Strona główna > Premier League > 5 faktów przed 23. kolejką EPL (zapowiedź)

5 faktów przed 23. kolejką EPL (zapowiedź)

Ligowcy w Anglii nie znają znaczenia słowa „odpoczynek”. Po pucharowym weekendzie czas na ligowe zmagania w środku tygodnia. Zapraszam na przegląd najciekawszych pojedynków 23. kolejki Premier League.

1. Rachunki Torresa

Serię otworzy rywalizacja na Liberty Stadium między Swansea i Chelsea. Obie drużyny to ścisła czołówka w statystykach ilości i dokładności podań. Zapowiada się kolejna uczta dla estetów. U siebie Łabędzie lubią grać na nosie faworytom z Londynu. W połowie stycznia wygrali z Arsenalem po olśniewającym występie. Nie dali się też rozpędzonemu Tottenhamowowi. Remis 1:1 był wręcz szczęśliwym wynikiem dla Kogutów Harry’ego Redknappa. Teraz czas na kolejne starcie z potentatem ze stolicy.

Spotkanie będzie szczególnie ważne dla Fernando Torresa. Hiszpan strzelił gola w poprzednim pojedynku obu ekip. Dostał też czerwoną kartkę. Torres odnajdywał wtedy właściwy rytm, ale trzymeczowe zawieszenie na dobre zahamowało snajpera Chelsea. Od tamtego momentu Hiszpan zaliczył 11 kolejek bez ligowej bramki. Licznik nieubłaganie tyka.

Dla The Blues na pewno nie zagra Ramires, który będzie pauzował przez najbliższy miesiąc. Jego zadania może przejąć Michael Essien. Ghańczyk wyleczył długotrwały uraz i jest gotowy na walkę w Premier League.

W drużynie Swansea zabraknie Josha McEachrana, wypożyczonego z Chelsea. Kolejną szansę na błyśnięcie otrzyma prawdopodobnie Gylfi Sigurdsson, który przyszedł do Łabędzi z Hoffenheim. Islandczyk udanie zaprezentował się w starciu z Arsenalem. Chelsea powinna uważać na jego dynamiczne wejścia z drugiej linii.

2. Czas Lindegaarda?

David de Gea z niechęcią wspomina sobotnie starcie na Anfield. Hiszpan nie popisał się przy obu traconych przez Manchester United golach, które kosztowały odpadnięciem z Pucharu Anglii. De Gea marnie spisywał się na przedpolu, miał problemy z wyłapywaniem dośrodkowań.

Właśnie te umiejętności będą najczęściej testowane podczas potyczki ze Stoke. The Potters bazują na grze długimi piłkami i centrach na głowę Petera Croucha. Możliwe zatem, że między słupkami Czerwonych Diabłów stanie silniejszy Anders Lindegaard.

Powstrzymanie gigantów ze Stoke będzie także poważnym testem dla Jonny’ego Evansa i Chrisa Smallinga. Stoperzy United częściej skorzystają z warunków fizycznych, niż swojej techniki. Harówka murowana.

Warto zwrócić uwagę na 27. minutę gry. W trzech ostatnich ligowych meczach Czerwonych Diabłów ze Stoke podopieczni sir Alexa Fergusona właśnie wtedy otwierali wynik rywalizacji.

3. Bez odpoczynku

Liverpool kończy bardzo pracowite dziesięć dni. The Reds muszą rozegrać czwarte spotkanie w tak krótkim okresie. Siły z graczy Kenny’ego Dalglisha wypruły pucharowe batalie z Manchesterem City i United. Czy tchu wystarczy na zwycięstwo w Wolverhampton?

Dla Liverpoolu będzie to ostatni mecz bez Luisa Suareza. Koniec kary Urugwajczyka oznacza ograniczenie szans na grę w wyjściowym składzie dla Andy’ego Carrolla. 23-letni Anglik przeciwko United pokazał przebłyski dobrej dyspozycji. Starcie na Molineux może być dla niego kolejną okazją do ugruntowania pozycji na Anfield.

Wolverhampton nadziei na korzystny wynik może szukać w miernych wynikach The Reds. Liverpool zebrał zaledwie sześć z 18 możliwych punktów w ostatnich kolejkach. Wilki pozwalają swoim rywalom na oddawanie dużej ilości strzałów. Ograniczeniu tej słabości może pomóc odważnie wchodzący do zespołu Emmanuel Frimpong.

4. Powrót kapitana

Skończyły się trudne dni bez Vincenta Kompany’ego na Etihad Stadium. Belg odcierpiał czerwoną kartkę i wróci do składu na mecz z Evertonem. Kompany zastąpi podatnego na błędy Stefana Savicia.

Partnerem kapitana Manchesteru City na Goodison Park będzie Joelon Lescott, były gracz Evertonu. Środkowi obrońcy City nie powinni jednak mieć trudnego wieczoru. The Toffees cierpią bowiem na chroniczne problemy ze strzelaniem do siatki. W Premier League tylko Wigan rzadziej strzela gole od podopiecznych Davida Moyesa. Lekiem na nieskuteczność ma być Denis Stracqualursi, który zdobył ważną bramkę w Pucharze Anglii. Po 13 miesiącach bez gola przełamał się także Tim Cahill.

Oprócz kłopotów w ataku, Everton zmaga się z kontuzjami obrońców. Urazy leczą podstawowi stoperzy Phil Jagielka i Sylvain Distin, zatem napastnikom The Citizens powinno być łatwiej o zdobywanie terenu pod bramką gospodarzy.

5. Senegalski zaciąg

Alan Pardew to osoba najbardziej zadowolona z niepowodzenia Senegalu na Pucharze Narodów Afryki. Dla Newcastle oznacza to szybszy powrót Demby Ba oraz debiut Papissa Cisse – superstrzelca kupionego z Freiburga.

Sroki przegrały swoje dwa ostatnie mecze (w lidze z Fulham, w FA Cup z Brighton). Pomoc dwójki napastników w starciu przeciwko Blackburn będzie nieoceniona. Obaj powinni zdążyć przed środowym spotkaniem w Anglii.

Ba to już sprawdzona marka w Premier League. Większą zagadką pozostaje Cisse. 26-latek rewelacyjnie spisywał się w Bundeslidze. Jego gole utrzymywały Freiburg w ekstraklasie. W sezonie 2010/11 był wicekrólem strzelców ligi niemieckiej. Cisse w Newcastle otrzymał legendarną koszulkę nr 9, należącą kiedyś do Alana Shearera. Czy ilością trafień spłaci zaufanie działaczy Srok?

  1. Brak komentarzy.
  1. No trackbacks yet.

Zostaw komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: