Archive

Archive for the ‘Pozostałe’ Category

WNF TV #7 Za kulisami Dumy Katalonii

WNF TV #4 Nigdy nie będziesz szedł sam

Po świątecznej przerwie wracam z nowym odcinkiem, którego temat wybraliście sami w facebookowym głosowaniu. Dziś będzie dłużej, z nieco bardziej naturalnym montażem i na baaaardzo bliski mi temat. Miłego oglądania!

Wychowany na Futbolu TV #3 Oszustwo po piłkarsku

Dziś zapraszam Was na dwa wspaniałe piłkarskie kłamstwa. Autor jednego z nich to Ali Dia, prawdopodobnie najgorszy zawodnik w historii Premier League. Drugi wzbudza w Anglii jeszcze większe emocje i od 1986 roku Wyspiarze nie potrafią mu zapomnieć Tego grzechu.

Wychowany na Futbolu #2 Złowrogie catenaccio

W drugim odcinku vloga WNF zapraszam Was na wycieczkę na południe Europy. Włoska piłka kojarzy się ściśle z pojęciem catenaccio, którego nawet mądre eksperckie głowy w TV często używają w błędnym znaczeniu. Obalmy zatem wszystkie mity wokół tej „diabolicznej” strategii.

Czytaj dalej…

Wychowany na Futbolu TV #1 – Derby Zagłębia Ruhry

Mam dla Was niespodziankę – liczę, że przyjemną. Od dziś będą się tu pojawiały także materiały wideo z opisem najbardziej smakowitych kąsków piłkarskiego tygodnia. Cykl nazywa się Wychowany na Futbolu TV.

W pierwszym odcinku zaczynam od derbów Zagłębia Ruhry, które opisywałem taktycznie w niedzielę. Teraz rozszerzam to o kontekst i analizę wideo.

Dlaczego oba kluby różnią się od siebie niczym lewy i prawy Twix?

Czemu sprzyja im wzajemna rywalizacja?

Czytelników bloga zachęcam dodatkowo do subskrypcji kanału Wychowany na Futbolu na YouTube

P.S. Macie jakieś propozycję do realizacji tematu?

Migawki z 2012 roku (video)

Poprzedni sezon Premier League został wybrany najlepszym w historii rozgrywek. Nie bez kozery. 2012 rok w angielskim futbolu wypełniały chwile czystej ekscytacji, łez i śmiechu. Oto minione 12 miesięcy brytyjskiej piłki w pigułce (uwieńczone filmami z opisywanych wydarzeń).

Moment roku: gol Sergio Aguero przeciwko QPR

Manchester City potrzebował zwycięstwa u siebie nad walczącym o życie QPR, aby przypieczętować pierwsze mistrzostwo od 1968 roku. Wcześniej City wygrali 17 z 18 meczów na Etihad. Mimo oddania 42 strzałów, gospodarze do 92. minuty sensacyjnie przegrywali 1:2. Wtedy wyrównał Edin Dżeko. Trzy minuty później 44. strzał City w meczu, tym razem autorstwa Sergio Aguero sprowadził trofeum mistrzowskie z powrotem na Etihad. To był ostatni akt sezonu, jak się okazało – najważniejszy.

Piłkarz roku: Robin van Persie

32 ligowe gole w roku kalendarzowym – 20 dla Arsenalu i 12 dla Manchesteru United. Do tego dołożone dziewięć asyst. Van Persie sprzątnął innym indywidualne zaszczyty i został wybrany Piłkarzem Sezonu Premier League przez piłkarzy, dziennikarzy oraz kibiców. Holender w pojedynkę zaciągnął Arsenal na podium i Ligi Mistrzów. W poszukiwaniu trofeów przeniósł się na Old Trafford, gdzie współpraca z Waynem Rooneyem wydobywa z niego wszystko, co najlepsze. Sir Alex Ferguson dobrze wydał każdego pensa z 24 milionów funtów odstępnego za RVP.

Gol roku: Papiss Cisse przeciwko Chelsea

Bramka Senegalczyka najlepiej oddała fenomen Newcastle w pierwszej połowie roku. Sroki wytrwale biły się o strefę Ligi Mistrzów i robiły to spektakularnie. Cisse zapewnił zwycięstwo na stadionie Chelsea po rewelacyjnym uderzeniu z podbicia, które zaprzeczyło prawom fizyki i przelobowało Petra Cecha. Nawet przegrany w tym spotkaniu Didier Drogba nie omówił sobie szerokiego uśmiechu z powodu gola Cisse. – To była zdumiewająca bramka – zachwycał się menedżer Newcastle Alan Pardew.

Czytaj dalej…

Pamiętne momenty rywalizacji Chelsea i Liverpoolu (video)

W zeszłym tygodniu przedstawiałem kulisy upadku słynnej rywalizacji na szczycie Manchesteru United i Arsenalu. Dziś pora na zbliżoną historię. W niedzielę spotkają się Chelsea z Liverpoolem, które jeszcze parę sezonów temu co roku dostarczały historycznych pojedynków w Lidze Mistrzów. Uwierzycie, że te dwa kluby w erze Romana Abramowicza (od lipca 2003) grały ze sobą o stawkę 34 razy?

Teraz obie drużyny są na zupełnie innym etapie rozwoju. Nawet mimo to, ich ścieżki regularnie się przecinają w walce o trofea. Choćby w zeszłym roku Liverpool na drodze do triumfu w Carling Cup odprawił Chelsea 0:2 na Stamford Bridge. The Blues zrewanżowali się w finale Pucharu Anglii.

Eksperymentując nieco formą zapowiedzi, zapraszam do wideowspominek najbardziej pamiętnych chwil rywalizacji Chelsea i Liverpoolu.

1. Gol duch Luisa Garcii

Trzeba rozpocząć od najsłynniejszego nie-gola w historii Ligi Mistrzów. Po bezbramkowym pierwszym półfinale Ligi Mistrzów, Liverpool błyskawicznie strzelił bramkę u siebie. Tak przynajmniej do śmierci będą twierdzić wszyscy kibice The Reds. Dobitka Luisa Garcii raczej nie przekroczyła linii, ale sędzia uznał bramkę. Jednak Chelsea nie powinna czuć się zbytnio krzywdzona, bo chwilkę wcześniej Petr Cech sfaulował w polu karnym Milana Barosa. Jeśli nie gol, to czerwona kartka dla bramkarza i rzut karny Liverpoolu. Dodatkowego smaczku bramce Garcii dodał fakt, iż było to jedyne trafienie tamtych półfinałów, które zadecydowało o awansie do pamiętnego finału w 2005 roku z AC Milan, wygranego przez Liverpool po karnych.

2. Szalone 4-4 w Lidze Mistrzów

Cztery lata później przyszedł czas Chelsea. Tym razem w ćwierćfinale Ligi Mistrzów, The Blues wyglądali na pewniaków. Pierwszy mecz wygrali na Anfield aż 3:1. Ale w rewanżu Liverpool szybko odrobił dwa gole i był o kroczek od wielkiej sensacji. Wydawało się, że trzy kolejne gole The Blues załatwią sprawę, jednak goście nie mieli zamiaru odpuścić. Doprowadzili do stanu 4:3 i znów tylko jedna bramka dzieliła ich od półfinału. Strzelanie zakończyło się na 4:4, awansem Chelsea i jej kontrowersyjnym dwumeczu z Barceloną.

Czytaj dalej…

%d blogerów lubi to: