Strona główna > Premier League > Taktyka z Premier League – 36. kolejka

Taktyka z Premier League – 36. kolejka

Zwycięski gol w derbach Manchesteru był prawdziwym paradoksem. Dla zrozumienia tego aspektu trzeba przyjrzeć się planom taktycznym obu menedżerów. Poza tym wyjaśniam czym zasłużył się Pablo Zabaleta, co wyróżniło Stevena Gerrarda oraz dlaczego Blackburn zbliżyło się do spadku z Premier League.

1) Nie czyni wiosny jedna jaskółka?

Sir Alex Ferguson, świadomy potencjalnej przewagi City w środku pola, dołożył do Paula Scholesa i Michaela Carricka dodatkową pomoc w postaci Park Ji-Sunga. Trzech defensywnie nastawionych graczy w drugiej linii miało utrudnić The Citizens rozgrywanie ataków środkiem i trzeba przyznać, że strategia sprawdziła się bardzo dobrze.

Carlos Tevez i David Silva nie mieli wystarczająco dużo przestrzeni do podań, dlatego City swoich szans szukało na bokach. Przy zacieśnionej i skupionej na centrum boiska defensywnie United było to jedyne wolne miejsce na boisku. Szczególnie w pierwszej połowie przy prawej linii nabiegał się Samir Nasri (który tym razem rzadko ścinał akcje), wspierany Pablo Zabaletą (o Argentyńczyku w punkcie 2). Efektem tego było sporo wysokich i płaskich dośrodkowań w pole karne. Jednak The Citizens dysponowali w ataku niskimi Tevezem i Sergio Aguero, dlatego defensywa United nie miała większych problemów z wybijaniem wrzutek.

Jak pokazuje wykres, City wykonali 26 centr, z czego tylko jedna dotarła do zawodnika w błękitnej koszulce. Jak wielkim paradoksem jest to, że właśnie jedyne dokładne dośrodkowanie rozstrzygnęło derby Manchesteru. W zalewie czerwonych strzałek wyróżnia się jedna żółta, która oznaczała asystę przy golu Vincenta Kompany’ego.

Trudno powiedzieć, że United przegrali na Etihad dzięki słabej grze w powietrzu. Jednak jak widać, czasem jedna jaskółka zwiastuje wiosnę. Wiosnę magiczną dla ekipy Roberto Manciniego.

2) Argentyńczyk gwiazdą wieczoru

O sile City w derbach Manchesteru mieli decydować Argentyńczycy. Tevez i Aguero są w świetnej formie, dlatego w nich upatrywano największego zagrożenia dla zespołu United. Kto by pomyślał, że bohaterem w drużynie Manciniego będzie trzeci z Argentyńczyków – Pablo Zabaleta. Sam występ tego piłkarza nie był pewny, gdyż do o miejsce na prawej obronie rywalizował z Micah Richardsem. Swoją kapitalną postawą spłacił kredyt zaufania od menedżera.

Zabaleta bez wytchnienia ganiał po całej długości boiska. Perfekcyjne odrobił zadanie domowe w defensywie. Na górze wykresu można zauważyć jego sześć udanych przechwytów podań przeciwników z United. Widać, że obronę zaczynał już na połowie rywali. Do tego dołożył trzy udane odbiory. Nic dziwnego, że grający po jego stronie Ryan Giggs niczym specjalnym się nie wyróżnił – nie miał po prostu takiej okazji.

Ale jeszcze bardziej imponujące było zaangażowanie Zabalety w ofensywę. Jego współpraca z Nasrim rozciągała cofniętą i skupioną obronę United. Argentyńczyk udanie obiegał swojego skrzydłowego, dając mu więcej opcji do podania. Aktywność Zabalety przełożyła się na tworzenie szans strzeleckich. Obrońca wykreował cztery okazje (dół wykresu) – najwięcej spośród wszystkich uczestników derbów. W końcówce mógł zaliczyć asystę, gdy wyłożył piłkę Gaelowi Clichy’emu, ale strzał Francuza udanie odbił golkiper United.

3) W cieniu bohatera hattricka

Dla Stevena Gerrarda sezon 2011/12 będzie się kojarzył głównie z leczeniem urazów. Kapitan Liverpoolu rzadko miał okazję do zaprezentowania swoich nieprzeciętnych umiejętności. Doświadczonemu Anglikowi udało się błysnąć w starciu z Norwich. Choć autor hattricka Luis Suarez skradł wszelkie nagłówki z tego meczu, praca Gerrarda była absolutnie nie do przecenienia.

Kapitan zdominował środek pola na Carrow Road. Jak obrazuje górna część wykresu, koledzy z drużyny podawali mu piłkę niemal w każdej strefie pomocy – zarówno z tyłu jak i przy bramce Norwich. Pokazuje to wszechstronność i wielkie zaangażowanie w grę pomocnika The Reds.

Gerrard często był w posiadaniu futbolówki i robił z tego sporo pożytku. 31-latek udanie grał na jeden kontakt z Suarezem. Zaliczył też najwięcej podań w strefie ataku (dół wykresu). Jego wizja i rozsądne wybory pozwalały Liverpoolowi zachowywać płynność w rozegraniu (mądre rozciągnięcia na prawe skrzydło do Stewarta Downinga). Trudy Gerrarda zostały wynagrodzone asystą przy otwierającym trafieniu Suareza.

4) Kara za bojaźliwość

Blackburn przeszło do historii Premier League w mało szlachetnej kategorii. Rovers zostali pierwszą od 2004 roku drużyną, która podczas całego meczu ligowego ANI RAZU nie oddała strzału (nawet niecelnego) na bramkę rywala. Fatalną statystykę obnaża prezentowany, choć pusty wykres uderzeń. Może się to wydawać kuriozalne, gdyż Blackburn na gwałt potrzebuje punktów w walce o utrzymanie.

Brak jakichkolwiek szans bramkowych wynikał z bojaźliwego nastawienia zaprezentowanego przez menedżera Steve Keana. Na spotkanie z Tottenhamem trener Rovers zmienił standardową taktykę 4-4-2. Wprowadził trzeciego stopera, co oznaczało ustawienie 5-3-2. Nowa formacja obnażyła braki Blackburn w centrum boiska. Tottenham uzyskał bowiem miażdżącą przewagę i nie pozwolił rywalom na przeciśnięcie się przez środek pola. Spora w tym zasługa Sandro, autora 11 skutecznych odbiorów (rekord tego sezonu Premier League).

Nastawienie na obronę nie jest niczym złym, ale tylko w przypadku, gdy ma się pomysł na wykorzystywanie kontr. Blackburn na White Hart Lane myślało tylko o defensywie, dlatego zostało ukarane stratą dwóch goli. Dziwne, że nawet mimo tych strat, Kean nie zdecydował się w końcówce na bardziej odważne ustawienie. Dwójkę napastników wymienił na innych atakujących, nie wprowadzając dodatkowego źródła zagrożenia.

Teraz Rovers muszą wygrać z Wigan i liczyć na jakąkolwiek zdobycz punktową na wyjeździe z Chelsea. Zadanie wydaje się arcytrudne…

Zostaw komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: