Strona główna > Premier League > 5 faktów przed 30. kolejką Premier League (zapowiedź)

5 faktów przed 30. kolejką Premier League (zapowiedź)

Krótki odpoczynek po serii spotkań w środku tygodnia i następna kolejka – Premier League nie wybacza lenistwa. W 30. rundzie angielskiej ekstraklasy dojdzie do elektryzujących derbów Londynu, Chelsea – Tottenham, oraz ważnej dla bitwy o utrzymanie rywalizacji Boltonu z Blackburn. Warto też zawiesić oko na kwitnących ostatnio drużynach Swansea i Arsenalu.

W starciach Chelsea z Tottenhamem nie ma mowy o odstawianiu nogi

1. Walka o Ligę Mistrzów

Największa pula w 30. kolejce będzie do zgarnięcia na Stamford Bridge, gdzie Chelsea podejmie Tottenham. Spotkanie może okazać się kluczowe do rozstrzygnięcia, które z londyńskich zespołów skończą sezon na miejscach premiowanych Ligą Mistrzów. Oba zespoły muszą grać o trzy punkty. Jeśli wygrają gospodarze to zbliżą się do Kogutów na odległość dwóch oczek. Remis najbardziej ucieszyłby Arsenal.

Przed tak ważnym meczem źle dzieje się w Tottenhamie. – Wygląda na to, że straciliśmy rytm. Brakuje nam płynności – przyznaje Harry Redknapp. Jego zespół w czterech ostatnich kolejkach wywalczył zaledwie punkcik i to rzutem na taśmę w rywalizacji ze Stoke. Od czasu, gdy Redknappa łączy się z posadą selekcjonera reprezentacji Anglii, Koguty zdobywają średnio 0,8 punktu na mecz. Wcześniej Tottenham zbierał średnio 2,1 punktu co spotkanie. Klimat nad White Hart Lane zmienił się kolosalnie. Załamanie Tottenhamu można liczyć od porażki z Arsenalem. – Przegranie 2:5 przeciwko Kanonierom w sytuacji, gdy prowadzi się 2:0 ma olbrzymie znaczenie. Momentum jest niesamowicie ważne – zauważył John Scales, który grał dla Kogutów w latach 1996-2000. Pocieszeniem na ekipy Redknappa może być fakt, że gra z Chelsea będzie ostatnim w tym sezonie starciem z drużyną TOP 7.

The Blues kontynuują maraton meczów co trzy dni. Po wycieńczającej sobocie w lidze, na Chelsea czeka wtorkowy bój w Champons League. Dlatego należy się spodziewać kolejnych rotacji w składzie. Do wyjściowej jedenastki może wrócić choćby Didier Drogba, który ostatnio ustępował miejsca Fernando Torresowi.

Podczas śledzenia pojedynku na Stamford Bridge, warto spojrzeć na boczne sektory boiska. Tu przewagę powinni osiągnąć gospodarze. Ashley Cole oraz Jose Bosingwa będą mogli sobie pozwolić na ofensywną grę, gdyż skrzydłowi Tottenhamu przeciętnie radzą sobie z grą w obronie. W szeregach The Blues spora odpowiedzialność spoczywa na Ramiresie, który stanie naprzeciwko Garetha Bale’a, motoru napędowego zespołu gości.

2. Wyciszone derby

Stadiony Boltonu i Blackburn dzieli ledwie pół godziny jazdy samochodem. Normalnie derby podgrzałaby jeszcze stawka – punkty niezbędne dla utrzymania w lidze. Jednak atmosfera tego starcia będzie nieco przytłumiona przez chorobę Fabrice Muamby. Kibice obu klubów zjednoczyły się we wsparciu dla gracza Kłusaków, którego serce, jak mówią jego lekarze, nie pracowało przez 78. minut. Do przywrócenia fukcji życiowych Muamby potrzeba było 15 elektrowstrząsów. W tym obliczu futbol schodzi na drugi plan.

Nie można tak po prostu przejść do porządku. Mamy mecz do zagrania i to zrobimy. Czy będzie trudno? Oczywiście. Nasze myśli są ciągle z Fabrice Muambą – zaznaczył menedżer Boltonu Owen Coyle. Graczom Kłusaków będzie trudno skupić się na piłce, ale na boisku trzeba walczyć o wyrwanie się ze strefy spadkowej.

Warto przy okazji zauważyć wyraźną poprawę atmosfery w Blackburn. Ekipa Steve Keana wygrała dwa mecze z rzędu. W ostatnich 12. kolejkach Rovers zebrali 18 punktów. Wcześniej w 17. seriach spotkań uciułali dziesięć oczek. Progres jest wyraźny. Spora w tym zasługa Davida Hoilleta, który odżył na pozycji ofensywnego pomocnika. W nowej roli Kanadyjczyk zaczął strzelać ważne bramki. Jego forma może przeważyć szalę rywalizacji na korzyść Blackburn.

3. Wyścig dwóch koni

Manchester City rzutem na taśmę zniwelował dystans do liderującego sąsiada z Old Trafford. Pojedynek o mistrzostwo Anglii wszedł w ostatnią fazę.

United w poniedziałek podejmą u siebie Fulham i będą murowanym faworytem do zwycięstwa. Ostatnio rywalom Czerwonych Diabłów trudno znaleźć receptę na formę skrzydłowych. W minionej kolejce błyszczał Antonio Valencia, wcześniej popisowo prezentował się Ashley Young. Ten atut graczy United powinien być jeszcze bardziej wyeksponowany w starciu z Fulham. The Cottagers lubią na bokach pomocy wystawiać bardzo ofensywnie nastawionych Clinta Dempseya oraz Bryana Ruiza. Taka strategia, przydatna w ataku, pozbawia jednak obrońców niezbędnego wparcia w grze z tyłu.

Większe wyzwanie czeka drużynę City. Podopieczni Roberto Manciniego wybierają się bowiem do Stoke, gdzie muszą przygotować się na intensywną walkę w powietrzu. Przeciwko postawnym piłkarzom The Potters najprawdopodobniej nie zagrają Joleon Lescott i Vincent Kompany, dlatego spory test czeka Micah Richardsa z Kolo Toure. Warto pamiętać, że The Citizens – perfekcyjni na Etihad Stadium – mają kłopoty na wyjazdach. W sześciu ostatnich meczach na obcych stadionach, City czterokrotnie nie potrafiło strzelić rywalom gola.

4. Latające Łabędzie

Swansea to dla wielu kibiców Premier League drugi ulubiony zespół. Trudno się dziwić, bo na Łabędzie patrzy się z wyjątkową przyjemnością. Beniaminek usadowił się na ósmej pozycji w tabeli i już teraz może szykować się do kolejnego sezonu w najwyższej klasie rozgrywkowej. Ba, Swansea ma szansę dogonić Liverpool, do którego traci tylko trzy punkty.

Styl Łabędzi znakomicie oddał gol na 2:0 z Fulham. Gracze Brendana Rodgersa wymienili nieskończoną liczbę podań, by w końcu przetransportować piłkę na skrzydło, podać w pole karne i cieszyć się ze zdobytej bramki. Swansea wygrało już trzy mecze z rzędu. Jeśli w sobotę rozprawi się z Evertonem na Liberty Stadium, zostanie dopiero piątym zespołem w sezonie, który zwyciężał cztery kolejne spotkania.

Miłośnikom klasy Łabędzi warto polecić bliższe przyjrzenie się Gylfiemu Sigurdssonowi i Waynowi Routledge’owi, którzy stanowią teraz o sile walijskiego klubu.

5. Kanonada z Londynu

Choć tabeli przewodzą kluby z Manchesteru, tylko Chelsea ostała się jeszcze w europejskich pucharach, to Arsenal stanowi na ten moment największą siłę w Premier League. Kanonierzy są na fali sześciu kolejnych triumfów w lidze.

Pochwały za te wyniki zbierają głównie atakujący – w szczególności Robin van Persie. Jednak wiele słów uznania należy się odbudowanej formacji obronnej. Arsene Wenger znalazł wreszcie optymalne ustawienie defensywy w składzie: Bacary Sagna, Laurent Koscielny, Thomas Vermaelen i Kieran Gibbs. Zwycięskie zespoły często buduje się od tyłu, dlatego solidna defensywa powinna zanieść Kanonierów do miejsca w czołowej czwórce Premier League.

  1. 16/06/2013 o 14:52

    My brother suggested I would possibly like this website.

    He was totally right. This put up truly made my day.
    You cann’t believe just how much time I had spent for this information! Thank you!

  2. 16/06/2013 o 18:14

    Hello! This is my first comment here so I just wanted to give a quick shout
    out and say I really enjoy reading through your posts.
    Can you recommend any other blogs/websites/forums that cover the same topics?

    Thanks a lot!

  3. 16/06/2013 o 23:51

    Thank you a lot for sharing this with all folks you actually understand what you are
    talking approximately! Bookmarked. Kindly additionally discuss with my site =).
    We will have a hyperlink trade agreement between us

  4. 17/06/2013 o 00:39

    Wow that was strange. I just wrote an extremely long comment but after I clicked
    submit my comment didn’t appear. Grrrr… well I’m not writing all that over
    again. Anyways, just wanted to say great blog!

  5. 17/06/2013 o 01:22

    Yes! Finally something about raspberry keytone.

  6. 03/09/2014 o 01:51

    Simply desire to say your article is as surprising.
    The clearness in your post is just excellent and i can assume you’re an expert on this subject.
    Well with your permission let me to grab your feed to
    keep up to date with forthcoming post. Thanks a million and please carry on the gratifying work.

  1. No trackbacks yet.

Zostaw komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: