szczelniej prezentowała się defensywa City. Gospodarze bronili piątką obrońców, wspomaganą przez dwóch pomocników. The Citizens cofnęli się i bez większej presji na graczach rywali czekali na ich błędy rozegrania.

Zawodnicy z Etihad szybko wykorzystali wpadki przeciwników. Pierwszy gol padł po strzale z rzutu wolnego po faulu przed polem karnym United, druga bramka została strzelona po przechwycie Milnera. Winnym utraty kontaktowego gola City był wracający z emerytury Paul Scholes.

Doświadczony Anglik przydał się jednak United w utrzymywaniu posiadania piłki. Czerwone Diabły, świadome rozbudzonych apetytów gospodarzy, postanowili cierpliwymi podaniami przeczekać do końcowego gwizdka. Przyjezdni długimi seriami zagrań na połowie City osiągnęli swój cel i dowieźli korzystny wynik.

Podsumowanie

Manchester City dobrze rozpoczął spotkanie, ale został ukarany szybką kontrą United. Momentem przełomowym była czerwona kartka dla Kompany’ego. Goście nie czekali długo, przycisnęli rozbitych i osłabionych rywali, aplikując im dwa kolejne gole.

Wydawało się, że w drugiej połowie ekipa Fergusona pokusi się o kolejne trafienia. Ale menedżer City umiejętnie dostosował taktykę, sprawiając tym samym, że mecz do końca był wciągający.

United osiągnęli niezwykle cenny rezultat na obiekcie głównego rywala. Drużyna z Old Trafford może dalej walczyć o cenne trofeum, szczególnie że odpadła im rywalizacja w Lidze Mistrzów. Triumf na Etihad z pewnością poprawi też minorowe nastroje spowodowane porażkami z Blackburn i Newcastle.

Gospodarze przegrali, ale do końca dzielnie walczyli o odwrócenie losów spotkania. Dużo ciepłych słów należy się Manciniemu, który udowodnił swoją elastyczność taktyczną.

  1. Brak komentarzy.
  1. No trackbacks yet.

Zostaw komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: