Strona główna > Premier League > Pięć faktów przez 21. kolejką EPL

Pięć faktów przez 21. kolejką EPL

W Anglii po pucharowej przerwie wracają zmagania ligowe. W najciekawszym meczu 21. kolejki Chelsea zmierzy się z Sunderlandem. Podczas tego weekendu warto też zwrócić uwagę na amerykański zaciąg, powrót do trenerki Marka Hughesa, starcie kochających podania Swansea z Arsenalem oraz przyjemny kalendarz ekip z Manchesteru.

Koledzy w Los Angeles, rywale w Anglii - Robbie Keane i Landon Donovan

1. Posiłki z Ameryki

Styczniowe okno transferowe w Premier League dotąd upływa głównie pod znakiem powrotów. Wielkie postaci w historii ligi – Thierry Henry i Robbie Keane – postanowiły poświęcić przerwę w rozgrywkach Major League Soccer na pojedynki w Anglii. Podobną drogą podążył Landon Donovan, który dołączył na kilka tygodni do Evertonu.

Trio z USA wniesie do swoich zespołów bezcenną porcję doświadczenia. Z upływem lat ubyło im dynamiki, ale znacznie lepiej czytają grę, mogą zostać też inspiracją dla młodszych kolegów. Zaprezentowali postawę godną pochwały. Wakacje w Los Angeles lub Nowym Jorku zamienili na codzienne treningi i najbardziej wymagające rozgrywki na futbolowej mapie. Prawdziwa miłość do piłki.

Keane i Donovan, koledzy klubowi z LA Galaxy, już na początek nowej przygody z Premier League zmierzą swoje siły. Aston Villa Keane’a podejmie u siebie w sobotę Everton Amerykanina. Henry na ponowną szansę gry w angielskiej ekstraklasie poczeka do niedzieli.

2. Zmiana warty w QPR

Mark Hughes wytrzymał ponad pół roku poza ławką trenerską. Po udanej przygodzie z Fulham (ósme miejsce w zeszłym sezonie), analizował mecze w stacji Sky Sports. W niedzielę po raz pierwszy poprowadzi do boju Queens Park Rangers. Londyńczycy pojadą na trudny teren do Newcastle.

QPR w ostatnich ośmiu meczach aż sześć razy przegrywało, remisując dwukrotnie. Tak fatalna seria zakończyła się zwolnieniem Neila Warnocka. Dla Warnocka, lubianego przez dziennikarzy za szczerość wypowiedzi, Premier League okazała się zbyt wysokimi progami.

Pierwsza tegoroczna zmiana trenerów, ta w Sunderlandzie, okazała się strzałem w dziesiątkę. Czy podobnie będzie w przypadku QPR? Pewne jest jedno – Rangersi aktywnie spędzą okres transferowy. Nowy menedżer zawsze chce uzupełnić skład swoimi ludźmi. Pierwszymi celami Hughesa w QPR jest ściągnięcie na Loftus Park Alexa z Chelsea oraz Christophera Sambę z Blackburn.

3. Niejasny faworyt

W najlepiej zapowiadającym się spotkaniu kolejki Chelsea podejmie u siebie Sunderland. Zwykle The Blues byliby murowanymi faworytami do sięgnięcia po trzy punkty. Ale Czarne Koty zamieniły się w lwy pod okiem Martina O’Neilla. Od przyjścia nowego menedżera (sześć spotkań) Sunderland zdobył 13 punktów – tylko Tottenhamowi udało się w tym czasie uzbierać więcej „oczek”. Dla porównania, pod wodzą Steve’a Bruce’a klub z północy Anglii w 14. kolejek uciułał ledwie 11 punktów.

O’Neill dokonał roszad w składzie. Odważnie postawił na młodego skrzydłowego Jamesa McCleana. Ważną rolę w zespole ma też często pomijany przez Bruce’a David Vaughan, który zaufanie nowego szefa odpłacił już dwiema bramkami.

Chelsea z meczów przeciwko Sunderlandowi ma praktycznie same dobre wspomnienia. W ostatnich 14 potyczkach aż 13 razy wygrywała. Jedyna porażka zdarzyła się w zeszłym roku na Stamford Bridge. Zwycięstwo Czarnych Kotów 3:0 było jedną z największych sensacji poprzedniego sezonu.

Gospodarzy do zwycięstwa ma poprowadzić Fernando Torres. Hiszpan ostatnio odkleił się od ławki rezerwowych. W meczu z Wolverhampton udanie kreował sytuacje swoim kolegom. Teraz na jego braki spadnie odpowiedzialność za trafianie do siatki, po tym jak na Puchar Narodów Afryki wyjechał Didier Drogba.

4. Dla purystów

Mecz Swansea i Arsenalu na Liberty Stadium będzie najlepszym wyborem dla kibiców kochających długie wymiany podań. Oba zespoły świetnie posługują się piłką. Są w czołówce najwięcej i najcelniej podających oraz drużyn długo utrzymujących posiadanie (Arsenal 59%, Swansea 56%).

Różnica w podejściu obu klubów leży w strefach operowania podaniami. Swansea preferuje rozegrania z tyłu lub środku boiska. Warto zauważyć, że najwięcej podań w meczach średnio notuje stoper Ashley Williams. Arsenal woli przebywać na połowie przeciwnika.

Nastawienie Swansea owocuje znakomitym bilansem defensywnym. Na Liberty Stadium Łabędzie straciły ledwie cztery gole, sześciokrotnie zachowując czyste konto. Ze sforsowaniem bloku obronnego Kanonierzy będą musieli sobie radzić bez Gervinho. Na jego miejsce wskoczy najprawdopodobniej Andrei Arshavin, który jednak w tym sezonie notorycznie zawodzi oczekiwania. Może to szansa na kolejny błysk Thierry’ego Henry?

Arsene Wenger znacznie większy problem będzie miał z zestawieniem linii obrony. Z powodu kontuzji pauzuje sześciu defensorów, w tym wszyscy nominalni boczni. Menedżer Arsenalu został z pięcioma zdrowymi obrońcami, wśród których znajdują się Ignasi Miquel i Sebastien Squillaci – gracze nie pasujący do klubu o największych ambicjach.

5. Szansa na odbicie

Ostatnie tygodnie nieco popsuły humory w Manchesterze. United przegrali dwa ostatnie ligowe potyczki, City zaś ulegli w trzech z minionych czterech spotkań. The Citizens polegli w prestiżowych derbach z Czerwonymi Diabłami, a także są na krawędzi pożegnania się z Pucharem Ligi.

Możliwość podreperowania stanu punktowego w 21. kolejce wydaje się bardzo prawdopodobna. United będą u siebie gościć Bolton. Kłusaki odbiły się od dna ligowej tabeli, ale nadal znajdują się w strefie spadkowej. Prawdopodobnie na Old Trafford bramki Boltonu będzie strzegł Adam Bogdan. Węgier dwukrotnie grał w tym sezonie w lidze i za każdym razem zaliczał koszmarne wpadki. Na początku stycznia dał sobie strzelić gola golkiperowi Evertonu z ponad 80. metrów. Wayne Rooney i Danny Welbeck powinni więc jak najczęściej testować niepewnego przeciwnika.

City zamkną ligowe zmagania w poniedziałek meczem z Wigan. W zespole Roberto Manciniego zabraknie kręgosłupa drużyny – Vincenta Kompany’ego, Yaya Toure i prawdopodobnie Davida Silvy. Nieobecność Hiszpana fatalnie wpływa na potencjał ofensywny The Citizens. Liderowi tabeli przyda się ktoś, kto będzie potrafił rozerwać ciasną obronę Wigan. The Latics zapewne wyjdą z ustawieniem z pięcioma defensorami. Taki system dał im remisy z Chelsea oraz Liverpoolem.

  1. Brak komentarzy.
  1. No trackbacks yet.

Zostaw komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: