Strona główna > Euro 2012 > Przed EURO 2012 Anglia stoi defensywą

Przed EURO 2012 Anglia stoi defensywą

Zgodnie ze wczorajszą zapowiedzią zajrzałem wgłąb angielskiej kadry Roya Hodgsona, drużyny która – nie ukrywam – po Polsce będzie mi najbliższa sercu podczas EURO 2012. Anglia ma przed turniejem wyjątkowego pecha, gdyż sypnęła się jej podstawa pomocy i obrony. 

Z mistrzostw Europy w ostatnich kilku dniach wypadli Garreth Barry, Frank Lampard, a teraz dołączył do nich Gary Cahill. Kontuzja tego ostatniego jest co najmniej kuriozalna. Z EURO wyeliminowało go pchnięcie w plecy przez rywala. W efekcie tego zdarzenia Cahill wpadł na wybiegającego Joe Harta i został urazu szczęki.

Ta kolizja oznaczała pożegnanie z EURO dla Gary’ego Cahilla

Angielska pomoc

W meczu z Belgami najważniejsze było to, jak wypadnie środkowa linia bez Barry’ego i Lamparda. Obaj mieli spore szansę na grę u boku Scotta Parkera w roli defensywnych pomocników.

Anglicy zagrali w typowym dla siebie, choć nieco zakurzonym już na międzynarodowej scenie ustawieniu 4-4-2 (z Ashleyem Youngiem ustawionym za plecami Danny’ego Welbecka). Szybko okazało się, że Young wcale nie kwapi się do powrotów do defensywy i pomaganiu kolegom ze środka pola.

Dlatego reprezentacja „Trzech Lwów” broniła w dwóch liniach po czterech piłkarzy (4 obrońców + 4 pomocników). Parker oraz Steven Gerrard bardzo rzadko włączali się do ataków, gdyż nieustannie zabezpieczali swoje tyły.

W reprezentacji Gerrard walczy głównie w destrukcji

Tu Belgowie obnażyli główną wadę formacji 4-4-2. W fazie ataku Parker i Gerrard mieli bardzo mało miejsca na przyjęcie piłki, gdyż nieustannie podążali za nimi rywale (głównie znani z Premier League Marouane Fellaini i Moussa Dembele). Cierpiała na tym płynność angielskiego rozegrania, ponieważ nie było za bardzo do kogo odegrać piłki. Efekt był prosty – Anglia z regularnością polskiego PKP docierała pod pole karne przeciwnika. Belgia miała większą swobodę w wymienianiu podań, ponieważ zawsze do dyspozycji był jeden luźniej obstawiony przez rywali zawodnik (Belgowie grali w systemie 4-3-3).

Rozczarowała postawa angielskich skrzydłowych. James Milner w ofensywie poruszał się z płynnością zombie, a zrywy Alexa Oxlade-Chamberlaina były zdecydowanie zbyt chaotyczne. A to właśnie praca w bocznych sektorach powinna być firmową bronią zespołów w ustawieniu 4-4-2/4-4-1-1 (patrz Manchester United lub Tottenham).

Angielska obrona

Choć punkty za estetykę, szczególnie w pierwszej połowie, można było przypisać Belgii, przyjezdni z Beneluksu za nic nie potrafili przebić się pod pole karne Anglików. Linie obrony Hodgsona były zestawione w niemal perfekcyjnym układzie, dlatego gościom na Wembley pozostawało oddawanie strzałów z dystansu, które przypominały wykastrowanego pudla – niby ładne, ale zupełnie niegroźne.

Powoli angielską specjalnością stają się też bloki uderzeń rywali. W taki sposób błyszczała Chelsea w Lidze Mistrzów. Teraz taki znak firmowy dotyczy i reprezentacji kraju.

Anglia na EURO 2012 będzie drużyną nastawioną na solidną organizację z tyłu i wyprowadzanie kontrataków. W ten sposób „Trzy Lwy” rozprawiły się z Belgią, tak też najprawdopodobniej zagrają na inaugurację mistrzostw z Francją. Taka strategia, jak pokazują tegoroczne przykłady Chelsea (LM), czy Atletico Madryt (Liga Europejska), może być słuszną, choć mało efektowną drogą do sukcesu.

  1. M.
    04/06/2012 o 09:15

    Wydaje mi się, że Anglicy chcieliby grać inaczej, tylko materiału im brakuje. Co do rozwiązań personalnych. Defensywa myślę, że bez niespodzianek w obecnym składzie osobowym: Hart – Cole, Terry, Lescott, Johnson. Parker i Gerrard też nie do ruszenia na środku. Słusznie zauważasz, że Anglia musi być groźna na skrzydłach w tym systemie. I moim zdaniem tu należałoby rzucić Younga, który tak grywał również w United i Walcotta. Ich wymienność w czasie meczu, a także duży zapał ofensywny, mogą napsuć sporo krwi rywalom. Przy takim założeniu, postawiłbym z przodu, na początkowym etapie bez Rooneya, na Welbecka i Carrolla. Taka para napastników gwarantuje, że defensywa przeciwnika będzie musiała poświęcić im sporo uwagi, przynajmniej w aspekcie fizycznym oraz stałych fragmentów gry. Ustawiłbym ich raczej w jednej linii poziomej, a gdyby upierać się przy ustawieniu pionowym, to oczywiście Welbecka nieco niżej.

    • 04/06/2012 o 09:40

      Wedlug Twojej wizji Anglia mialaby grac zupelnie typowym stylem na dosrodkowania. Po tegorocznym ogladaniu futbolu bardzo watpliwie patrze na taki system. Uwazam, ze ma on malo alternatyw – podwajanie skrzydlowych rowna sie brakiem okazji dla napastnikow. Po drugie, wrzutki sa skuteczne srednio w 20-25%, co z gory oznacza zmarnowanie trzech na czterech atakow. A ile takich wypadow Anglia moze wykonac w meczu?

      Ja bym ich widzial w 4-2-3-1 z dwoma typowymi defensywnymi pomocnikami Parker i Jones, Gerrard z przodu i Carroll (potrm Rooney) Young i Walcott/Milner na skrzydle, w zaleznosci od nastawienia. Jak mieliby atakowac to z Walcottem, ale na Francje juz Milnera

  1. No trackbacks yet.

Zostaw komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: