Strona główna > Premier League, Zapowiedzi > Współczesna bitwa o Londyn

Współczesna bitwa o Londyn

Najlepsze obecnie drużyny z Londynu. Kluby na najwyższej fali w całej Premier League. Tottenham gości Chelsea, z którą ma do wyrównania całą listę rachunków. Pomyśleć, że jeszcze nie tak dawno kibice The Blues mówili o stadionie Tottenhamu „Three Point Lane”…

Byli współpracownicy teraz na czele londyńskich potentatów

Trudno się dziwić. Od 1987 aż do 2006 roku Koguty nie potrafiły u siebie przełamać kompleksu wielkiego rywala z zachodniej części stolicy Anglii (w lidze). Chelsea przyjeżdżała tu jak po swoje, co musiało nieziemsko pieklić zwolenników Tottenhamu. W końcu poza Arsenalem, starcia z The Blues są najważniejszymi w całym sezonie. Dopiero niedawna historia przypomniała Kogutom smak triumfu z niebieskim przeciwnikiem na własnych śmieciach.

Teraz trudno oprzeć się wrażeniu, że to właśnie Tottenham będzie faworytem hitu najbliższej kolejki Premier League.  Po słabowitym wyjściu z bloków na starcie ligowego sezonu, chłopcy Andre Villas-Boasa znaleźli rytm biegu, którego nie powstydziłby się Usain Bolt. Dosłownie. Tempo ataków Spurs jest obłędne. Skrzydłowi Aaron Lennon i Gareth Bale żyją w tym systemie jak dyktator państwa opływającego w ropę. Villas-Boas oparł się presji kibiców (buczenie) i części mediów (płacz za Harrym Redknappem). Poukładał środek dzięki wyśmienitej współpracy Moussy Dembele i Sandro. Ten pierwszy wyprowadza błyskawiczne ataki dzięki dryblingom, drugi okazuje się jednym z najtwardszych defensywnych pomocników w lidze.

Villas-Boas stawia na ludzi, którym przed sezonem wróżono ławkę. Liczy się obecna forma, a nie wypracowany status. Stąd Steven Caulker kosztem Michaela Dawsona rządzi na środku obrony. Stąd Jermain Defoe czerpie profity z szybkiego rozgrywania ataków, choć na ławce czeka Emmanuel Adebayor. Stąd Clint Dempsey wywalczył miejsce kosztem droższego Gylfiego Sigurdssona.

Chelsea napsuła w ostatnim sezonie mnóstwo krwi ludziom związanym z Tottenhamem. – To drużyna (Chelsea), która zabrała naszemu klubowi Ligę Mistrzów. To drużyna, która w zeszłym sezonie przeszkodziła temu klubowi w występie w finale Pucharu Anglii – wylicza Villas-Boas. Dla samego Portugalczyka będzie to także specjalny moment. Przecież w marcu Chelsea pożegnała się z nim bez żalu. Obecny menedżer Tottenhamu miał na Stamford Bridge problemy z utrzymaniem panowania nad szatnią. Jak bardzo musiała ucierpieć duma Villas-Boasa, który widział swojego asystenta w roli głównego trenera The Blues podnoszącego puchary za Ligę Mistrzów i FA Cup?  – To nie będzie prywatna sprawa. Do zdobycia są trzy punkty w lidze – zaznacza AVB. Nikt jednak nie uwierzy, że uszczypnięcie Chelsea nie sprawiłoby mu wyjątkowej przyjemności.

Łatwo nie będzie. Przecież The Blues to lider tabeli. Sprzątanie po kandencji Villas-Boasa udało się pierwszorzędnie. Teraz Chelsea już w niczym nie przypomina klubu, który wymęczył swoje zeszłoroczne sukcesy. Nową Chelsea za Roberto di Matteo najlepiej opisują płynne ruchy trójki rozgrywających – Edena Hazarda, Juana Maty oraz Oscara. Żadnego z nich nie da się sztywno przypisać do konkretnej pozycji. Ciągła rotacja mocno miesza w głowach rywali. Przejechał się na tym już Arsenal. Teraz czas na test na kolejnym gorącym terenie na piłkarskiej mapie Londynu.

Ofensywny potencjał tego tria jest niepodważalny. Większe wątpliwości dotyczą obrony, szczególnie u Hazarda. Chelsea dotąd radziła sobie z ograniczoną ochroną bocznych sektorów przez pomocników. Ale odpuszczanie defensywy na skrzydłach może być wróżbą wielkiej klęski przeciwko Tottenhamowi. Przestrzeń do sprintu dla Bale’a lub Lennona zwykle kończy się boleśnie. Spytajcie tylko Manchesteru United.

Dwie ekscytujące drużyny. Bardzo prawdopodobne, że sezon skończą jako najlepsi przedstawiciele stołecznego miasta. Meczu o takiej wadze, zapowiadanej jakości, doprawionego prywatną wendettą Villas-Boasa nie przegapi żaden szanujący się fan Premier League…

  1. Brak komentarzy.
  1. No trackbacks yet.

Zostaw komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: