Strona główna > Premier League > 11-stka 30. kolejki Premier League, Cisse najlepszy

11-stka 30. kolejki Premier League, Cisse najlepszy

Podczas 30 serii gier na angielskich boiskach wszystkie wydarzenia przyćmił genialny gol Petera Croucha, który zastopował Manchester City. Wspaniale pokazał się też Papiss Demba Cisse z Newcastle, który został bohaterem kolejki. Oprócz tego w Premier League nie zabrakło pięknych obron, kontrowersyjnych decyzji i bezmyślnych wślizgów.

Jedenastka 30. kolejki (1-4-4-2):
BR: Petr Cech (1*, Chelsea)
PO: Rafael da Silva (1, Manchester United)
ŚO: Jonny Evans (3, Manchester United)
ŚO: David Wheater (2, Bolton)
LO: Leighton Baines (4, Everton)
PP: Hatem Ben Arfa (1, Newcastle)
ŚP: Mikel Arteta (3, Arsenal)
ŚP: Shaun Maloney (1, Wigan)
LP: James McClean (1, Sunderland)
N: Papiss Cisse (1, Newcastle)
N: Grant Holt (1, Norwich)
* razy w jedenastce kolejki

Gracz kolejki: 

Papiss Cisse jest w siódmym niebie

Papiss Cisse (Newcastle) – to się nazywa wejście do Premier League. Sroki zainwestowały w Senegalczyka sporo gotówki, ale wydane miliony spłacają się z każdą minutą gry Cisse. Napastnik z numerem 9, wspomagany Hatemem Ben Arfą, rozstrzygnął losy spotkania z West Bromwich w nieco ponad pół godziny. Cisse ma wyjątkowy ciąg na bramkę, wie gdzie ustawiać się w polu karnym. Nic dziwnego, że jego gole sypią się jak z rękawa. W sześciu występach dla Newcastle, Senegalczyk zebrał już pięć trafień.

Mecz kolejki: 

Liverpool – Wigan 1:2 – w 30. serii spotkań zabrakło wyjątkowo wciągającego widowiska, dlatego meczem kolejki zostaje ten zakończony najbardziej sensacyjnym wynikiem. Liverpool przyzwyczaił już do chronicznych remisów przed własną publicznością. Ale wcześniej komplet punktów ze stadionu The Reds wywiózł tylko Arsenal. Teraz takim wyczynem może się pochwalić Wigan, zamykające tabelę przed rozpoczęciem kolejki. The Latics wygrali na Anfield po raz pierwszy w swojej historii. Miłośnicy Liverpoolu będą chcieli jak najprędzej zapomnieć o tak koszmarnym sezonie ligowym.

Gol kolejki: 

Peter Crouch (Stoke) – Premier League rozpieszcza ostatnio w temacie kapitalnych bramek. W środku tygodnia pięknymi nożycami popisał się Sebastian Coates. Urodę tego gola przebiło trafienie Croucha, które wstrząsnęło Manchesterem City. Wysoki napastnik Stoke podbił sobie piłkę i zza narożnika pola karnego przelobował bezradnego Joe Harta. Warto zauważyć, że podczas całej akcji futbolówka ani razu (!) nie dotknęła ziemi. Od rozpoczęcia gry do uderzenia Croucha nastąpiło tylko pięć kontaktów z piłką.

Skalę trudności strzału Anglika (odległość i kąt) pokazuje poniższy schemat:

Obrona kolejki:

Gary Cahill (Chelsea) – Głośno zapowiadana rywalizacja Chelsea z Tottenhamem zawiodła na całej linii. Wciągająco zrobiło się dopiero przy samej końcówce gry. W 79. minucie meczu Emmanuel Adebayor minął Petra Cecha i wystarczyło mu wpakować piłkę do siatki. Wtedy spod ziemi wyrósł Cahill, który wślizgiem udaremnił próbę rywala. Dzięki tej interwencji Chelsea uniknęła bolesnej porażki i może jeszcze marzyć o miejscu w czołowej czwórce.

Kontrowersja kolejki:

David Hoilett (Blackburn) – spotkanie Boltonu z Blackburn miało wyjątkową oprawę. Kibice i piłkarze obu klubów zjednoczyli się we wsparciu dla Fabrice Muamby. Na boisku sentymentów już nie było. Hoilett wykonał brawurowy rajd, ale został podcięty przez obrońcę Boltonu w polu karnym. Kanadyjczyk padł na ziemię, ale sędziowie nie dopatrzyli się ewidentnego przewinienia. Na tablicy wyników widniał wówczas bezbramkowy remis, a prawdopodobny gol z „jedenastki” mógłby rozstrzygnąć mecz na korzyść Blackburn. Później Kłusaki zdobyły dwie bramki i zapewniły sobie bezcenne trzy punkty.

Bezmyślność kolejki: 

Djibrill Cisse (QPR) – Francuz przyszedł w styczniu na Loftus Road, aby zostać gwiazdą odświeżonego QPR. Jego strzelecki instynkt dotąd nie zawodził. W pięciu występach zebrał trzy ważne gole. Ale Cisse w tych samych pięciu spotkaniach już dwukrotnie wylatywał z boiska z czerwoną kartką. Za pierwszym razem pauzował trzy kolejki, teraz czekają go aż cztery mecze przerwy. QPR będzie musiało sobie radzić bez Cisse z Manchesterem United, Arsenalem, Swansea i West Bromem. Francuza zabraknie w połowie pozostałych do końca sezonu meczów, w których Rangersi muszą zapewnić sobie utrzymanie. Wszystko przez nieprzemyślany wślizg obiema nogami w Fraziera Campbella z Sunderlandu…

  1. Brak komentarzy.
  1. No trackbacks yet.

Zostaw komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: