Strona główna > Premier League, Serie A > Tevez, czyli luksus niechciany

Tevez, czyli luksus niechciany

Zadowolony Carlos Tevez jest piłkarzem ekskluzywnym. Nadąsany Argentyńczyk przemienia się w wygnańca. Przepędził go Manchester City, z walki o usługi 27-latka zrezygnowało niedawno PSG i Inter. Szanse Teveza na powrót do futbolu leżą w rękach Adriano Gallianiego z Milanu.

Teveza nie sposób teraz ujrzeć w piłkarskim trykocie

Tevez zawodowo nie kopał od września. Wtedy odmówił wejścia na boisko z ławki rezerwowych w meczu przeciwko Bayernowi Monachium. Wściekły na niesubordynację napastnika menedżer Roberto Mancini stwierdził – Dla mnie jest skończony, nie zagra już dla Manchesteru City.

Włoski trener słowa dotrzymał. Od tamtego momentu Tevez nawet nie powąchał murawy w Premier League lub krajowych pucharach. The Citizens odrzucili piłkarza, któremu mimo braku występów, płacili ćwierć miliona funtów tygodniowo!

Problem częściowo rozwiązał się pod koniec listopada. City przestało finansować Teveza, gdy ten bez zgody klubu wyjechał do Argentyny. Włodarze zaczęli nakładać na piłkarza drakońskie kary, jednak ten wolał zaszyć się w ojczyźnie. Angielscy dziennikarze wyliczyli, że straty z pensji, bonusów i grzywien kosztowały Teveza łącznie 9,3 mln funtów.

Argentyńczyk pragnie za wszelką cenę opuścić Etihad Stadium. – Carlos chce tylko znów móc zacząć grać w piłkę – zapewnił rzecznik zawodnika, cytowany przez Manchester Evening News.

Patową sytuację w Manchesterze od razu próbował wykorzystać Milan. Rossoneri znani są z kolekcjonowania gwiazd skłóconych z klubami. W taki sposób, za bezcen na San Siro trafili Zlatan Ibrahimović, Antonio Cassano i Robinho. Teraz przyszła pora na czwartego do pokera. Sam Tevez wyraził wolę przenosin do Medionalu, ale propozycja włoskiego klubu nie sprostała oczekiwaniom działaczy z Etihad.

Do gry włączyli się kolejni krezusi – Inter oraz zasilane petrodolarami PSG. Oba kluby sondowały możliwość transferu, ale szybko zrezygnowały z pozyskania luksusowego napastnika.

Czy jesteśmy wciąż zainteresowani Tevezem? Już nie. On szuka sobie innej ścieżki – powiedział prezes Pirelli, członek zarządu Interu Tronchetti Provera.

Podobny sygnał z Paryża wysłał dyrektor sportowy Leonardo. – Przerwaliśmy negocjacje. Była szansa, przestudiowaliśmy ją i złożyliśmy dobrą ofertę. Nie udało się zamknąć transakcji. Nie będziemy przepłacać, to koniec – przyznał były trener Milanu i Interu w wywiadzie dla L’Equipe.

Tevez odgania potencjalnych pracodawców. Mimo wielkich umiejętności piłkarskich, pozostaje w ich oczach tykającą bombą zegarową. Argentyńczyk w Anglii udowodnił, że niechętnie aklimatyzuje się w nowym otoczeniu. Przez sześć lat pobytu na Wyspach nie nauczył się języka choćby w przyzwoitym, komunikatywnym stopniu. Wiecznie powtarza o tęsknocie za domem, bolesnej rozłące z rodziną. Ryzykiem porównywalnym do rosyjskiej ruletki jest wyrzucanie grubych milionów na angaż tak niestabilnego kopacza.

Jedyną nadzieją Teveza wydaje się być Milan, który jeszcze nie zrezygnował z walki o jego podpis na kontrakcie.

Tevez chce do Milanu? My także widzimy tu Teveza. Jeszcze zostało kilka dni okna transferowego, zobaczymy co się wydarzy – skomentował Galliani, wiceprezes Rossonerich.

Na drodze argentyńskiego snajpera do włoskiej stolicy mody stoi wciąż kwota odstępnego dla Manchesteru City. Anglicy domagają się 25 mln funtów, Milan wykłada na stół kwotę o cztery miliony niższą. Prezes The Citizens zapowiedział, że nie ma zamiaru oddawać piłkarza w promocji.

W tym momencie Milan nie jest opcją dla Teveza. Pan Galliani i jego doradcy rozwinęli w sobie niezrozumiałe poczucie pewności. Jeśli chcą być brani pod uwagę w tym oknie transferowym, to muszą przestać sobie gratulować i przyjrzeć się naszym warunkom – zdecydowanie postawił sprawę Khaldoon Al Mubarak.

Tevez był kluczowym składnikiem odrodzenia City. Jako kapitan wprowadził zespół do Ligi Mistrzów. Przewodził ekipie, która wygrała Puchar Anglii dla klubu, który jakiegokolwiek ważnego trofeum wypatrywał od 35 lat. Drogi zawodnika i klubu szybko się rozeszły. Dla Argentyńczyka nie ma miejsca już na Etihad Stadium.

Jego karierę ożywi tylko transfer. Najlepiej poza Wyspy Brytyjskie, w klimat bardziej odpowiedni latynoskiej duszy. Teveza za wszelką cenę nie oswobodzi jednak żadna kontynentalna potęga. 27-letni napastnik może przecież być niczym komfortowy i szybki mercedes. W nowym klubie może też otworzyć puszkę Pandory.

Posąg, który spadł z cokołu

  1. Brak komentarzy.
  1. 20/08/2012 o 18:22

Zostaw komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: