Strona główna > Premier League, Twarze EPL > Upadli bohaterowie Premier League

Upadli bohaterowie Premier League

Jeszcze kilka dni, tygodni, miesięcy temu kąpali się w morzu pochwał. Teraz łączy ich rozczarowanie. Jedni wylądowali na ławce rezerwowych, inni zgubili formę, przegrali z nowymi nabytkami lub uciekli do słabszych klubów. Oto dziesiątka ludzi, którzy o starcie sezonu Premier League chcieliby jak najszybciej zapomnieć.

Chicharito akcje Premier League ogląda głównie z ławki

1. Javier Hernandez, Manchester United

Na początku przygody z Anglią strzelił 20 goli. Później stracony okres przygotowań zepchnął go z pozycji podstawowego snajpera Czerwonych Diabłów. Mimo to, co drugi mecz zaczynał w wyjściowym składzie i wcisnął 10 bramek. Dobił go trzeci sezon na Old Trafford. Hernandez najbardziej ucierpiał na transferze Robina van Persiego. Jako najmniej wszechstronny z czwórki napastników osunął się w hierarchii trenera. Jeśli jest wysyłany do boju, to tylko na mecze kategorii C.

2. Daniel Sturridge, Chelsea

Jedna z największych nadziei ataku Anglii tylko przygląda się z boku jak polot odzyskuje Fernando Torres. Równie trudno mu o miejsce na skrzydle, gdzie szaleje przezdolne (i przedrogie) trio Juan Mata, Eden Hazard i Oscar. Jeszcze w zeszłym sezonie był fundamentem taktyki Andre Villas-Boasa. Z prawej strony schodził do ataku i nastrzelał aż 11 bramek. Po zmianie menedżera jego rola drastycznie zmalała. Tak mocno, że tylko szczegóły dzieliły go do odejścia z Londynu. Został, ale gra ogony.

3. Mario Balotelli, Manchester City

City, podobnie jak United, wybierają spośród czterech znakomitych napastników. W tej chwili w najgorszej pozycji jest Balotelli. Roberto Mancini zostawia go poza grą w kluczowych momentach. – Trudno zadowolić Mario, gdy nie jest podstawowym graczem – powiedział trener. Gdy tylko Balotelli wdrapie się na murawę jest agresywny i naburmuszony, choć zdarzają się mu przebłyski geniuszu.  – Moja cierpliwość do niego jest nieskończona ­– przyznał Mancini. Włoch ma szczęście, do tak wytrzymałego trenera.

4. Stewart Downing, Liverpool

W Aston Villi tak czarował, że The Reds rzucili za niego 20 mln funtów. W pierwszym sezonie nie strzelił żadnego gola, nie zaliczył żadnej asysty. Mimo to regularnie pojawiał się w wyjściowym składzie i miał dobre momenty. Ale pechowo jego strzały kończyły na słupkach, a centry psuli koledzy. Po zmianie trenera w Liverpoolu praktycznie zniknął. – Talent to nie wszystko. Trzeba ciężko pracować i walczyć o koszulkę­ – przyznał Brendan Rodgers zarzucając mu brak zaangażowania. Akcje Downinga na Anfield spadły na tyle, że na jego pozycji w Liverpoolu ganiają 17 i 18-latkowie.

5. Papiss Cisse, Newcastle

Do Anglii przyjechał w styczniu i zaczął bombardować golami. Strzelił bramkę roku na obiekcie Chelsea i wprowadził Newcastle na piąte miejsce tabeli. Po starcie nowego sezonu tajemniczo zamilkł. Koledzy chcieli przełamać jego czarną serię i pozwolili mu strzelić karnego z Norwich. Uderzenie skończyło w górnych rzędach trybun. Cisse nie potrafi wpasować się w jeden system gry z Dembą Ba. Ich style gryzą się w ustawieniach proponowanych przez Alana Pardewa. – Wiem, że z Papissem jeden gol, jeden moment wystarczą, aby wrócił do swojej rutyny – wsparł go menedżer Srok.

6. Gylfi Sigurdsson, Tottenham

Drugi po Cisse najlepszy zakup stycznia. W Swansea kwitł na pozycji ofensywnego pomocnika. Dzięki temu o usługi Islandczyka walczyli Tottenham i Liverpool. Więcej zaproponowały Koguty. Sigurdsson trafił od razu do wyjściowej jedenastki, ale się zaciął. Strzelanie oraz rozgrywanie w Londynie okazało się trudniejsze niż w Swansea i ustąpił miejsca w wyjściowym składzie tańszemu Clintowi Dempsey’owi.

7.  Theo Walcott, Arsenal

Nadzieja Kanonierów dziś spiera się o wysokość kontraktu i pozycję na boisku. Walcott chce wreszcie zająć miejsce na środku ataku. Wyraźnie poprawił wykańczanie akcji, ale wciąż Arsene Wenger widzi lepszych od niego. Dlatego mecze Premier League zaczyna z ławki rezerwowych. W zeszłym roku był czołowym asystentem klubu. Teraz kreowanie natarć idzie mu już znacznie gorzej.

8. Adam Johnson, Sunderland

W Manchesterze City nie wybił się ponad rolę wpływowego rezerwowego. Ale 26 meczami przyczynił się do zdobycia mistrzostwa Anglii. Jednak chciał więcej minut i znalazł je w Sunderlandzie. Tylko tu idzie mu o wiele trudniej. Rywale podwajają na nim krycie, co pogarsza jego efektywność. Przeciwko City i Newcastle był przezroczysty, więc niczym nie usprawiedliwił wydania na niego 10 mln funtów.

9. Stephane Sessegnon, Sunderland

Rok temu Sunderland oparł swoją ofensywę na barkach Benińczyka. Siedem goli i dziewięć asyst zrobiły z niego czołowego pomocnika ligi. Dziś Sessegnon za nic nie może przypomnieć sobie tamtych popisów. – Z jednego lub dwóch powodów nie miał dobrego okresu przygotowań – tłumaczył go trener Martin O’Neill.

10. Shay Given, Aston Villa

Żywa legenda irlandzkiej piłki odchodzi na margines futbolowej elity. Po rezygnacji z występów w kadrze skupił się tylko na klubie. W Aston Villi został wypędzony na ławkę już po dwóch kolejkach. Jego zmiennik Brad Guzan skorzystał z okazji, stąd Givenowi będzie trudno odzyskać dawny status.

  1. Asdasadas
    23/10/2012 o 02:50

    To bardzo nieładnie tak zapomnieć o Adebayorze. Jak dla mnie największy przegrany bieżącego sezonu (dotychczas).

    • 23/10/2012 o 12:19

      Adebayor leczył kontuzje, miał zawirowanie transferowe i wpadł na wyśmienitą formę Defoe. Jak wchodzi na boisko, z tego co go oglądałem, robi porządną pracę.

      Stąd w żadnym stopniu nie widzę go w gronie przegranych początku roku.

  2. parker_39
    23/10/2012 o 12:05

    Chicharito podczas pierwszego sezonu na OT imponował skutecznością i tym jak grał na pograniczu spalonego. Teraz tej skuteczności jakoś odzyskać nie może (chociaż dla Meksyku brame ładuje co mecz), a jeśli chodzi o grę na pograniczu spalonego, no cóż teraz za często chorągiewka wędruje do góry.
    Hernandez jako joker pewnie jeszcze kilka ważnych bramek w tym sezonie strzeli, pytanie tylko czy taka rola będzie mu odpowiadać. Ostatnio w prasie pojawiła się informacja o zainteresowaniu Atletico i 12 mln za jego transfer. Czas pokaże.

    • 23/10/2012 o 12:22

      Też widziałem mnóstwo plotek łączących Hernandeza z Arsenalem, Chelsea, Hiszpanią…

      Ja nie ukrywałem już na blogu, że uwielbiam tego piłkarza. Najbardziej podoba mi się to, jak gubi obrońców w oczekiwaniu na płaskie dośrodkowania.

      Faktycznie, bazuje na wypadach za linię obrony i pracy typowej dla napastnika. Rooney, RVP i Welbeck górują nad nim wszechstronnością i żyłką do rozegrania. Dlatego Chicharito jest nr 4 na Old Trafford, choć w wieeeeelu innych klubach byłby postacią nr 1.

  3. M.
    23/10/2012 o 15:46

    Jako kibic United oldbrzymią sympatią darzę tego piłkarza, ze względu na jego charakter i nastawienie do gry. Pod kątem umiejętności czysto piłkarskich – obecnie z pewnością nr 4 na OT i nie sądzę, żeby to się zmieniło na jego korzyść. Musi przywyknąć/czekać na czyjąś kontuzję albo odejść. Choć skoro SAF nie chciał bardzo długo oddać Kuszczaka to …

  4. 23/10/2012 o 16:56

    Tyle, że Hernandez ma bliżej do boiska niż Kuszczak, bo może zwyczajnie w meczu wejść z ławki. Rotacja napastników jest też dużo większa, a i klasa prezentowana na Old Trafford dużo wyższa. Niemniej, w obecnym stanie dla Hernandeza miejsca w MU jest maleńko.

  5. M.
    23/10/2012 o 19:59

    No właśnie chyba nie zostałem do końca prawidłowo zrozumiany. Chodziło mi o to, że skoro SAF żelaznemu rezerwowemu, a z czasem trzeciemu bramkarzowi nie pozwalał odejść albo blokował jego sprzedaż żądając dziwnych pieniędzy, to tym bardziej problem może mieć z tym Javier🙂
    Moim zdaniem, mimo sympatii do Meksykanina, nie ma go co żałować, w tym sensie, że dobro zespołu musi być zawsze na pierwszym miejscu. Chica musi zatem być cierpliwy albo znaleźć wyjście (dosłownie) z tej sytuacji.

  6. M.
    23/10/2012 o 22:38

    To żeśmy sobie pogadali o Chica a on dziś … Dlatego my jesteśmu tu gdzie jesteśmy, a SAF jest na ławce trenerskiej w United.

  7. parker_39
    23/10/2012 o 22:58

    Chicharito chyba poczytał dzisiaj tutaj na blogu, że wśród rozczarowań przypadło mu 1 miejsce i postanowił zagrać świetne spotkanie🙂 Może nawet będzie ono biletem na wyjściowy skład w niedziele.

    • 24/10/2012 o 18:46

      Faktycznie zagral mi na nosie, ale nie sadze ze dramatycznie zmieni to uklad skladu. Moze przeskoczy Welbecka. Ma tez szczescie do kontuzje chwycil Kagawa:)

  1. 23/10/2012 o 18:28
  2. 29/10/2012 o 19:48
  3. 31/12/2012 o 17:33

Zostaw komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: