Strona główna > Euro 2012, Taktyczne > Football is going home, Forza Italia a Varsavia

Football is going home, Forza Italia a Varsavia

Dla mnie jako zaangażowanego kibica skończyło się EURO 2012. Odpadła Polska, opadła Anglia – obie zasłużenie, a mimo wszystko ich porażki wyryły mi zadrę w sercu. Anglicy kontynuują serię fatalnych karnych, które wyrzucają ich z turnieju. Ale gdyby z ćwierćfinału odpadli Włosi cieszyłby się we mnie kibic, ale płakał człowiek żądający w futbolu ociupiny sprawiedliwości. Azzurri jadą na półfinał do Warszawy.

Najnowsza historia Anglii w karnych: 1996 – wygrany ćwierćfinał z Holandią, przegrany półfinał z Niemcami; 1998 – przegrana w 1/16 z Argentyną; 2004 – przegrany ćwierćfinał z Portugalią; 2006 – przegrany ćwierćfinał z Portugalią; 2012 – przegrany ćwierćfinał z Włochami. Pięć wpadek z rzędu… Tyle, że zrzucanie winy na przestrzelone jedenastki byłoby dużym niedopowiedzeniem. Anglia ulec Włochom na boisku jakieś 3-4 razy wcześniej.

Gracze Roya Hodgsona wyszli na boisko w Kijowie (dokładnie tydzień przed finałem EURO 2012) z dwoma pomysłami. Słusznie zauważyli słabość włoskiego systemu 4-3-1-2 na bokach obrony. Skumulowani w środku pomocnicy Włoch zostawiają niezbyt dobrze zabezpieczanych skrajnych defensorów. Aż prosiło się o zmasowany atak skrzydłami.

Faktycznie, Anglicy ruszyli bokami. Szczególnie imponująco wyglądało to w pierwszym kwadransie, gdy Glen Johnson z Jamesem Milnerem robili wiatr na prawej stronie boiska. Widać to po dużej ilości prób dryblingu na powyższym wykresie. Otwarte korytarze pozwalały Anglii na groźne dośrodkowania (najlepszego z głębi pola nie wykorzystał Wayne Rooney). Prezentowany schemat pokazuje przy okazji różnicę jakości obu angielskich flanek. Ashley Young po lewej stronie zwykł swoje rajdy przegrywać i jego postawa to największe rozczarowanie mistrzostw w obozie Hodgsona.

Drugi z pomysłów Anglików, kopiowany już czwarty mecz z rzędu na EURO (szósty za kadencji nowego selekcjonera) polegał na osławionym ustawianiu się w zwartych dwóch liniach obrony 4 defensorów + 4 pomocników.  Wynikiem tego było oddanie posiadania piłki Włochom (68% dla Italii), ale także duża ilość zablokowanych strzałów z dystansu przez Anglię. Tu wniosek jest prosty – oddajesz inicjatywę i się cofasz = zacieśniasz pole gry, ograniczasz manewry atakujących i wymuszasz na rywalach częste uderzenia z daleka.

W tym momencie warto przejść do tego, dlaczego Włosi aż tak bardzo przeważali. Nastawienie na obronę nie oznacza bowiem pozwoleniu rywalom na bezkarne harce. Jako przyczyny widzę tu trzy czynniki: 1) bolesną niezdolność Anglii do utrzymania się przy piłce i wymiany podań, 2) odpuszczenie krycia Andrei Pirlo, 3) wielowymiarowość włoskiej ofensywy.

Ad. 1. Przyjrzyjmy się wykresowi wpływu na grę poszczególnych piłkarzy Anglii. Im większymi literami pisane nazwisko, tym częściej dany piłkarz miał kontakty z piłką i był w centrum zainteresowania akcji.

Okazuje się, że najwięcej do powiedzenia miał… bramkarz Joe Hart! Przyznam, że takiego cudu dawno nie widziałem. Piłka zamiast trafiać pod nogi pomocników, ba, niech to nawet będą środkowi obrońcy. Wtedy zachowana jest płynność rozegrania. Anglia była bardzo bezkompromisowa w swojej filozofii ataku. Piłka wędrowała błyskawicznie do przodu, notorycznie tracona pod polem karnym rywali. Pierwszy ładny kwadrans został zastąpiony później 105. minutami gonitwy za Włochami. Wartościowe akcje Anglii w dalszych fazach meczu? Tylko nieudana przewrotka Rooneya.

Grze podaniami Anglii towarzyszyło jeszcze jedno kuriozum. Otóż w statystykach kombinacji podań poszczególnych piłkarzy, najczęściej podawali do siebie… Hart z napastnikiem Andym Carrollem (który wszedł na boisko dopiero w 60. minucie).

Ten obrazek mówi wszystko – pominięcie drugiej linii i przerzut na głowę Carrolla. Wysoki napastnik strącał piłki, ale nie było ich komu zebrać, dlatego nawet to proste zagranie rzadko przynosiło pożądany efekt.

Ad. 2 Tyle o Anglii, czas teraz dla zwycięzców. Każda gazeta przed meczem pisała o wpływie na grę Włochów defensywnego pomocnika Pirlo, który stanowi centrum rozegrania Azzurri. W pierwszych fazach Anglicy – Rooney lub Danny Welbeck – wracali, aby nie dawać mu miejsca do przyjmowania piłki i rozprzestrzeniania swoich firmowych podań na skrzydło lub bezpośrednio za linię obrony rywala. Nie wiadomo czemu, z biegiem spotkania ta presja malała, a Pirlo pozwalał sobie na coraz więcej.

Włoski rozgrywający, przy wycofanej linii obrony Anglii, mógł spokojnie wejść na połowę rywala i stamtąd dyrygować grą (lewa strona wykresu). Jego kreatywność obrazuje prawy bok obrazka, na którym widnieją sytuacje stworzone przez Pirlo. Charakterystyczne długie zagrania z głębi pola docierały czasem do świetnie trzymającego linię spalonego Mario Balotelliego (10 strzałów w meczu, znakomity ruch bez piłki) lub Antonio Cassano wybiegającego na wolne przestrzenie.

Ad. 3. Ale na tym nie kończy się błyskotliwość ofensywna Włochów. Azzurri mieli jeszcze dwa kluczowe ośrodki zagrożenia, gdzie powstawało mnóstwo obiecujących akcji. Jeden, wynikający bezpośrednio z rozciągnięć Pirlo na skrzydła, uosabiał boczny obrońca Federico Balzaretti. Pisałem już wcześniej o zawężonym ustawieniu pomocy Włoch. Dlatego odpowiedzialność za rozciąganie defensywy rywala i grę na bokach musieli przejmować obrońcy. Balzaretti robił to znacznie skuteczniej niż Ignazio Abate po prawej stronie.

Widzimy nienaturalny wręcz na obrońcę schemat otrzymanych podań, z których znaczna większość odbyła się po długim przerzucie już na połowie Anglii (to pokazuje tylko wycofanie i zawężenie defensywy Hodgsona). Balzaretti korzystał z wolnego miejsca i aż pięciokrotnie podawał swoim kolegom na strzały.

Słówko na koniec należy się także pechowcowi serii rzutów karnych we Włoszech, Riccardo Montolivo. Wyszedł on w postawowym składzie i umiejętnie wyszukiwał przestrzeni między dwoma liniami angielskiej obrony. Biegał po całym boisku, pokazywał się do podania we wszystkich sektorach w ataku, a także umiejętnie podawał w pole karne. Jego najlepszą akcją było zagranie na jeden kontakt do Balotelliego, które zakończyło się uderzeniem z powietrza napastnika Manchesteru City.

Wynik 0:0 wskazuje zwykle na wyrównane starcie, ale nie w tym przypadku. Przewaga Włochów, wyjąwszy początek meczu, była olbrzymia i zgrabnie wpisywała się w przebieg tegorocznych ćwierćfinałów EURO. 1/4 upłynęła pod znakiem dominacji Portugalii, Niemiec, Hiszpanii i Włoch – wszystkie te zespoły w pełni zasłużyły na miejsca w półfinale.

Nie ma już drużyn, z którymi związałem się emocjonalnie. Pozostały tylko te, które ucieszą oko piłkarskiego purysty, osobnika bardziej niż na szalone emocje/niespodzianki czekającego na futbolową sztukę najwyższych lotów.

  1. 26/07/2012 o 22:36

    Yes! Finally something about football.

  2. 12/12/2012 o 04:15

    In case you are beginner entrepreneur, you need
    to start off with just one one type of expense.
    Select an individual home variety that you simply would appreciate starting
    with and simply take note of it. It is actually to your
    advantage to keep focused on one particular kind and do your very best, than to
    spread out on your own way too slim and just do common at
    a number of purchases.

  3. 03/04/2013 o 09:40

    Pretty! This was an incredibly wonderful post.
    Many thanks for supplying this information.

  4. 15/04/2013 o 10:05

    We are a group of volunteers and starting a new scheme in our community.
    Your web site offered us with valuable information to work on.
    You have done an impressive job and our entire community will be
    grateful to you.

  5. 07/05/2013 o 10:10

    Hi there everyone, it’s my first go to see at this site, and article is really fruitful for me, keep up posting these posts.

  6. 04/07/2013 o 22:53

    Hi there, just wanted to say, I enjoyed this post.
    It was inspiring. Keep on posting!

  7. 12/09/2013 o 02:31

    great post I’m a massive football fan from germany

  8. 15/09/2013 o 16:52

    Thiss article gives clerar idea in support of the new peoplee of blogging,that in
    fact how to do blogging and site-building.

  1. 23/10/2014 o 00:24

Zostaw komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: