Strona główna > Dookoła boiska, Premier League > Pudełko prezentów od Premier League

Pudełko prezentów od Premier League

Kiedy reszta najmocniejszych lig piłkarskich świata zapada w sen zimowy, w Anglii napięcie wzrasta. Okres świąteczny to jeden z filarów globalnej popularności Premier League. W tych dniach pisane są scenariusze na dalszą część sezonu. Skąd bierze się tradycja bożonarodzeniowego grania na Wyspach?

To urok i szaleństwo angielskiego futbolu – twierdzi Arsene Wenger. – Lubię to, ponieważ stanowi część tradycji i jest jedną z rzeczy, która czyni angielską piłkę tak popularną na świecie. Cały świat się zatrzymuje, a Anglia idzie dalej. Gdy Arsenal gra z Chelsea, reszta nie ma innego wyjścia, jak tylko oglądać – dodaje Francuz. Kibic, któremu znudziły się powtórki przygód Kevina, nie może już patrzeć w oczy karpia i rozdarł wszelkie opakowania od podarunków może wyrwać się w świat futbolu. Oglądanie piłki na najwyższym poziomie dostępne jest tylko w Anglii. La Liga zasypia do 4 stycznia, Serie A do 6 stycznia, Ligue 1 do 11 stycznia, a Bundesliga odpoczywa jeszcze tydzień dłużej.

Boxing Day angielski do bólu

W tym miejscu narodziła się tradycja angielskiego grania w święta Bożego Narodzenia

Najbardziej wyjątkowym dniem z grudniowego szaleństwa Premier League jest 26 grudnia. W Anglii nazywa się go Boxing Day na część tradycji wręczania prezentów w pudełkach (ang. box) przez bogatych dla biedniejszej warstwy społeczeństwa. Poza kartonami upominków i szałem obniżek w galeriach, to także dzień, w którym całe rodziny odwiedzają stadiony. Ze względu na święta i ograniczony rozkład jazdy komunikacji publicznej władze ligi upychają w kalendarz mecze drużyn z miast leżących blisko siebie. Fanom gości dotarcie na spotkanie swojej drużyny ma zająć maksymalnie 2,5 godziny. W tym roku 26 grudnia zaprezentują się wszystkie ekipy Premier League, co nie zawsze było normą w minionych rozgrywkach (mecz Arsenalu i West Hamu odwołano z powodu strajku metra). Mieszkańcy okolic Liverpoolu, Manchesteru lub Stoke mogą bez problemu udać się osobiście nawet na dwa mecze Premier League.

Granie w Boxing Day ma już ponad 150-letnią tradycję. W drugi dzień świąt w 1860 roku najstarsze drużyny świata Sheffield oraz Hallam stoczyły pierwsze międzyklubowe spotkanie w historii. Zwyczaj przeszczepiono także do inauguracyjnego sezonu ligowego 1888/89, kiedy rywalizacją w Boxing Day cieszyły się 22 zespoły.

Maraton świąteczno-noworoczny

26 grudnia będzie początkiem morderczej serii czterech meczów w ciągu ledwie 10-11 dni. Piłkarze muszą odstawić na bok myśli o świętowaniu i w Boże Narodzenie pogonią do pracy na treningu. Wielu z nich czeka jeszcze zgrupowanie całej drużyny w hotelu podczas jednej z najważniejszych chwil roku. Jednak współcześni herosi angielskich boisk nie mają tak ciężko jak kiedyś. Do 1957 roku tradycją były rywalizacje dwóch tych samych klubów w Boże Narodzenie i dzień później w Boxing Day. Zwyczaj porzucono, bo nawał rywalizacji nadmiernie wypaczał wyniki sportowe.

Kumulacja meczów stanowi poważne wyzwanie dla kondycji piłkarzy oraz umiejętności rotowania składem przez trenerów. Wyniki z końcówki grudnia są bowiem wyznacznikiem przebiegu dalszej części sezonu. Szczególnie uważać muszą ekipy z dna ligowej tabeli. W Anglii istnieje klątwa, wedle której ostatni zespół klasyfikacji w Nowym Roku z wielkim prawdopodobieństwem spadnie z ligi.  W poprzednich 20 sezonach spod topora udało się uciec zaledwie trzem drużynom – Southampton w rozgrywkach 1996/97, West Bromwich Albion w 2004/05 i Wolverhampton w 2010/11. Reading lub Queens Park Rangers powinny mieć się na baczności.

Grać czy nie grać?

Niespodzianki sypią się podczas grudniowego maratonu

Anglia gorzeje wokół dyskusji nad słusznością takiego kalendarza rozgrywek. Przeciwnicy grudniowego szaleństwa zauważają przemęczenie piłkarzy w drugiej części sezonu, co znacząco odbija się na wynikach reprezentacji Anglii podczas letnich Mundiali lub EURO. Graczom zwyczajnie brakuje pary, gdy w środku intensywnych rozgrywek nie mają czasu naładować baterii. Obrońcy powołują się na tradycję i wyjątkowość brytyjskiego systemu.

Polskich kibiców taki dylemat nie dotyczy. Premier League jest w przerwie świąteczno-noworocznej jedynym sensownym powodem do oglądania futbolu w telewizji. Grudniowe granie w Anglii to także wdzięczny okres dla miłośników bukmacharki. Zmęczenie i oszczędzanie gwiazd stanowi podwaliny pod wielkie niespodzianki. Ryzyko może się opłacać. W Sylwestra 2011 ostatnie Blackburn pojechało po niemal pewną porażkę na stadion Manchesteru United. Za zwycięstwo gości na Old Trafford bukmacherzy płacili od 20 do nawet 30 funtów za jednego postawionego. Rovers wygrali 3:2, a i tak spadli z ligi.

Wesołych Świąt z Premier League! (oczywiście Boże Narodzenie nie wyhamuje także bloga o lidze angielskiej:)

Tekst ukazał się w nowym numerze tygodnika Tylko Piłka

  1. parker_39
    20/12/2012 o 22:29

    Z jednej strony uwielbiam mecz w Boxing Day, bo tak jak pisałeś to tradycja, nie tylko na Wyspach, ale też dla mnóstwa kibiców Premier League w Polsce, ale z drugiej strony cierpie gdy wypadają mi w ten dzień wypady do rodzinny, gdzie nie ma canal+ i gdzie nie można do kieliszka oglądnąć bramki z angielskich boisk. W tym roku, tak jak i w poprzednich czeka mnie staranne planowanie, tak żeby wrócić do domu i zobaczyć mecz, oczywiście w miare trzeźwym😀

    Wesołych Świąt dla Ciebie Andrzej i dla wszystkim czytelników bloga🙂

    • 20/12/2012 o 23:50

      Moi bliscy juz sie pogodzili, ze Boxing Day spedze w Stoke:) zapowiada sie dobry Match of the Day z 9 meczami jednoczesnie

  2. M.
    21/12/2012 o 12:00

    Zdrowych i radosnych wszystkim kibicom EPL! Niech w Nowym Roku przewaga United w tabeli będzie większa, a specjalnie dla autora bloga – oby Liverpool wdrapał się na miejsce dające start w LM🙂

    • 21/12/2012 o 12:16

      Dzieki, byloby nieziemsko:)

      A nie chcialbys przezyc takiej koncowki sezonu jak rok temu, tyle ze w roli Sergio Aguero ujrxec Robina van Persie?:)

  3. Reggi
    21/12/2012 o 15:48

    Andrzej Kotarski :Dzieki, byloby nieziemsko:)
    A nie chcialbys przezyc takiej koncowki sezonu jak rok temu, tyle ze w roli Sergio Aguero ujrxec Robina van Persie?:)

    I zejść przy tym na zawał?🙂

    • 21/12/2012 o 16:01

      Trudno wyobrazić sobie bardziej kolorową śmierć dla kibica

  4. M.
    21/12/2012 o 17:52

    Ja tam biorę to nawet z zawałem w pakiecie😉 Zresztą , po ostatnich derbach, Manchester znowu ma właściwy kolor, także jest ok.

  5. 10/07/2013 o 16:20

    Hello great website! Does running a blog similar to this take a
    great deal of work? I have very little expertise in
    computer programming however I had been hoping to start my own blog in the
    near future. Anyways, should you have any suggestions or techniques for new
    blog owners please share. I understand this is off topic
    however I just needed to ask. Kudos!

  1. 25/12/2012 o 12:38
  2. 31/12/2012 o 17:33

Zostaw komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: