Strona główna > Bundesliga > Robben: Reaktywacja

Robben: Reaktywacja

Bayern Monachium jest o krok od finału Ligi Mistrzów na swoim Allianz Arena, a w Bundeslidze depcze po piętach Borussii Dortmund. Zadyszka ze środka sezonu wydaje się już prehistorią. Poprawę klimatu w Bawarii należy łączyć z odrodzeniem Arjena Robbena.

Arjen Robben znów jest wielki, fot: Guardian

Zryw

Jeszcze na przełomie roku media upychały holenderskiego skrzydłowego wszędzie, tylko nie w podstawowej jedenastce Bayernu. Od tego czasu minęło kilka tygodni, podczas których sytuacja zmieniła się o 180 stopni. Robben znów jest niezastąpiony.

Robben od 3 grudnia do 10 marca zdobył dla klubu jednego gola. Od 10 marca do dziś zaliczył 9 trafień i pięć asyst. W tym czasie Bayern wygrywał z Basel 7:0, z Hoffenheim 7:1 i Herthą 6:0. Forma Holendra przypomina tą z sezonu 2009/10, kiedy niemal w pojedynkę pociągnął klub z Monachium do krajowego dubletu oraz finału Ligi Mistrzów.

Zwątpienie

28-letni skrzydłowy stanowi modelowy potwierdzenie teorii „forma jest zmienna, klasa zostaje”. Robben potrafił pozbierać się w, wydawało się, beznadziejnej już sytuacji. Kontuzja pachwiny zatruwała mu życie, a występy pozostawiały wiele do życzenia. To jak źle czuł się na południu Niemiec na początku tego roku świadczą jego słowa wypowiedziane na zgrupowaniu reprezentacji Holandii. – W Niemczech sytuacja nie jest idealna. Oczywiście rozważę wszelkie możliwości – stwierdził w wywiadzie dla Bilda. – Świetnie móc pracować z trenerem, który dodaje swoim graczom pewności siebie i pozwala im trenować w spokoju. Tyle, że Robben nie mówił o Juppie Heynckesie, a selekcjonerze Kraju Tulipanów Bertcie van Marwijku.

Napięte stosunki ze szkoleniowcem Bayernu owocowały coraz częstszymi wizytami Holendra na ławce rezerwowych. Klub powoli przygotowywał się na życie bez Robbena. Przejawiało się to przesuwaniem Thomasa Mullera na skrzydło oraz transferem bocznego pomocnika Basel Xherdana Shaqiri’ego.

Trudno o spokojne życie w Monachium, gdy traci się przychylność szarej eminencji klubu Franza Beckenbauera. – Robben jest samolubny, tak jak wielu innych graczy – powiedział legendarny Cesarz w wywiadzie dla Sky. – Po dobrej akcji, czy strzelonej bramce nie dziękuje asystentowi, tylko biegnie w kierunku trybun wypatrując swoich bliskich. Reszta zespołu musi go gonić. Przyjdzie taki moment, gdy jego koledzy pomyślą: „Jeśli podam ci piłkę to ty znowu nie docenisz mojego wkładu w akcję. Następnym razem sam sobie wykreuj okazję”. Robben musi więcej myśleć o partnerach z drużyny – zauważał Beckenbauer.

Do grona krytyków dołączył także były gwiazdor Bayernu Mario Basler. – Jest dla mnie zupełnie klarowne, że Arjen Robben musi wypaść z podstawowej jedenastki. Przed zimową przerwą Bayern był w najwyższej formie. Wtedy grali bez Holendra, który leczył kontuzję. On ciągle robi to samo. Zabiera piłkę, ścina akcję do środka i strzela lub zalicza straty. Przy tym nie wraca się do obrony – pisał 43-letni Niemiec w swoim felietonie dla Sport1.

Renesans

Styl Robbena w ostatnich tygodniach nie uległ zmianie. Ale Bayern na słynnych rajdach Holendra już tylko zyskuje. Nagle wymieniane przez Beckenbauera i Baslera wady stały się podstawą pochwał 28-latka.

Chcemy oglądać jego samolubność, która robi z niego czołowego piłkarza świata. Potrzebujemy demonicznego Robbena – mówił Karl-Heinz Rummenigge w wypowiedzi dla Bilda.

Demoniczny Holender odpalił dwoma golami i dwoma asystami przeciwko Hoffenheim. Od tamtego momentu nie sposób powstrzymać rozpędzonego Bayernu. Monachijczycy z ożywionym duetem „Robbery” na skrzydłach bez kompleksów przystąpi do półfinału Ligi Mistrzów z Realem Madryt.

Bayern już nie pali się do sprzedaży swojego asa. Ba, klub z Allianz Arena chce zatrzymać Robbena do 2015 roku. Negocjacje kontaktu są już w ostatniej fazie. Przyszłość technika z Holandii widać ciągle w czerwono-niebiesko-białych barwach bawarskiej drużyny. – Bez Robbena będzie trudno wygrać mistrzostwo . Bayern potrzebuje go bez żadnego „ale” – zauważa Stefan Effenberg. Jak widać symbioza dobrze służy obu stronom.

  1. Brak komentarzy.
  1. No trackbacks yet.

Zostaw komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: