Strona główna > Euro 2012, FFT Stats Zone, La Liga > Jak robi to Andres Iniesta

Jak robi to Andres Iniesta

W przerwie reprezentacyjnej robię drobną pauzę od Premier League. Zapraszam do przeczytaniu tekstu o stylu i podwalinach geniuszu Andresa Iniesty. Materiał ukazał się w wrześniowym numerze miesięcznika FourFourTwo, dla którego mam okazję pisać. Przy okazji zachęcam do październikowego numeru, który w kioskach już od piątku (12.10) – w nim stworzyłem cudeńko o roli bocznego obrońcy.

UEFA bez wahania nadała Andresowi Inieście tytuł najlepszego piłkarza EURO 2012, choć hiszpański rozgrywający zaliczył w tym turnieju ledwie jedną asystę. To żadna pomyłka. Federacja nie patrzyła tylko na cyferki, a dostrzegła w nim to, co kiedyś zauroczyło Pepa Guardiolę.

Ty poślesz mnie na emeryturę – powiedział były trener Barcelony do swojego następcy Xaviego Hernandeza. – Ten chłopak (Iniesta) pośle na emeryturę nas wszystkich – dodał Guardiola.

Każdy piłkarski komentator powtarza, że Iniesta jest wielki. Tylko co czyni go tak wyjątkowym? Przecież nie strzela 50 goli na sezon wzorem Messiego lub Ronaldo. Nie dostarcza tabloidom pikantnych historyjek, bo poza boiskiem wiedzie żywot barwny niczym kino noir. Analiza dostępna dzięki aplikacji FourFourTwo Stats Zone pozwoli zrozumieć fenomen cudownego wychowanka La Masia.

Jak robić, aby się nie narobić?

Hiszpańskiemu pomocnikowi daleko do niezmordowanego atlety. – Jest perfekcyjny technicznie i gra naturalnie, niemal bez wysiłku. Jest jak (Roger) Federer w tenisie, który rzadko się poci – stwierdził selekcjoner reprezentacji Vicente del Bosque. Jednak przypięcie mu łatki lenia byłoby dużym nieporozumieniem. Dlaczego?

Pokazuje to wykres przyjętych podań przez piłkarza podczas spotkania z Irlandią. Iniesta 102 razy otrzymał piłkę od kolegów i samodzielnie pokrył niemal połowę pola ataku Hiszpanii. Na papierze widniał jako lewy skrzydłowy, ale notorycznie ścinał do środka. Tak samo robił David Silva z drugiej strony boiska. Dzięki temu Hiszpania mogła męczyć rywali swoją tiki-taką.

Wszechobecna opcja podania

Liczba zagrań do Iniesty robi wrażenie, ale taka statystyka wynika głównie z inteligencji ruchów gracza Barcelony. – Trzeba wyjść na pozycję przed otrzymaniem podania. Im więcej masz przestrzeni, tym dłużej możesz pomyśleć nad następnym ruchem – stwierdził Iniesta w wypowiedzi dla FFT. Rozgrywający miał czas na wyczarowanie kolejnego podania i korzystał z niego wyjątkowo efektywnie.

Mógł zdecydować się na rozwiązanie, które stanowi zastrzeżony znak towarowy filigranowego 28-latka: prostopadłe podanie. Na wyżyny kreatywności wzniósł się w starciu z Chorwacją. Na widocznym wykresie podań w pobliżu bramki rywala warto spojrzeć na strzałki wewnątrz pola karnego. Choć większość z nich okazała się niecelna, Iniesta aż pięć razy stworzył kolegom okazję do ataku. W tym wyrównanym spotkaniu jedyny gol padł właśnie po asyście piłkarza Barcelony. Hiszpania odetchnęła z ulgą i przeszła do fazy pucharowej.

Kreatywne szczyty

Rzecz jasna nie zawsze da się wcisnąć podanie otwierające drogę do bramki. W przypadku Dumy Katalonii i reprezentacji La Roja pomysł na konstruowanie akcji ofensywnych opiera się na seriach krótkich zagrań (niektórzy twierdzą, że nudnych). – Każde podanie jest ważne. Przy złym podaniu tracisz posiadanie piłki i poddajesz własną drużynę presji. Krótkie rozegrania dają impet, bo jeśli utrzymujemy się przy piłce, przeciwnicy nie mogą nic zrobić – Iniesta tłumaczył sens filozofii swoich drużyn.

Krążenie piłki od stopy do stopy to nie tylko oręż do ataku. Dzięki utrzymywaniu posiadania Barcelona i Hiszpania najskuteczniej broni dostępu do własnej bramki. Oponentom zostaje niewiele czasu na organizację skutecznych natarć, więc swoje okazje muszą bezwzględnie wykorzystywać (właśnie tak Chelsea wygrała dwumecz z Barceloną w minionej edycji Ligi Mistrzów). Xavi oraz Iniesta stanowią uosobienie tiki-taki. Obaj mają około 90% skuteczności podań w przeciągu całego sezonu.

Wykres zagrań Iniesty ze spotkania Ligi Mistrzów z Arsenalem mówi wszystko. Diabelsko precyzyjne podania, cierpliwość i umiejętność odparcia presji ze strony rywala – tak swoją pozycję w panteonie najlepszych graczy świata wyrobił sobie 28-latek z Fuentealbilli.

Niemal bezbłędny w podaniach

Każdy kij ma dwa końce

Ustawienie Iniesty na pozycji fałszywego skrzydłowego daje korzyści w postaci zwiększonej liczby piłkarzy w środku pola, a tym samym ułatwia rotację piłki. Taki system ma jednak oczywistą wadę – ofensywa jest wówczas bardzo zawężona. Drużyna przeciwna, która zewrze szeregi i zablokuje centrum boiska może poważnie zatruć życie Barcelonie/Hiszpanii.

Dobrze obrazuje to porównanie ustawienia Iniesty i Cristiana Tello w meczu z AC Milan. Ten pierwszy pokazywał się do podań dalej od bramki rywala w środku pola. Tello polegał wyłącznie na rozciągnięciach akcji na bokach. Obecność Iniesty mocno ogranicza możliwości rozegrania na skrzydłach. Chyba, że…

Dwa zupełnie różne typy skrzydłowych

Do ataku ruszy boczny obrońca. W Barcelonie taką rolę odgrywa Dani Alves, który jednak gra po przeciwnej stronie od Iniesty. EURO 2012 dało odpowiedź na problemy Hiszpanii i Barcelony z Iniestą ustawionym na lewym boku. Odpowiedź ta brzmi Jordi Alba. Obrońca jeszcze w czasie turnieju przeniósł się do Katalonii, a postawą na mistrzostwach umocnił swoją pozycję w reprezentacji.

Apogeum dobrej współpracy duetu Iniesta-Alba przypadło na ćwierćfinał z Francją. Pomocnik swobodnie biegał po całym boisku, a wyrwę na lewym skrzydle uzupełniał obrońca. Alba stał bardzo szeroko i dawał dodatkową opcję do rozegrania akcji. Dość powiedzieć, że selekcjoner Francji Laurent Blanc zmienił swoją taktykę w celu zatrzymania tej dwójki. Skutek? Pierwszy gol dla Hiszpanii: Iniesta do Alby, Alba do Xabiego Alonso i piłka w siatce. – Wiedzieliśmy, że lewa strona Hiszpanii była bardzo silna. Frustrujące, że straciliśmy bramkę właśnie z tego boku – powiedział później Blanc. Iniesta-Alba: to brzmi dobrze.

Współpraca z Jordim Albą

Alternatywa dla tiki-taki

Metody hiszpańsko/barcelońskie nie zawsze przynoszą pożądany skutek. Mecz fazy grupowej Włochy – Hiszpania był najlepszym pokazem taktyki na EURO 2012 głównie dlatego, że trójka środkowych obrońców Azzurri w systemie 3-5-2 zdołała zablokować La Roja możliwość do przeciśnięcia podań prostopadłych w pole karne (do czasu wejścia na boisko Torresa). Równie duże problemy Hiszpanie mieli ze zorganizowaną defensywą Chorwacji, która przesuwała się do ustawienia z piątką obrońców i dwójką cofniętych pomocników.

W obu tych meczach błyszczał Iniesta, ale nie za sprawą zabójczych podań. Inaugurował akcje zaczepne dzięki niezwykłym dryblingom. Chętnie wikłał się w pojedynki indywidualne i większość wygrywał (poniższy wykres).

Drybler

Pomocnik potrafił wodzić za nos pilnujących rywali. Trzymał piłkę blisko nogi, wiązał wokół siebie kilku przeciwników i wtedy podawał do kolegi, który miał znacznie więcej miejsca na boisku. Skuteczny drybling nie musi kończyć się efektownym wejściem w pole karne. Czasem wystarczy poprzestawiać linię defensywną drużyny przeciwnej, a wtedy praca reszty atakujących staje się prostsza.

Podczas Mistrzostw Europy 2012 Iniesta dawał swojej kadrze dodatkową broń, którą znacznie rzadziej stosuje w Barcelonie. Dużo częściej niż zwykle decydował się na strzały. Statystyki Opta dowodzą, że w klubie Iniesta oddaje średnio 1,8 uderzeń na mecz. Na EURO ten współczynnik wynosił już 3,3 strzału co spotkanie. Zwiększona aktywność mogła wynikać z braku nominalnego napastnika w jedenastce La Roja.

Zachęcony do strzelania

Mistrzowie Europy z najlepszym piłkarzem turnieju wszystkie mecze w grupie rozegrali w Gdańsku. Polscy miłośnicy futbolu powinni się czuć wyróżnieni, że w czerwcu choć na chwilę ten nieprzeciętny piłkarz swoje talenty pokazywał nad Wisłą.

  1. krzywy
    15/10/2012 o 09:45

    Od bardzo dawna druzyny, grajace przeciwko Barcelonie, chronia glownie srodek pola. Praktycznie 4 (i wiecej) obroncow jest ustawianych wzdluz pola karnego, a na skrzydlo ktos biegnie dopiero w momencie, w ktorym boczny obronca otrzymuje pilke. Rywale szybko zdali sobie sprawe, co napedza akcje Barcy, a mimo to w 9 na 10 przypadkow dalej przegrywaja.

    • Andrzej Kotarski
      15/10/2012 o 20:21

      Jedną z przyczyn sukcesu Barcelony przy zawężanej obronie jest Dani Alves, przerzuty Xaviego.

      Choć moim zdaniem Barcelona będzie miała coraz trudniej z seryjnym wygrywaniem, tym bardziej w takich wynikach jak przed sezonem – np. 8:0 będzie rzadsze, bo już powstało kilka dobrych przykładów jak odeprzeć napór FCB.

  2. 04/04/2014 o 13:37

    Thanks for sharing your thoughts about health annd health and fitness activities for children.
    Regards

  3. t
    18/09/2014 o 19:28

    you are in point of fact a excellent webmaster. The site loading velocity
    is incredible. It sort of feels that you are doing any unique
    trick. Also, The contents are masterpiece.
    you’ve performed a fantastic task in this topic!

  4. 19/09/2014 o 18:32

    Everything is very open with a precise clarification of the challenges.
    It was truly informative. Your site is very helpful. Many thanks for sharing!

  5. 24/09/2014 o 04:43

    This is my first time visit at here and i am in fact pleassant to read
    all at alone place.

  1. 14/11/2012 o 17:58

Zostaw komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: