Strona główna > Premier League, Taktyczne, Twarze EPL > Trójka snajperów z boiska

Trójka snajperów z boiska

Najpotężniejsze firmy w angielskim futbolu miały bardzo przyjemny środek tygodnia. Mogą za to podziękować swoim zjawiskowym napastnikom. Liverpool z Manchesterem United przejechały się po rywalach walczących o utrzymanie i zdefiniowały piłkarską dominację.

To już stały obrazek w okolicach Anfield

Luis Suarez, Robin van Persie i Javier Hernandez. Każdy z zupełnie odmienną paletą talentów, wszyscy zapierający dech w piersi. Nie odkryli niczego nowego. Pokazali te same dzieła, którymi tworzą od początku sezonu (Hernandez zaczął nieco później). Jednak cesarzom, co cesarskie…

Okres świąteczno-noworoczny miał dać Liverpoolowi wskazówkę, czego mogą się spodziewać w drugiej części rozgrywek. Wcześniej rozbudzali nadzieję jednym wyskokiem, by później znów rozczarować serią remisów. Z przełomu roku The Reds wyciągnęli 9 punktów – bardzo dobrze, bo tylko Tottenham, Arsenal i Manchester United przebili ten wynik (i to o jeden punkt).

Trudno sobie wyobrazić tę obiecującą passę bez niezniszczalnego Suareza, który zaliczył komplet minut w czterech kolejkach na przełomie 11 dni. Gladiator. – Rozmawiałem z Harrym Redknappem o Luisie po naszym meczu z QPR. Powiedzieliśmy, ze Luis jest postacią z typu Messiego. Proponowałem mu przerwę na początku sezonu, ale on jej nie chciał. To piłkarz, który musi grać dwa-trzy razy w tygodniu, aby być w szczytowej formie – mówił menedżer Brendan Rodgers.

Za zakończenie maratonu ligowego Suarez zrobił kozła ofiarnego z Matthewa Kilgallona. Akcja po akcji wyciągał stopera Sunderlandu z jego posterunku. W zwolnione tak miejsce wpadał skrzydłowy, najczęściej Raheem Sterling. Modelowym przykładem tego zjawiska był przebieg akcji przy pierwszym golu Liverpoolu. Na Anfield zawitał Daniel Sturridge z Chelsea, który jeśli pogodzi się z rolą skrzydłowego-napastnika, może zyskać na Suarezie jak Mann na Maternie. Urugwajczyk zabiera na spacer każdego obrońcę ligi, bo nikt nie chce mu dać wolnej przestrzeni. Umie dostarczyć piłkę do wszystkich, którzy skorzystają z jego zagrań. Potwierdzają to statystyki, wedle których Suarez to trzeci kreator okazji w lidze (56 kluczowe podania, gorszy tylko od Leightona Bainesa i Stevena Gerrarda).

Suarez przyjmujący piłkę przed polem karnym (lewo) i tworzący okazje strzeleckie (prawo)

Już teraz gwiazdor nr 1 na Anfield ma więcej trafień niż w całych poprzednich rozgrywkach. 15 goli ligowych w 20 meczach (44% trafień Liverpoolu) to spory progres z 11 bramek w 31 grach sezonu 2011/12. – Jego spryt i inteligencja w znajdowaniu przestrzeni sprawiają, że błyszczy – zauważa Rodgers.

Van Persie, tym razem jako „rozgrywający-strzelec”

Swoje rekordy wciąż poprawia także van Persie. Gdy poświęciłem mu cały tekst, pisałem o średniej goli 0,66 na mecz, która dawała mu miano najskuteczniejszego snajpera z całej plejady supergwiazd w historii Old Trafford. Holender poszedł jeszcze dalej. Teraz ma średnią 0,76, czyli strzela trzy bramki na każde cztery mecze ligowe. Nic dziwnego, że sir Alex Ferguson zauważył, że jego nowy lider jest „w najlepszym momencie swojej kariery„.

Najlepszą rzeczą, którą widzę u RVP jest niezwykła wszechstronność. Holendrowi zupełnie bez różnicy, czy Ferguson widzi go na szpicy, czy woli powierzyć mu rolę łącznika pomocy i ataku. Tę drugą funkcję dostał pod nieobecność Wayne’a Rooney’a w Wigan. Zagrał jak modelowy przykład „dziewiątki i pół” (nazwa autorstwa RVP), czyli rozgrywającego i strzelca w jednym. Głęboko za wysuniętym Hernandezem szukał prostopadłych podań górą. – Kompletnie wszechstronny piłkarz – rozpływał się Ferguson.

Robotę kreatorską van Persiego wykańczał specjalista w tym fachu, Chicharito. Nieustannie ryzykował ustawieniem na skraju spalonego. Dawał się łapać na pułapki, ale cierpliwość popłaca. Swoimi krótkimi krokami zawsze znajdował się w odpowiednim momencie i przytulił dwie bramki.

Hernandez rzadko żegnał się z polem karnym – miejscem, które tak szczodrze go wynagradza. Spośród wszystkich 22 piłkarzy obu drużyn z podstawowych składzów, Meksykanin zaliczył więcej podań wyłącznie od bramkarzy Wigan i United. To absolutnie nic złego. Przecież on na chleb zarabia tym, co widać na poniższym wykresie.

Chicharito, lis pola karnego

  1. parker_39
    03/01/2013 o 20:36

    Co do Liverpoolu, to progres jaki poczyniła ta drużyna robi wrażenia. Czasem zdarzają im się wpadki, ale idą w jak najwłaściwszym kierunku no i Rodgers pokazuje, że kawał trenera z niego jest. Teraz mają jeszcze Sturridge’a, który da nowe możliwości w ataku.

    RVP i Chicharito, hmm? To chyba nawet nikt nie tęskni za tą kilkutygodniową przerwą Rooneya. Jak dodamy jeszcze Kagawe, który gra jako „10” i Welbecka, to ta ofensywą ma niesamowitą siłę rażenia, nawet bez Wayna.

    Chyba każdy żałuje, że pojedynek United z The Reds dopiero po przerwie na FA Cup, bo obie drużyny są ostatnio w gazie i regularnie wygrywają, a pojedynek Van Persiego z Suarezem to piękna wisienka na torcie.

  2. M.
    04/01/2013 o 01:37

    To co przede wszystkim odróżnia United z tego sezonu od poprzedniego, to możliwość rotacji. Kontuzje jakoś często Czerwonym Diabłom dokuczają i dlatego tak ważne jest posiadanie mocnej 18-tki, a nie tylko 11-tki. Przecież jeszcze do niedawna, kontuzja Roo oznaczałaby całkowite niemal unicestwienie ofensywnej gry United. A tu tymczasem i bez Wayna można jak widać grać i wygrywać. Na marginesie – nieco martwi mnie jednak jego delikatne odsunięcie na drugi plan, gdyż mam wrażenie, że mimo”gładkich” wypowiedzi, nie do końca mu się to podoba.

    Liverpool wykłada sporą kasę na Sturridga, ale w ofensywnym trio z Suarezem i Sterlingiem, przy wymienności pozycji całej trójki i bardzo dużej ruchliwości, może sporo zyskać. W skrócie z MOTM, naliczyłem bodajże 5 sytuacji, w których Suarez nie tyle ograł, co ośmieszył Kigallona. Zwróciłem też uwagę, że Urugwajczyk popracował chyba nad tężyzną fizyczną. Już nie jest go tak łatwo przestawić w pojedynku bark w bark. Nie stracił przy tym swojej naturalnej dynamiki. Moim zdaniem, jeżeli brać pod uwagę napastników nie w typie egzekutorów (Ba, Jelavic, Berbatov etc.), jest to obecnie najlepszy atakujący ligi.

    Jeszcze dwa zdania o jednym zawodniku – Baines to obecnie najlepiej ułożona lewa stopa w Anglii. Choć bramkę dla Srok zawalił koncertowo😉 Mimo wszystko świetny zawodnik w swoim poruszaniu się po boisku i tworzeniu sytuacji dla kolegów. Nietypowy boczny obrońca, ale bardzo przyjemnie się go ogląda.

    • 04/01/2013 o 01:44

      Ja mam wrażenie, ze Sir Alex po mistrzowsku zarządza ego w szatni. Wymienia napastników, kazdy ma szanse. Marginalizowany na poczatku Hernandez stał sie kluczowa postacią. Teraz walczyć musi Welbeck.

      Po przykładzie ostatnich drużyn wystawianych przez Manchester City widac, ze letnie transfery nic nie znaczyly. Wzmocnili sie United i to królem strzelców. Przy tak ciasnych finiszu zeszłego sezonu, nie zdziwie sie wcale, jesli sam RVP przeniesie puchar mistrzowski na druga stronę miasta.

  3. M.
    04/01/2013 o 23:09

    Obyś miał rację🙂 Chicarito jest przede wszystkim zawodnikiem niesamowitym mentalnie. Nigdy nie narzeka, zawsze ciężko haruje na boisku, nawet jak mu nie idzie. Taką postawę zauważają już wszyscy i wydaje mi się, że SAF bardzo go za to ceni. Nie dąsął się gdy nie grał, tylko cały czas wylewał poty na treningach, kiedyś czytałem jakąś wypowiedź SAF-a na ten temat. Zobaczymy jak Zareaguje Welbeck w podobnej sytuacji. Charakter w piłce też jest bardzo istotny.

    • 05/01/2013 o 00:23

      Jak dla mnie głowa w sporcie jest wszystkim. Ile grajkow z talentem technicznym padło ze względu na mierna psychikę. W FFT mówił o tym ostatnio Liam Brady z Arsenalu na przykładzie Jermaina Pennanta, ktory technicznie miał wszystko, ale odpadł przez psychikę.

      Javier powiedział mądre słowa, ze przyszedł do takiego klubu, w którym spodziewał sie rywalizacji, wiec sie z tym godzi. Nie załamał sie ławka i ma swoja nagrodę.

  1. 06/01/2013 o 19:30

Zostaw komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: