Strona główna > Premier League > Amerykanin utopiony w Premier League

Amerykanin utopiony w Premier League

Wybaczcie tak długą przerwę, która była spowodowana zamieszaniem wokół wydarzenia, które właśnie opiszę. Tak się stało, że na jakiś czas wyjechałem za wielką wodę. Z niepokojem myślałem o swojej regularności oglądania Premier League. Bez potrzeby.

Kiedyś opisywałem sytuację piłki nożnej w Stanach Zjednoczonych (tutaj link), gdzie mówiłem o coraz większej popularności naszego futbolu wśród najmłodszych widzów. Kto wciągnie się już w piłkę i przełamie pierwsze lody – oj, wtedy drzwi do najlepszych meczów są dla niego otwarte. Dzięki nowej umowie Premier League w USA pokazuje stacja NBC (ci od Igrzysk) oraz jej odnoga NBC Sports Network (koszt ok 10 mln $ rocznie). Jak to wygląda w praktyce? Przetestowałem na żywym organizmie.

Standardowa sobota z Premier League wczesnym śniadaniem o 7.00 (!), gdzie z ekranu NBCSN wylewa się studio z zapowiedziami meczów tego dnia. Pół godziny później czas na pierwszą akcję – wczoraj Sunderland vs Southampton. Komentarz zupełnie poprawny, głównie bazujący na wiedzy Anglików i ekspertów, którzy z Premier League mieli organoleptyczną styczność. Nowością w porównaniu do polskiego Canal + jest studio w przerwie i po meczu, w którym analizowane są bramki/najlepsze sytuacje ze spotkania. Przy okazji eksperci pogadali także chwilkę o zamieszaniu we władzach Southamptonu związanych z odejściem prezesa Nicola Cortese. Wszystko okraszają statystyki i pasek informacyjny ala TVN24 z newsami ze świata piłki. Jednak w kraju, w którym sport i reklama to jedno, studio jest poszatkowane krótkimi blokami spotów, co wyraźnie zniechęca do utrzymywania uwagi. Przeciętne wejście ekspertów przypomina często mundialowe studia TVP – dwa zdania każdy i oglądajcie dalej nowości w świecie chipsów.

Lunch z Premier League startuje tuż po zakończeniu pierwszego meczu dnia. Omawiane są bramki, zawodnik meczu (wczoraj Adam Johnson przy krytyce obrony Artura Boruca), krótka analiza. Po kolejnym bloku reklam interesujące są wstawki z przygotowań do meczów zaplanowanych na 16.00 czasu polskiego (10.00 w USA). Tu pokazują przygotowania debiutującego w Hull Nikicy Jelavica, tam zdrowego i gotowego do walki Serio Aguero. Fajne i niespotykane u nas. Tak samo jak krótkie wywiady z trenerami drużyn, których starcie za chwilę będzie transmitowane.

NBCSN wybrało z puli starcie lidera Arsenalu z Fulham. Ale w erze meczów na żądanie, każdy skrzywdzony tą decyzją fan Manchesteru City lub Stoke może swobodnie obejrzeć swój zespół dzięki Premier League Extra Time w telewizji, tablecie. W ten sposób NBC transmituje każdą minutę akcji Premier League. Co wybierzesz, twój wybór. Miłe, Canal+ może o tym pomyśleć…

Danie główne, obiadowe, to jedyny w tygodniu występ Premier League w ogólnokrajowej sieci NBC. Mecz o 12:30 poprzedza tradycyjne studio ekspercko-reklamowe. Widać jednak, że to danie główne, bo do komentarza Liverpool vs Aston Villa stawił się znakomity analityk Lee Dixon. Po przełknięciu gorzkiej pigułki w postaci remisu The Reds u siebie trzeba chwilę odetchnąć od telewizji. Mylicie się jednak, jeśli stwierdzacie, że to już koniec na sobotę.

O 23.00 czasu amerykańskiego wchodzi ich wersja Match of the Day. Dużo sobie po niej obiecywałem, gdyż od kilku lat jestem wyznawcą angielskiego odpowiednika. Program prowadzi babeczka mniej wyrazista w tej funkcji niż Gary Lineker. Po obejrzeniu skrótów meczu dnia (Liverpool – Villa), wywiadach z trenerami i amerykańskim bramkarzem Villi nastąpiła analiza taktyczna oraz pogadanka o szansach The Reds w tym sezonie. Później obowiązkowa pula reklam i kolejny skrót. Tym razem bez żadnej analizy. To samo z kolejnymi starciami. Po prawdzie od canalplusowego Premier League+ różni się to tylko dodaniem komentarza i dodania tony reklam. Program trwa wyjątkowo długo, łącznie dwie godziny (wczoraj dodatkowo spóźnili się 15 min przez galę MMA). Nie było warte tak długiego siedzenia, dlatego odpuściłem w połowie. Następnym razem zdecydowanie stawiam na Match of the Day w BBC…

Niedziela i kolejne dni? Wszystkie mecze na żywo (w momencie pisania tekstu jest 8:30 rano i leci już Swansea vs Tottenham:) poszatkowane analizami. Po hicie Chelsea – Manchester United podsumują wszystko golami z każdego stadionu na weekend. Później tylko retransmisja meczu tygodnia. W dni robocze Premier League rządzi nocnym rozkładem NBCSN. Po północy każdego dnia puszczają powtórki lub podsumowania.

Jak widać, będąc fanem Premier League w USA nie sposób się zanudzić lub czuć niedoinformowanym. Piłki nożnej w telewizji jest dużo (dochodzi kanał beIN z ligą włoską, hiszpańską, francuską, ale go akurat nie mam:), choć ogólnie sport w amerykańskiej kablówce wylewa się z ekranu w każdej minucie. Rozgrywki uniwersyteckie, codzienne mecze lig zawodowych. Współczuje dziewczynom/żonom zagorzałych kibiców, które mają alergię na sport…

  1. Kajetan Ch.
    23/01/2014 o 20:12

    Jeśli nie masz w planach nic na najbliższy artykuł to z chęcią zobaczyłbym coś o sytuacji w tabeli Premier League na miejscach 10-20. O pierwszej dziesiątce słyszy się raczej wszędzie, a dół tabeli jest trochę omijany.

  2. 23/01/2014 o 23:26

    Mówisz i masz. Następna kolejka to 10-20 only. Nawet jak Aguero strzeli 5 goli, a w derbach Merseyside będzie wynik 8:9

    • Kajetan Ch.
      26/01/2014 o 21:42

      Hah ;D Miło, że liczysz się ze zdaniem czytelników ale może nie bądźmy aż tak restrykcyjni😉 Zresztą nieważne na jaki temat napiszesz to i tak z przyjemnością o tym poczytam.

  3. 28/10/2015 o 03:31

    excellent post I’m a massive football fan from munich

  1. No trackbacks yet.

Zostaw komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: