Archiwum

Posts Tagged ‘derby Zagłębia Ruhry’

Wychowany na Futbolu TV #1 – Derby Zagłębia Ruhry

Mam dla Was niespodziankę – liczę, że przyjemną. Od dziś będą się tu pojawiały także materiały wideo z opisem najbardziej smakowitych kąsków piłkarskiego tygodnia. Cykl nazywa się Wychowany na Futbolu TV.

W pierwszym odcinku zaczynam od derbów Zagłębia Ruhry, które opisywałem taktycznie w niedzielę. Teraz rozszerzam to o kontekst i analizę wideo.

Dlaczego oba kluby różnią się od siebie niczym lewy i prawy Twix?

Czemu sprzyja im wzajemna rywalizacja?

Czytelników bloga zachęcam dodatkowo do subskrypcji kanału Wychowany na Futbolu na YouTube

P.S. Macie jakieś propozycję do realizacji tematu?

Uchida-Farfan: tak od dziś witają się w Gelsenkirchen

Angielska piłka swoje najlepsze kąski zostawiła na niedzielę – ich podsumowanie tradycyjnie w poniedziałek. Sobotę więcej ognia widziałem w Niemczech i się nie zawiodłem. Derby Schalke-Borussia miały moc!

Fantastyczne skrzydła Schalke zabiegały Borussię Dortmund zmęczoną po Lidze Mistrzów. Klub z Gelsenkirchen na skrzydłach Jeffersona Farfana i Atsuto Uchidy wygrał 142. derby Zagłębia Ruhry. Czego dowiedzieliśmy się z ligowego szlagieru w Niemczech?

1. Prawicowe tendencje Schalke

Uchida bardziej efektywny niż Piszczek

Gelsenkirchen świętuje w tym sezonie dublet w derbach. Oba mecze z Borussią wygrali 2:1, a języczkiem u wagi była przewaga na skrzydłach. Schalke dwukrotnie zrobiło znakomity użytek z pracy prawego obrońcy ze bocznym pomocnikiem.

Atsuto Uchida zanotował asysty przy obu trafieniach gospodarzy. Japończyk nie bombardował rywali z częstotliwością Łukasza Piszczka z drugiej strony, jednak jego wejścia do przodu okazały się kluczowe. Wykorzystywał ścinanie akcji Jeffersona Farfana do środka i uzupełniał wolną przestrzeń na skrzydle. Tam kryty na radar przez słabego Kevina Grosskreutza mógł spokojnie wybrać najlepszą opcję podania. Przy pierwszym golu posłał piłkę płasko po ziemi, przy drugim wypatrzył ruch zupełnie niekrytego Klaas-Jana Huntelaara. Uchida z Farfanem zanotowali łącznie 134 kontakty z piłką i byli najczęściej eksploatowanymi zawodnikami S04.

Podobna strategia sprawdziła się w Dortmundzie. Tam Jurgen Klopp przy kryzysie kontuzji postawił na system z trójką obrońców, czym zupełnie odkrył obie flanki. Schalke angażowało do ataku bocznych obrońców i miało liczebne przewagi na skrzydłach. To, podobnie jak w rewanżu, stanowiło fundament sukcesu w ligowym meczu roku dla obu zespołów.

2. Klopp naprawia błędy

Dortmund wyszedł na pierwszą połowę wycofany i niezdolny do narzucenia własnego stylu gry. Mistrzowie Niemiec zbytnio spieszyli się z rozgrywaniem ataku i tracili sporo piłek. Przy wyniku 0:2 do przerwy Klopp musiał działać radykalnie. Już początku drugiej części dokonał dwóch zmian.

Marco Reus zastąpił nieużytecznego Grosskreutza. Natychmiast dodał swojej drużynie wigoru i brakującej iskry w natarciach. To on inicjował najgroźniejsze ataki środkiem pola. Poza tym nieprzekonywującego po chorobie Matsa Hummelsa zmienił Nuri Sahin. Wymiana obrońcy na pomocnika wymusiła grę Svena Bendera w sercu defensywy, ale taki układ się sprawdzał. Sahin potrafił regulować tempo gry. Stemplował większość natarć BVB.

Dzięki tym manewrom Borussia otworzyła sobie furtkę do dogonienia korzystnego wyniku. Klopp nie był na tyle odważny, żeby zagrać tak od samego początku. Może go tłumaczyć wysokie ryzyko związane z podobną strategią. Schalke oddało kontrolę nad grą, ale nogami Farfana i Michela Bastosa przeprowadzało piorunujące kontry. Samymi tylko akcjami z ostatniego kwadransa gospodarze stworzyli sobie cztery złote akcje podbramkowe.

Czytaj dalej…

%d blogerów lubi to: