Strona główna > Bundesliga, Europejskie puchary, La Liga, Premier League > 5 lekcji z półfinałów Ligi Mistrzów

5 lekcji z półfinałów Ligi Mistrzów

Chelsea wygrała z Barceloną, szydząc przy tym z wszelkich statystyk. Bayern okazał się pierwszym pogromcą Realu w tej edycji Ligi Mistrzów. Czego nauczyły nas mecze półfinałowe najlepszych piłkarskich rozgrywek Europy?

Bohaterska obrona Chelsea, której przewodzą Terry i Cahill

1. Jak powstrzymać Barcelonę?

Istnieją dwa główne nurty, wedle których rywale Barcelony próbują ich zatrzymać. Jeden, prezentowany przez Atlethic Bilbao oraz po części przez Milan i Real Madryt, zakłada wysoki pressing na obrońcach Blaugrany, co utrudnia im swobodne rozgrywanie krótkich podań. Zdecydowana większość drużyn stosuje jednak taktykę maksymalnego wycofania i murowania przestrzeni przed polem karnym.

Chelsea, nawet grając u siebie, nie wahała się przed zastosowaniem drugiej metody. Już nawet kształt podstawowej jedenastki zwiastował ultradefensywną taktykę Roberto di Matteo. Włoski menedżer zmieścił w swojej linii pomocy czterech środkowych pomocników z inklinacją do obrony, z czego jeden (Ramires) pełnił też rolę skrzydłowego w kontrach.

Wielką rolę odegrali stoperzy The Blues. John Terry ustawiał się po profesorsku na przejęcia podań, a Gary Cahill (podobno przed meczem gracze Barcelony nie wiedzieli o istnieniu tego zawodnika) heroicznie rzucał się pod nogi rywali, aby blokować strzały. Ciasno upakowana i wycofana obrona obrzydziła życie przyjezdnym z Katalonii.

Problemy Barcelony ze sforsowaniem bloku defensywnego uosabiał Leo Messi. Argentyńczyk w pierwszej połowie nie miał wiele przestrzeni między liniami obrony Chelsea. W drugiej próbował indywidualnie mijać przeciwników, ale jego strzały były blokowane. Blaugrana grała bez typowych skrzydłowych, często ścinała akcje do środka, pakując się przy tym w największy tłok.

Co nie znaczy, że Katalończycy zostali pozbawieni okazji strzeleckich. Gdyby strzały w poprzeczkę i słupek, dwa pudła w stuprocentowych okazjach i uderzenie wybite z linii bramkowej wpadły do siatki, ten akapit zamiast o skutecznej obronie Chelsea mówiłby o geniuszu ofensywnym chłopców Pepa Guardioli.

2. Drogba – bohater  i błazen

Didier Drogba fenomenalnie zagrał w niedzielnym spotkaniu w Pucharze Anglii. Reprezentant WKS, wzorem dawnych lat, terroryzował defensorów Tottenhamu. Nie dziwi zatem, że w spotkaniu z Barceloną di Matteo liczył na jego siłę fizyczną.

Przeciwko Dumie Katalonii Chelsea oddała jeden celny strzał na bramkę, który był przy okazji jedynym golem meczu. Jego autor, Drogba, świetnie wykończył podanie po rajdzie Ramiresa. Osamotniony napastnik The Blues często walczył też w obronie.

Szkoda tylko, że w pamięci zapisywał się głównie symulacjami kontuzji, teatralnymi upadkami i mało honorowym kradnięciem sekund. Można byłoby zrozumieć taką postawę raz, góra dwa razy w meczu. Ale Drogba notorycznie wykładał się na ziemię i więcej czasu spędzał w pozycji leżącej, niż goniąc za piłką.

3. Real ma kłopot ze stałymi fragmentami gry

Wrzutki w pole karne były zmorą Realu podczas wtorkowego wieczoru na Allianz Arena. Każde dośrodkowanie, czy to z rzutu rożnego czy wolnego, pompowało adrenalinę w żyły sympatyków Królewskich. Gracze ze stolicy Hiszpanii mieli sporo problemów z oddalaniem zagrożenia po centrach.

Skończyło się to boleśnie. W 17. minucie źle wybita piłka spadła pod nogi Francka Ribery’ego, który od razu ukarał Real.

W drugiej połowie kolejny błąd w wybiciu powinien zostać wykorzystany przez piłkarzy Bayernu, ale szansę roztrwonił Mario Gomez. Niemiec sporo pudłował, ale okazał się cierpliwy. Sprzyjała mu też fortuna i w tuż przed ostatnim gwizdkiem znów został bohaterem całego Monachium.

Philipp Lahm zagrał jak na kapitana przystało

4. Lahm robi różnicę

Philipp Lahm dostał poważne zadanie. Musiał przypilnować Cristiano Ronaldo w obronie oraz wspierać Arjena Robbena w ataku. Niemiec na początku skupił się wyłącznie na defensywnie, ale kiedy Ronaldo w drugiej połowie zmienił stronę boiska, Lahm chętnie zawędrował do przodu.

Przypomniał przy okazji, dlaczego stawia się go w gronie najlepszych bocznych obrońców świata. Znakomicie rozciągał defensywę Realu. Posyłał kąśliwe dośrodkowania (z których wynikły cztery kluczowe podania). W końcu ominął bezradnego Fabio Coentrao, wstrzelił piłkę w pole karne i patrzył jak Gomez wpycha futbolówkę do siatki.

5. Bayern – Chelsea w finale?

Przyznajmy uczciwie – kto przed półfinałami uważał, że sprawa zwycięstwa w Lidze Mistrzów rozstrzygnie się w wewnątrzhiszpańskim El Clasico? Powodów do takiego myślenia było co niemiara.

Jednak futbolu nie da się przewidzieć w oparciu o statystyki lub prognozy bukmacherów. Pierwsze odsłony półfinałów wygrali „ci obcy”, którzy stają na przeszkodzie finałowego El Clasico. Czy w maju na Allianz Arena może zabraknąć przedstawicieli Półwyspu Iberyjskiego?

Mimo wszystko Real i Barcelona mają spore szansę na awans. Królewscy osiągnęli mały sukces strzelając wyjazdowego gola, dlatego na własnym obiekcie wystarczy im nawet wynik 1:0. Strzelenia bramki przez Real można być niemal pewnym, w końcu ich trio Ronaldo, Benzema i Higuain trafiali do siatki częściej niż cały zespół Bayernu. Barcelona na Camp Nou spotka się z głębokimi zasiekami Chelsea, która będzie zaciekle bronić skromnej przewagi. Ale z Katalonii rzadko kiedy udaje się wrócić bez worka straconych goli. Czy Messiego można utrzymać w ryzach przez pełne 180 minut?

  1. 16/05/2014 o 21:58

    Attractive section of content. I just stumbled upon your blog and in accession capital to assert that I get in fact enjoyed account your
    blog posts. Anyway I will be subscribing to your augment and even I achievement you access
    consistently quickly.

  1. No trackbacks yet.

Zostaw komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: