Strona główna > Premier League > 5 faktów przed 28. kolejką Premier League

5 faktów przed 28. kolejką Premier League

Z reguły uwagę fanów Premier League przyciągają wielkie firmy. W 28. kolejce warto przyjrzeć się jednak nizinom tabeli, bo outsiderzy będą walczyć w bezpośrednich starciach. Ciekawie zapowiada się też debiut ligowy Roberto di Matteo w Chelsea oraz mecze Swansea – Manchester City i Arsenal – Newcastle. 

Kluby Premier League biją się o ligowy byt i uchronienie własnych kibiców przed podobnymi chwilami

1. Walka o życie

28. kolejka będzie jednym z najważniejszych momentów w tegorocznej rywalizacji o utrzymanie w Premier League. Zmierzą się bowiem cztery z pięciu najsłabszych dotąd drużyn.

Wyjątkowo trudne chwile dotknęły Wolverhampton. Wilki zmieniły ostatnio menedżera i już w drugim meczu pod jego wodzą dostały porządne lanie od Fulham (0:5). Na dodatek problemy dyscyplinarne sprawia Roger Johnson – kapitan, który miał być ostoją obrony. Były piłkarz Birmingham stawił się na trening „w stanie skazującym na spożycie”, co najlepiej obrazuje morale Wolves.

Rozbity zespół, osłabiony dodatkowo kontuzją charyzmatycznego Karla Henry’ego, musi teraz wygrać z Blackburn. Na Molineux w sobotę zmierzą się najsłabsze defensywy ligi, można spodziewać się zatem gradu goli. Faworytem powinno być Wolverhampton, bo Blackburn to drużyna, która nie radzi sobie w starciach z sąsiadami w tabeli.

Wielka pula jest do zebrania także w spotkaniu na Reebok Stadium, gdzie Bolton podejmuje QPR. Oba kluby nie poznały smaku zwycięstwa w pięciu ostatnich meczach. Rangersi swoich szans mogą upatrywać w powrocie z zawieszenia Djibrilla Cisse oraz w tym, że Bolton u siebie gra najsłabiej w Premier League. Zbawcą Kłusaków może okazać się Ryo Miyaichi. Wypożyczony z Arsenalu skrzydłowy odważnie poczyna sobie w nowym otoczeniu i jest obecnie asem kier talii Owena Coylea.

2. Portugalskie pożegnanie

Andre Villas-Boas już nie pracuje na Wyspach. Jego krótką przygodę z Premier League podsumowała porażka z WBA. Zadanie ratowania sezonu otrzymał asystent Roberto di Matteo.

Włoch zadebiutuje w lidze w roli menedżera Chelsea. Pierwsze przetarcie zaliczył w środku tygodnia, gdy poprowadził The Blues do zwycięstwa z Birmingham w Pucharze Anglii. Wygrana powinna poprawić atmosferę w szatni, ale Chelsea nie byłaby sobą, gdyby na światło nie wyszły drobne napięcia.

Fernando Torres zaliczył żywiołowy występ przeciwko Birmingham. Miał szansę zakończyć fatalną serię spotkań bez strzelenia gola, ale nie chciał wykonywać rzutu karnego. Może to świadczyć o niskim poziomie pewności siebie Hiszpana. Chelsea potrzebuje trafień Torresa jeśli chce powalczyć z Napoli w Lidze Mistrzów i awansować do czołowej czwórki tabeli.

3. Słodycz dla duszy

Najpiękniejszy mecz zapowiada się na Liberty Stadium. Swansea i Manchester City są w samym czubie rankingów ilości i dokładności podań oraz czasu utrzymywania się przy piłce. Śledząc zmagania obu drużyn warto zatem przyjrzeć się rywalizacji w środku pola. Ona może okazać się kluczem do sukcesu w niedzielnym pojedynku.

Lider z Manchesteru ożył po powrocie do składu Yaya Toure. Reprezentant WKS notuje zdecydowanie najwięcej kontaktów z piłką. Umiejętnie spaja defensywę. Włącza się też odważnymi wejściami do ataków przy polu karnym rywala. Zadanie powstrzymania Toure dostaną Leon Britton oraz Joe Allen – nieźli w obronie, znakomici w podaniach po ziemi.

City szczególną troską musi otoczyć Gylfi Sigurdssona – niezwykle bramkostrzelnego pomocnika, który dał Swansea nowe warianty kończenia akcji. Ktoś wreszcie zabrał się za uderzanie na bramkę przeciwnika.

4. Zły moment dla Newcastle

Hitem 28. kolejki powinno być poniedziałkowe starcie Arsenalu z Newcastle. Sroki nie mogły sobie wymyślić gorszego czasu na mecz w Londynie. Kanonierzy zaliczyli dwa wspaniałe comebacki z Tottenhamem i Liverpoolem, byli też o włos od odrobienia czterech goli w dwumeczu z Milanem. Na Emirates wiara we własne siły już dawno nie była tak wysoka.

Nudnawe wydaje się ciągłe ostrzeganie przed Robinem van Persiem, ale Holender ciągle dostarcza powodów do wspominania o nim. Strzelił 14 goli w swoich ostatnich 11 meczach ligowych. Swoje jedyne ważne dotknięcia piłki przeciwko Liverpoolowi zamienił w złoto warte trzech punktów na Anfield. W rewelacyjnej formie jest także Tomas Rosicky, który przeżywa swoje najlepsze chwile w Arsenalu. Ta dwójka powinna stanowić szczególne zagrożenie dla defensywy Newcastle.

5. Pomnikowy Rosjanin

Pavel Pogrebnyak miał problemy z regularną grą w Bundeslidze. Ratował się więc przejściem do Fulham. Teraz to Rosjanin ratuje swój nowy klub. Pogrebnyak oddał w białej koszulce pięć strzałów w światło bramki – wszystkie zamienił na gole.

Fulham po oddaniu Bobby’ego Zamory znalazło perfekcyjne zastępstwo. Pogrebnyak lubi balansować na linii spalonego, czeka na mądre podania z głębi pola. Razem z Clintem Dempseyem, Andym Johnsonem, Bryanem Ruizem i Dannym Murphym tworzy bardzo atrakcyjną dla oka kombinację. Teraz ofensywne Fulham pojedzie do Aston Villi.

  1. Brak komentarzy.
  1. No trackbacks yet.

Zostaw komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: