Strona główna > Reprezentacje, Taktyczne > Histeria nad reprezentacją Anglii. Podstawna?

Histeria nad reprezentacją Anglii. Podstawna?

Angielskie media chcą pogrzebać całkiem zdrowego pacjenta. Reprezentacji Trzech Lwów solidnie się oberwało za remis z Ukrainą na Wembley. Czytając relacje z brytyjskiej prasy, zastanawiam się, czy aby mój obraz tego meczu nie był chwilami cenzurowany. Nie było przecież tak źle. Chyba, że moją wizją wstrząsnął gniot Polska – Mołdawia…

Po złotym lecie olimpijskich sukcesów, Trzy Lwy potrafiły wyszarpać jedynie ponury remis z Ukrainą” The Sun

”Pogrzeb futbolu. Martwa atmosfera, puste siedzenia i Roy Keane robią z meczu Anglii wyjątkowo przygnębiające doświadczenie” Daily Mirror

„Noc, w której zmierzyliśmy się z rzeczywistością o nieustannym schyłku Anglii” Independent

Solidna porcja popłuczyn. Czy zasłużona?

Faktycznie Anglicy dość powolnie dobierali się do Ukraińców. Roy Hodgson przemeblował reprezentację. System 4-4-1-1 z EURO zmienił na 4-2-3-1, który sprawdził się w Mołdawii. Tu zadanie było dużo trudniejsze. Miłym dodatkiem okazała się większa cierpliwość Wyspiarzy. Joe Hart, kiedy tylko mógł, zaczynał akcje krótko od tyłu. Jednak sposób konstruowania ataku był zdecydowanie zbyt powolny. Piłka krążyła między stoperami jakieś 1054 razy, zanim ktoś z pomocy pokwapił się, nomen omen, na pomoc kolegom. Napastnik Jermaine Defoe tak się wynudził w pierwszej fazie meczu, że zapewne zdążył opracować szczegółowy plan kolacji i zliczyć wszystkie krzesełka na Wembley. Kamera telewizyjna tkwiła na połowie Anglików, jakby podania obrońców miały podobną atrakcyjność dla widzów do lądowania na Księżycu w 1969 roku.

Pokaźnie przyczyniła się do tego fenomenalna organizacja obrony Ukrainy. Goście zupełnie odpuszczali stoperów i całym zespołem blokowali środkowe strefy boiska. Każdy gracz Anglii miał wokół siebie stadko żółtych koszulek, które biegały z intensywnością króliczka Duracell. Za organizację linii zabrał się Anatolij Tymoszczuk. Weteran z Bayernu Monachium wybił rozegranie z głowy Toma Cleverleya, którego po zwycięstwie z Mołdawią Hodgson przyrównał do angielskiej wersji Cesca Fabregasa. Tymoszczuk pogroził jednak palcem, wiernie podążał za Cleverleyem. Na tym skończyły się kreatywne rozwiązań pomocnika Manchesteru United.

Anglicy oddali całą władzę w nogi Stevena Gerrarda. On jako jedyny podawał ofensywnie, do przodu. Wściekłe przerzuty na boki otwierały jedyne wolne korytarze na boisku (w polskiej reprezentacji próbował tego Eugen Polański, ale on ostrzeliwał jedynie bandy reklamowe na aucie). Właśnie ze skrzydeł Anglia potrafiła wreszcie dopaść do skóry przeciwników. Trzy znakomite okazje po akcjach rozgrywanych po boku zmarnował Cleverley. Dzięki temu stał się kozłem ofiarnym dla krajowych mediów. W ciągu kilku dni przeszedł drogę od bohatera do zera. Jego pudła były faktycznie dość zawstydzające. Nie poddawałbym go jednak radykalnemu ostracyzmowi. Sama jego obecność na właściwym miejscu wskazuje na nos do strzelania goli. Teraz Cleverley powinien wziąć długopis i notatki, a później wybrać się na wykład z „Wykańczania akcji przez pomocnika” od profesorów Franka Lamparda lub Paula Scholesa.

Zorganizowani Ukraińcy żywili się kontrami, a gościnni Anglicy solidnie dokarmiali przyjezdnych. Szczodry Joleon Lescott oddawał piłkę, do której całą hordą dopadali chłopcy Oleha Błochina. Cztery angielskie prezenty dla Ukraińców to zdecydowanie za dużo. Tym bardziej, że przy dużej ilości miejsca rozpędzali się  Jehwen Konoplanka z Andrijem Jarmołenką. Szybkość tych skrzydłowych każe zastanowić się FIFA nad wprowadzeniem na boiskach ograniczenia prędkości i stawiania fotoradarów, bo robi się niebezpiecznie.

Dotychczasowy opis może wskazywać, że angielska prasa ma pełne prawo znęcać się nad reprezentacją. Nie do końca. Nawet, gdy wpadki w wyprowadzaniu piłki podnosiły ciśnienie Hartowi, nawet przy wolnym tempie rozegrania – Anglia stworzyła kapitalne okazje strzeleckie. Zdobyła nawet gola (Defoe), który został anulowany przez popis teatralny Jarmołenki. Napór Wyspiarzy rósł z każdą minutą, wprost proporcjonalnie do wycieńczenia Ukrainców.

W drugiej połowie Anglicy wreszcie zaczęli kopać na połowie rywali. Skrzydłowi schodzili do środka, tworząc wyraźną przewagę liczebną. Ich miejsca zgrabnie uzupełniali boczni obrońcy. Danny Welbeck swoim wejściem z ławki wniósł tyle kilogramów energii, ile sam waży. Dopadał do każdego podania, pokazywał się na wolnych pozycjach, a najwięcej dobrego i tak zdziałał wbiegając w pole karne.

Ukraińcy ściśnięci jak pasażerowie autobusu o 8.00 zupełnie otworzyli skrzydła. Gerrard i spółka tylko musieli odpowiednio szybko dostarczyć piłkę na bok, a stamtąd już szło precyzyjne wstrzelenie w pole karne. Te podania przyciągał Welbeck – raz strzelił w słupek, raz szukał faulu i raz zarobił karnego. Szukacie modelu właściwej zmiany? Welbeck wydaje się perfekcyjnym kandydatem.

Z tego powodu dziwią mnie fatalistyczne reakcje angielskiej prasy. Remis u siebie z Ukrainą to nie Mount Everest piłkarskiego rzemiosła, ale brytyjscy dziennikarze jakby zupełnie przymknęli oczy na poprawę stylu reprezentacji, która na EURO 2012 była toporna i jakby wyciągnięta z poprzedniej epoki. Jestem pewien, że gdyby Cleverley lub Welbeck strzelili na 2:1, Anglicy rozpływaliby się nad nową jakością. Czy jeden gol robi aż tak wielką różnicę w odbiorze?

  1. 06/11/2012 o 17:58

    What i don’t understood is in reality how you are no longer really much more neatly-favored than you may be right now. You are so intelligent. You understand thus significantly in relation to this matter, produced me personally imagine it from a lot of numerous angles. Its like women and men are not fascinated except it’s one thing to do with Lady gaga!
    Your personal stuffs outstanding. Always deal with it up!

  2. 07/04/2013 o 16:54

    Just make sure your box leaves the impression they have something wonderful waiting for them inside of it.
    Sometimes, items come premixed but still have less packaging.
    The Ped Egg is one of the few infomercial products I’ve seen that actually works, and it is perfect for sloughing off your worst dried skin.

  1. 18/10/2012 o 18:09

Zostaw komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: