Strona główna > Biblioteka WnF > Konkurs – książki o Beckhamie i Del Piero

Konkurs – książki o Beckhamie i Del Piero

W okresie wakacyjnym mam zamiar przybliżyć Wam perełki literatury piłkarskiej, która trafiła na rynek. Zaczynając sezon na czytanie zapraszam do konkursu, w którym do wygrania będą świeżutka (premiera sprzed 4 dni) biografia Davida Beckhama oraz równie świeża autobiografia Alessandro Del Piero wydane przez Sine Qua Non.

razemObaj panowie to niekwestionowane ikony lat 90-tych i przełomu wieków w światowej piłce. Obaj grali na wysokim poziomie (Del Piero wciąż gra) od samych początków karier do futbolowego stanu przedemerytalnego.

Del Piero i Beckham to modelowe przykłady pięknego starzenia się na boisku. Dlatego, aby zgarnąć jedną z książek należy napisać (w dowolnej ilości zdań, czasem nawet 3-4 linijki są mocniejsze niż długi elaborat) jaki jest Wasz ulubiony sportowy weteran, który trzymał formę jeszcze długo po 30-stce.

Na odpowiedzi czekam do czwartku 11 lipca do godz. 23.59. Swoje przemyślenia i wspominki wysyłajcie na maila kotarskiandrzej@gmail.com. Dopiszcie przy okazji, czy interesuje Was bardziej książka o Beckhamie czy Del Piero. Zwycięzców powiadomię mailem, a najciekawsze teksty być może, za zgodą autorów, opublikuję.

Dla zachęty w rozwinięciu fragment biografii o Beckhamie (którą tłumaczył mój znajomy Dawid Wójcik z FourFourTwo i DevilPage.pl):

Ciśnienie zdawało się rosnąć z każdym dniem, lecz nagle, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, wszystko zaczęło się znów układać. Najpierw David wszedł na boisko z ławki rezerwowych w meczu z Rumunią, a następnie zagrał w kolejnym spotkaniu, przeciwko Kolumbii. Wtedy pokazał klasę, zdobywając wspaniałą bramkę z rzutu wolnego, a jego drużyna wygrała 2:0. Dobra passa była jednak chwilowa. Forma Beckhama sprawiła, że znalazł się w wyjściowym składzie na potyczkę z Argentyną. Chwilę po rozpoczęciu drugiej połowy spotkania David został sfaulowany przez kapitana Argentyny, Diega Simeone, i w bardzo głupim rewanżu, leżąc na boisku, uderzył go piętą w łydkę. Simeone natychmiast padł na murawę w teatralnym geście, udając niesamowity ból. Oczywiście, patrząc na to obecnie, nie ma najmniejszych wątpliwości co do aktorstwa Argentyńczyka, jednak cel został osiągnięty i David zobaczył czerwoną kartkę, zmuszającą go do opuszczenia boiska. Nikt nie potrafił zrozumieć, dlaczego cała sytuacja nie zakończyła się tylko żółtą kartką, ostrzeżeniem, które byłoby odpowiednim wymiarem kary za takie zachowanie.

W tamtym feralnym momencie los Anglii (oraz Davida) został przypieczętowany. Pozostałych dziesięciu członków drużyny wspięło się na wyżyny swoich możliwości, lecz mecz zakończył się remisem 2:2, a Argentyna okazała się lepsza w serii rzutów karnych, wygrywając 4:3. Anglia nie tylko przegrała mecz – straciła również szanse na zdobycie Pucharu Świata. Glenn Hoddle był wściekły, jego wcześniejsze ostrzeżenia, że David powinien zacząć panować nad swoim zachowaniem, poszły na marne, a konsekwencje braku kontroli były już znane wszystkim. Wszyscy kochają kochasia… dopóki kochaś nie dostanie czerwonej kartki.

„Jego zachowanie kosztowało nas wiele – grzmiał Glenn. – Grając w dziesiątkę, broniliśmy się jak lwy. To bardzo gorzka pigułka do przełknięcia i jestem obecnie zarówno wściekły, jak i dumny. Nie wiem, czy takie było nasze przeznaczenie, ale wszystko działało na naszą niekorzyść. Jednak nie jest to noc szukania wymówek, to noc dla nas, aby być dumnym z bycia Anglikami”.

Punkt widzenia Hoddle’a był całkowicie niezrozumiały, a wskazanie zachowania Beckhama jako punktu zwrotnego meczu obróciło się przeciwko Davidowi. Pozostali obserwatorzy nie byli zaskoczeni. Sir Bobby Charlton wystarczająco długo
przebywał w świecie futbolu, aby wiedzieć, jak zareagują fani, i starał się działać zapobiegawczo. „Nie można rzucić go na pożarcie wilkom – apelował. – Widziałem się z nim chwilę po meczu i był wyraźnie przybity. Zdał już sobie sprawę, co uczynił. Nie oglądałem żadnych powtórek, ale David Beckham został sfaulowany, zareagował lekkim kopnięciem, za co otrzymał czerwoną kartkę. To wszystko działo się po wspaniałej pierwszej połowie dla Anglii i z pewnością trudno się gra w osłabieniu przeciwko jednej z najlepszych drużyn na świecie. Wszyscy doskonale wiedzą, jakie były konsekwencje takiego zachowania. To młody chłopak i już zapłacił za to wysoką cenę. Jestem pewien, że będzie miał okazję pokazać na kolejnych mistrzostwach świata, że wyciągnął wnioski. Jednak skomplikował życie reszcie swojej drużyny, podobnie jak sobie”.

  1. hd
    29/07/2013 o 17:44

    Undeniably consider that which you said. Your favourite reason seemed to be at the internet the
    easiest factor to take into account of. I say to you, I certainly get irked while folks think about issues that they plainly do not recognise about.
    You controlled to hit the nail upon the highest as smartly as defined out the entire thing with no need side-effects , folks can take a signal.
    Will likely be back to get more. Thank you

  2. frozeen
    13/08/2013 o 11:22

    coś cicho tutaj ostatnio…

  3. właaa33
    16/08/2013 o 13:33

    A kiedy wreszcie rozstrzygnięcie konkursu? Jestem zawiedziony tak długim oczekiwaniem:(

  4. 16/08/2013 o 14:45

    Wyniki ogłaszałem na Facebooku, wybaczcie;)

    Zwycięzcy już otrzymali książki. Jeszcze będzie okazja na kolejne konkursy, więc zapraszam.

    Dzisiaj także będzie wpis i od tego czasu regularnie.

  1. No trackbacks yet.

Zostaw komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: