Strona główna > Premier League, Twarze EPL, Zapowiedzi > Jedyna taka data w kalendarzu Premier League

Jedyna taka data w kalendarzu Premier League

Jeśli w życiu kibica Premier League są dni, w których bezwzględnie zameldować się przed telewizorem, jeden z nich należy zaplanować w niedzielę. Choć Manchester United zajmuje drugie miejsce, a Liverpool czwarte… od końca, ich rywalizacja nadal uznawana jest za Derby Anglii, prawdziwy „The Match”. Tym razem mecz na Anfield będzie miał tysiące dodatkowych podtekstów.

Licytację na tytuły czas zacząć

Rywalizacja

Mentalnie kibiców Liverpoolu i Manchesteru United dzieli przepaść wielkości Kanionu Kolorado. Dość powiedzieć, że ostatni bezpośredni transfer między tymi drużynami miał miejsce w 1964 roku! Jednak trzeba sobie uzmysłowić, ile czynników spaja oba kluby. Pochodzą z miast typowo przemysłowych, które lata świetności mają już daaaaaawno za sobą. Liverpool był niegdyś oknem na świat (właśnie tu macierzysty port miał Titanic). Manchester żył dzięki dobrodziejstwom zbudowanego tam kanału, a spadek znaczenia transportu wodnego przyspieszył przyniósł spory kryzys.

Oba miasta spaja podobna historia i duma z dwóch wielkich reprezentantów w Premier League. Liverpool i Everton oraz Manchester United i City są oczkiem w głowie mieszkańców. Nawet w tym przypadku utrzymuje się podział na czerwoną i niebieską stronę. Historycznie znacznie więcej sukcesów odnosili Czerwoni. Liverpool szczyci się 18 mistrzostwami Anglii, 7 Pucharami Anglii, 5 Pucharami Europy i 3 Pucharami UEFA. United odpowiadają 19 mistrzostwami Anglii, 11 Pucharami Anglii, 3 Pucharami Europy i Pucharem Zdobywców Pucharów. – Między nami i Liverpoolem chodzi o rywalizację. To najwspanialsze mecze. Są bezprecedensowe w brytyjskiej historii pod względem sukcesu obu klubów. Dlatego się nawzajem potrzebujemy – zaznaczył sir Alex Ferguson.

Zjednoczenie

Poza wypełnionymi po brzegi gablotami z trofeami, gromadą fanatycznych kibiców i legendarnymi stadionami, obu rywali łączą też wielkie tragedie. United swoją czarną kartę w dziejach zapisali w 1958 roku. Katastrofa lotnicza w Monachium pozbawiła życia ośmiu piłkarzy i trzech przedstawicieli sztabu szkoleniowego. Trener Matt Busby znalazł się na cienkiej krawędzi między życiem a śmiercią.

Liverpool zapłakał w 1989 roku, gdy 96 kibiców The Reds straciło życie na stadionie Hillsborough. Fakty ujawnione w zeszłym tygodniu na nowo ożywiły tę sprawę w angielskiej świadomości. Los sprawił, że pierwszy mecz na Anfield po oczyszczeniu z zarzutów fanów Liverpoolu odbędzie się właśnie z Manchesterem United.

Właśnie to podniesie rangę Derbów Anglii do niebotycznych wysokości. Kapitanowie Nemanja Vidić oraz Steven Gerrard mają wypuścić w niebo 96 symbolicznych baloników, a niemal całe Anfield pokryje się upamiętniającą kartoniadą.

Wrogie nastawienie części zwolenników United doprowadziło, że na ostatnim meczu z Wigan z trybun dało się usłyszeć zdanie „Zawsze ofiary, to nigdy nie wasza wina”. To margines. (Tak jak część sympatyków Liverpoolu, którzy upust swoim instyktom dają przez przywoływanie tragedii w Monachium).Większość pokieruje się raczej za słowami Fergusona. – W niedzielę będzie wyjątkowo emocjonalny dzień. Wspieramy ich w każdy możliwy sposób – zapowiedział menedżer Czerwonych Diabłów.

Manchester United swoje wsparcie oferował już w 1989 roku. Kenny Dalglish, ówczesny menedżer klubu, od razu otrzymał pomocną dłoń od Fergusona i Bobby’ego Charltona. W niedzielę na tę wyjątkową okazję na Anfield wróci wspomniany Dalglish, który w klubie nie pojawił się od zwolnienia w maju z pozycji menedżera The Reds.

Dzięki tak podniosłej atmosferze, na najbardziej zacieniony kąt zepchnięta będzie sprawa Patrice Evry i Luisa Suareza. Panowie na podali sobie dłoni przy ostatnim meczu (Urugwajczyk minął Francuza), ale teraz taki incydent nie powinien się już powtórzyć.

Boisko

Historia jest istotna, ale po oficjalnych uroczystościach liczyć się będzie wyłącznie akcja. Liverpool w ostatnich latach mocno sprężał się na starcia z United, dlatego na Anfield nie przegrał z nimi w lidze od 2007 roku. The Reds mają także przewagę świeżości. Przeciwko Young Boys Berno w Lidze Europejskiej Brendan Rodgers posłał w bój swoich „young boys” – 18-letniego Suso, 19-letniego Andre Wisdoma, 21-letniego Daniego Pacheco i resztę młodzieży, która już przedstawiała się w tym sezonie Premier League. Czerwone Diabły nie mogły sobie pozwolić na taki luksus w Lidze Mistrzów. W kość dostał Paul Scholes, który prawdopodobnie nie wytrzyma trzech meczów w ciągu tygodnia.

Rodgersa czeka dylemat selekcyjny na dwóch pozycjach. Lewy obrońca Jose Enrique popełnił w czwartek koszmarny błąd. Forma Hiszpana prezentowana na początku rozgrywek nie daje wielu podstaw do wpisywania jego nazwiska w skład podstawowej jedenastki. Zastąpić może go Glen Johnson, a nawet przymierzany do tej roli Stewart Downing. Drugą niewiadomą jest środek boiska. Tam o miejsce u boku Gerrarda i Joe Allena walczą Nuri Sahin (problem z ograniem) i Jonjo Shelvey. Ten drugi zapewnił triumf Liverpoolowi pakując dwa gole Young Boys. Lepiej też prezentował się po zmianie Sahina w starciu z Arsenalem. Jego mocne strzały i większa dynamika mogą dać mu przewagę nad Turkiem.

Ferguson tradycyjnie już przetrzyma swoich bramkarzy do ostatniej chwili, zanim poznają swoje miejsce w szeregu. Ostatnio Szkot zmienia golkiperów niczym żigolo swoje partnerki w klubie nocnym. David de Gea grał w Champions League i uratował skórę swojej drużyny, więc może to scementuje jego pozycję?

Kluczowe pojedynki

1. Luis Suarez – Nemanja Vidić – ruchliwy Urugwajczyk lubi wyciągać swojego obrońcę z linii. Rozkochał się też w dryblingach (ostatnio wyjątkowo nieudanych), którymi demolował United w wygranym 3:1 meczu w 2011 roku. Prawdopodobnie ganiać za Suarezem będzie mobilny Vidić. Serb musi jednak uważać, bo na Anfield czerwone kartki przyciąga jak magnes.

2. Joe Allen – Michael Carrick – bitwa o dominację w środku pola. Allen i Carrick specjalizują się w krótkich łańcuszkach podań i regulowaniu tempa rozegrania swoich zespołów. Skuteczniejsza gra jednego z nich znacznie ułatwi rozgrywanie ataku pozycyjnego ich drużyny.

3. Raheem Sterling – Rafael da Silva – 17-letnia sensacja z Anfield to ostatnio najgroźniejsza opcja ofensywna Liverpoolu. Z drugiej strony Rafael jest bardzo chętny do włączania się do ataku i zostawia za sobą sporo przestrzeni do pokrycia. Czy Sterling będzie potrafił skorzystać z tego miejsca, czy raczej Rafael ograniczy swoje zapędy?

4. Martin Skrtel – Robin van Persie – Holender w ataku Czerwonych Diabłów to najcenniejsza broń w artylerii Fergusona. Jego ruch bez piłki zwykle nakierowuje się na lewą stronę – tam gdzie boiska pilnować będzie Skrtel. Słowak z Liverpoolu jest mniej ruchliwy i w tym sezonie popełniał już koszmarne wpadki, dlatego może mieć poważne problemy z RVP. A van Persie, jak pamiętamy z zeszłorocznego spotkania Arsenalu w Liverpoolu, umie strzelać na Anfield.

P.S. W niedzielę jest też mecz dość znanych drużyn z Manchesteru City i Arsenalu. Kojarzycie je? Może warto przedłużyć piłkarską niedzielę o kolejne półtora godziny?

Przypominam, że blog Wychowany na futbolu można śledzić też na Facebooku. W ostatnich dniach, oprócz wszystkich wpisów, pojawiły się filmy na cześć jubilata Sola Campbella, oferta towarzyska Andy’ego Carrolla i kuriozalny samobój na chwałę Liverpoolu.

  1. 10/04/2013 o 04:52

    This week, President Obama gave a well-received tough-love speech in Israel,
    Syria may or may not be” true” sexchat multitasking,
    but we felt it was only right to call out the best pressers of CES
    2011.

  2. 22/03/2014 o 04:38

    Hello very nice blog!! Guy .. Excellent .. Wonderful
    .. I’ll bookmark your blog and take the feeds additionally?
    I am happy to find so many helpful info here in the post, we want develop extra
    strategies on this regard, thanks for sharing. . . . .
    .

  1. 24/09/2012 o 19:33

Zostaw komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: