Strona główna > Euro 2012 > Taktyka na EURO 2012 – cz. 1

Taktyka na EURO 2012 – cz. 1

Wpadam na chwilę, aby przeanalizować kluczowe aspekty taktyczne z wczorajszego – umiarkowanie udanego – wieczoru. Dziś o prawej stronie reprezentacji Polski, zmianach Greków i napastniku Rosji.

1) Dobrze, choć za krótko

Każdy dziennikarz, ekspert lub nawet ekspert-celebryta powie teraz, że Polska grała dobrze w pierwszej połowie i słabo w drugiej. Ciekawsze i nie zawsze zadawane pytanie brzmi: Dlaczego Polska grała tak dobrze w pierwszej, a tak źle w drugiej części?

Przed turniejem było oczywiste – siła polskiej reprezentacji leży w trio Łukasz Piszczek – Jakub Błaszczykowski – Robert Lewandowski na prawej stronie. Gracze Borussii Dortmund swoimi popisami z Bundeslidze wpisali się w świadomość rywali.

Od pierwszej minuty Franciszek Smuda wykorzystywał ich potencjał. Piszczek bez litości mijał Giorgiosa Samarasa i robił obieg za Błaszczykowskim. Na początku gry Polacy atakowali niemal wyłącznie prawą flanką, ale działało to wspaniale – widać to po lewej stronie wykresu (4 stworzone szanse od boku w minutach 0-20). Raz Lewandowski minął się z piłką o centymetry, później wykorzystał dobre dośrodkowanie Błaszczykowskiego. Gol ukoronował kreatywną grę gwiazd Borussii.

To co stało się później jest wielką zagadką. Piszczek trzymał się mocno z tyłu, Błaszczykowski szukał przestrzeni na środku boiska, a Lewandowski pojedynkował się w powietrzu z silnymi Grekami. Od 21. minuty do końca gry już żadna szansa stworzona przez Polaków nie pochodziła z prawej strony.

Biało-czerwoni kopali wolno w środku boiska lub z tyłu. Dość powiedzieć, że najlepszym podającym był Damien Perquis. Płynność polskiej gry, nawet w grze przeciwko osłabionym liczebnie Grekom się dramatycznie obniżyła.

2) Zmiany trafione w punkt

Fernando Santos dokonał tak dobrych zmian, że może to on powinien zabrać się za odmianę greckiej gospodarki? Jego roszady zupełnie zmieniły oblicze tego meczu. Jedna, z konieczności, to Kyriakos Papadopoulos (za Avraama Papadopoulosa); druga Dimitrios Salpingidis (za Sotiriosa Ninisa).

Brak Papadopoulosa z Schalke w wyjściowym składzie był dla nie sporą niespodzianką, bo w nim upatrywałem filaru greckiej defensywy. Jednak, na polskie nieszczęście, pojawił się na boisku dość szybko. Choć jego pierwszy kontakt z piłką był fatalny (za krótkie wybicie Perquis spokojnie mógł zamienić na gola), tak później spisywał się bez zarzutu. Na lewym wykresie widać jego wybicia piłki spod własnego pola karnego. Właśnie to on wybiegał do walki w powietrzu z Lewandowskim i większość z tych pojedynków rozstrzygał na własną korzyść. Przy Papadopoulosie napastnik z Dortmundu był znacznie mniej efektywny.

Salpingidis wziął sprawy w swoje ręce w drugiej połowie. Ten piłkarz miał napędzać greckie skrzydło, ale jego główną zaletą okazały się wspaniałe wbiegnięcia z drugiej linii. Na wykresie widać podania, które dotarły do Salpingidisa. Uwagę zwracają trzy strzałki blisko pola karnego Polaków. Jedno z tych zagrań skończyło się rzutem karnym. Świetne ustawienie w polu karnym pozwoliło mu też na strzelenie gola. Mógł dorzucić do tego i drugie trafienie, ale liniowy słusznie odgwizdał wcześniejszego spalonego.

3) Napastnik (prawie) kompletny

Przed EURO 2012 pytałem: „Jak groźna jest ta Rosja?”. Okazuje się, że bardzo… Media cmokają nad występem Alana Dżagojewa i słusznie. Młody piłkarz CSKA Moskwa strzelił dwa gole, które przyczyniły się do pogromu Czechów. Moją uwagę bardziej przykuł inny napastnik Rosji – Aleksandr Kierżakow.

Piłkarz Zenita zachwycał w grze kombinacyjnej. Kierżakow nieustannie pokazywał się do podań i pomagał w rozgrywaniu akcji. Widać to na lewym wykresie – biegał od prawej do lewej strony, ciągle szukając możliwości kontaktu z piłką. Dzięki temu Rosjanie sprawnie wymieniali podania na połowie Czechów.

Innym ważnym aspektem jego gry było znakomite wychodzenie na pozycje strzeleckie (prawy wykres). Kierżakow wbiegał od narożników pola karnego i czyhał na podania partnerów. Dzięki temu oddał aż siedem strzałów – co ciekawe – wszystkie niecelne. Tym samym został pierwszym w historii EURO graczem z tak dużą ilością przestrzelonych szans w jednym spotkaniu. Jeśli napastnik Zenita poprawi celownik, może sprawić olbrzymie problemy defensywie Polski we wtorkowym spotkaniu.

  1. XTB
    09/06/2012 o 14:14

    Bardzo fajna analiza🙂 Jednak co do Kierżakowa wydaje mi się, że Dick może postawić w meczu z Polską na Pavlyuchenko. Który dał dobrą zmianę oraz był bardziej efektywny. Advocaat wyraźnie był zirytowany sytuacjami, które nie wykorzystał Kierżakow. Po jednej z nich właśnie nastąpiła zmiana.

  2. 09/06/2012 o 15:19

    Jest to możliwe, tym bardziej po świetnej zmianie Pawluczenki (asysta i gol – okazale jak na wejście z ławki). Co do efektywności to pozwoliłbym się nie zgodzić. Kierżakow zmarnował swoje okazje, ale dzięki jego inteligentym ruchom więcej przestrzeni na wbieganie w pole karne i ataki mieli Arszawin z Dżagojewem. Z polskiego punktu widzenia boję się, że Kierżakow może wypalić w meczu z nami i już tak mocno nie pudłować…

    Za Kierżakowem przemawia też zgranie z Arszawinem i całą linią pomocy wypracowane w Zenicie. Ogólnie w wyjściowej jedenastce Rosji gra 7 ludzi z Zenita – to ma kolosalne znaczenie na poziomie reprezentacyjnym, gdzie nie ma czasu na wypracowanie schematów.

  3. XTB
    09/06/2012 o 16:40

    Przyznaję rację co do gry dla zespołu. Jego zejścia do skrzydeł oraz szukanie gry były imponujące. Taka penetracja mocno ułatwiała grę skrzydłowym. Jednak nie w każdym meczu Kierżakow będzie miał tyle okazji i Rosja będzie potrzebować skuteczniejszego napastnika jeśli nie teraz to w fazie pucharowej. Chyba, że Advocaat postawi na tych dwóch napastników z cofniętym Kierżakowem kosztem kogoś z trojki środkowych pomocników. Ale wydaje mi się to nierealne🙂

    Na pewno wielkim plusem Rosji jest to że większość zawodników z podstawowej jedenastki gra w jednym klubie. Myślę że podobną sytuację mają Niemcy gdzie także jest kliku zawodników z Bayernu. Na siłę można przypiąć do tej kategorii Hiszpanów. Całkowicie inną sytuacje np. mają Anglicy i chyba każdy widzi jak tak reprezentacja zawodzi na wielkich turniejach.

    Ps. Czytam bloga już ładnych parę miesięcy i dla mnie to jedyne miejsce gdzie można fachowo poczytać o piłce nożnej. Wielki szacunek🙂

  4. M.
    09/06/2012 o 17:27

    Mecz Polski

    Na plus:

    – Lewandowski i Tytoń – tylko oni, na umiarkowany plus: Piszczek i Błaszczykowski.

    Na olbrzymi minus jak stąd do „końca nie widać”:

    – Szczęsny. Mniej gadania, więcej grania.

    Na minus:

    – Obraniak i Rybus – za zerowe zagrożenie w ofensywie z ich strony i bierność w braniu gry na siebie,
    – Wasilewski,Perquis i Boenish za całokształt postawy w defensywie, dodatkowo Francuz za zmarnowanie sytuacji na 2:0
    – Murawski i Polanski – zupełnie bezpłciowe występy.

    Niestety potwierdziło się to, że zagrożenie u nas to tylko prawa strona boiska. Nie ma lewej w ofensywie i nie ma środka. Przy dwóch defensywnych pomocnikach, pomocnik grający za napastnikiem musi być cały czas pod grą, musi ją kreować. Niestety chyba nie mamy takiego zawodnika. Choć zastanawiam się czy nieszablonowy i mający „to coś” Wolski nie byłby tu dobrym rozwiązaniem. Rybus, którym wszyscy się zachwycają po połówce sezonu w Rosji, to tak naprawdę przeciętny w skali europejskiej zawodnik, taka prawda. I tu nie wiem czy nie lepszy byłby przykładowo Grosicki. Niby nie jego strona, ale zejścia do środka Grosika, jego szybkość, mogłyby dać parę ciekawych opcji w ofensywie, bo tych nam naprawdę bardzo brakuje.

    Dwie bardzo różne połowy, to oczywiste. Nie rozumiem tłumaczenia Smudy, że niektórych zawodników zjadła presja w … drugiej połowie. Jak to – na początku spotkania rozumiem, ale w drugiej połowie? To naprawdę nielogiczne.

    Nie mogłem wypatrzeć kto przy bramce dla Greków powinien kryć strzelca. Na powtórkach wyraźnie widać, jak któryś z zawodników odpuszcza Salpingidisa i on na spokoju wbiega sobie w pole karne. Abstrahując od błędu Szczęsnego, to temu kolesiowi też należy się ochrzan. Z pozycji na boisku wynika, że był to któryś z defensywnych pomocników, ale ciężko mi było wypatrzeć, który.

    Grecy? Nic, ale to nic nadzwyczajnego. Nie widziałem jakichś ciekawszych schematów w ofensywie, podobnie jak u Nas. Drewniany Samaras, podstarzały Gekas, bezbarwny Ninis. Dobre zmiany coacha, bez wątpienia. Grekom kariery zupełnie tu jednak nie wróżę.

    Rosjanie potwierdzili super formę. Wyglądali świetnie fizycznie, mają niewątpliwie więcej opcji w ofensywie, potrafią pograć kombinacyjnie, zagrać prostopadłą piłkę, czego nam brakuje. Czysto piłkarsko pożerają nas. Ale to tylko jeden mecz. Trzeba wierzyć, choć przyznaje ciężko to przychodzi.

    Zgadzam się z @XTB – napastnik musi być przede wszystkim efektywny, a tego niewątpliwie Kierżakowowi zabrakło. Pavlyuchenko – to jest dla mnie zagadka, dlaczego ten zawodnik jest tak niedoceniany. W Tottenhamie było zawsze tak samo. Potrafi się zastawić, potrafi zagrać kombinacyjnie, potrafi uderzyć, ma dobrą technikę. Moim zdaniem zjada Kierżakowa na śniadanie. Niektóre pudła Alexa były wczoraj straszne. Poważnie jestem w stanie uwierzyć w to, ze Pavlyuchenko byłby w stanie ustrzelić hattricka z tych sytuacji.

  5. 09/06/2012 o 17:51

    Szczęsny miał też sporo pecha. Wychodząc z bramki mocno się ryzykuje, a w maliny wypuścili go obrońcy.

    Dick Advocaat powiedział dziś o Kierżakowie: „Gdybym miał wybrać jeszcze raz, postawiłbym na niego. Poza skutecznością, wszystko robił bardzo dobrze”. To nie jest zawodnik tylko od wykańczania akcji, typowy egzekutor. Jest fundamentalnie ważny w kreowaniu akcji. Ośmielę się stwierdzić, że bez niego Rosja w życiu nie stworzyłaby sobie tylu szans.

  6. XTB
    10/06/2012 o 16:20

    Przyznaję rację co do gry dla zespołu. Jego zejścia do skrzydeł oraz szukanie gry były imponujące. Taka penetracja mocno ułatwiała grę skrzydłowym. Jednak nie w każdym meczu Kierżakow będzie miał tyle okazji i Rosja będzie potrzebować skuteczniejszego napastnika jeśli nie teraz to w fazie pucharowej. Chyba, że Advocaat postawi na tych dwóch napastników z cofniętym Kierżakowem kosztem kogoś z trojki środkowych pomocników. Ale wydaje mi się to nierealne🙂

    Na pewno wielkim plusem Rosji jest to że większość zawodników z podstawowej jedenastki gra w jednym klubie. Myślę że podobną sytuację mają Niemcy gdzie także jest kliku zawodników z Bayernu. Na siłę można przypiąć do tej kategorii Hiszpanów. Całkowicie inną sytuacje np. mają Anglicy i chyba każdy widzi jak tak reprezentacja zawodzi na wielkich turniejach.

  7. 15/07/2013 o 19:10

    hello there and thank you for your info – I’ve definitely picked up something new from right here. I did however expertise some technical issues using this web site, as I experienced to reload the web site lots of times previous to I could get it to load correctly. I had been wondering if your web hosting is OK? Not that I am complaining, but slow loading instances times will sometimes affect your placement in google and can damage your high quality score if advertising and marketing with Adwords. Anyway I am adding this RSS to my e-mail and can look out for a lot more of your respective exciting content. Make sure you update this again very soon.

  1. No trackbacks yet.

Zostaw komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: