Archiwum

Posts Tagged ‘James Milner’

Skarb Polaków i Anglików schowany na skrzydłach

Polska z Anglią nie potrafią przestać się spotykać. Co dwa, góra trzy turnieje w jeden koszyk wpadają kulki z nazwami obu państw. U nas to wielki klasyk i jedyna szansa, aby pooglądać bohaterów Premier League na żywo. Ten blog poświęcony jest lidze angielskiej, dlatego okazja jest wyjątkowa. Mierzą się „nasi” z „moimi”. Czego spodziewać się po wtorkowym Hicie przez duże „H”?

To piękno międzynarodowego futbolu. Gdy grasz na wyjeździe, rywalizujesz przeciwko całemu krajowi – zapowiedział spotkanie bramkarz gości Joe Hart.

Przedstawicieli kadry angielskiej oglądam nawet częściej niż Biało-Czerwonych. Pewnie naczytaliście się już biografii lub wspominek z poprzednich starć obu państw. Dlatego zamiast zwykłą licytacją nazwiskami, podywaguję jakie opcje mogą wykorzystać Roy Hodgson z Waldemarem Fornalikiem.

Wyjazd Trzech Lwów do Polski w angielskiej prasie określany jest, jako „trudny”, „niezręczny”, „ciężki”. Po spacerku z San Marino na Wyspach spodziewają się poważnego sprawdzianu. Absolutnie każdą zapowiedź zdominował Robert Lewandowski. Na tę okoliczność solidnie przepytano Harta, który ostatnio musiał gimnastykować się nad odbijaniem strzałów Lewego w Lidze Mistrzów. – Mam nadzieję, że nie będzie inaczej. Liczę, iż nie będziemy tak bardzo otwarci jak ostatnio ­- wspominał Hart swój oscarowy występ przeciwko Borussii Dortmund. Poprzestanie tylko na tym pojedynku byłoby jednak wyjątkowym lenistwem blogera zakochanego w angielskim futbolu. Oto co, moim zdaniem, zadecyduje o punktach na Stadionie Narodowym.

Czytaj dalej…

Reklamy

Taktyka z hitów Manchester vs północny Londyn

W analizie strategii trenerów podczas 22. kolejki Premier League koncentruję się na meczach Manchester City – Tottenham oraz Arsenal – Manchester United. Zwracam uwagę na poskromienie Garetha Bale’a, rolę Jamesa Milnera, słabość prawej obrony Kanonierów oraz obiecujący występ Alexa Oxlade-Chamberlaina.

1. Bale powstrzymany

Tottenham ma w swoich szeregach oszałamiająco szybkich skrzydłowych – Garetha Bale’a oraz Aarona Lennona. Ich właściwe wykorzystanie mogło zapewnić Kogutom triumf na Etihad Stadium. Plan nie powiódł się, ponieważ bocznych pomocników zneutralizowali defensorzy Manchesteru City.

Wyjątkowo porządną pracę wykonał Micah Richards, który rywalizował z Bale’m. Na górnej części wykresu przedstawione są nieudane dryblingi Walijczyka z Tottenhamu. Widać, że aż sześć z nich miało miejsce na prawej stronie obrony City, a więc w strefie Richardsa. Bale w całym spotkaniu bardzo często próbował indywidualnych akcji, ale na dziewięć dryblingów udał mu się tylko jeden.

Zniechęcony Bale, który nie mógł swobodnie biegać blisko linii bocznej szukał sobie innego miejsca na boisku. Efektem solidnej defensywy na skrzydle było schodzenie Bale’a na środek. Z tej strefy, jak można zauważyć w dolnej części wykresu, oddał swoje wszystkie cztery strzały w tym meczu. Jeden przebłysk, czyli gol wyrównujący na 2:2, okazał się niewystarczający do końcowego triumfu na obiekcie The Citizens.

2. Zastępstwo Yaya Toure

Nieobecność Yaya Toure jest bardzo dotkliwa dla Manchesteru City. Reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej, obecnie walczący na Pucharze Narodów Afryki, to solidne spoiwo ataku i obrony. Toure zwykle zalicza najwięcej podań w zespole, ponadto dobrze ochrania tylną formację.

Lukę po Toure w spotkaniu z Tottenhamem wypełnił świetnie wypełnił jednak James Milner. Anglik po raz kolejny udowodnił swoją wszechstronność. Zadania skrzydłowego lub defensywnego pomocnika nie stanowiły dla niego większego wyzwania.

Na wykresie można dostrzec miejsca, w których Milner udanie wyłuskiwał futbolówkę spod nóg rywali. Widać, że jego praca na prawej stronie także przyczyniła się do powstrzymania Garetha Bale’a. Kluczową interwencją angielskiego pomocnika była ta z początku drugiej połowy, zaznaczona na linii pola karnego City. Wtedy Milner, jako ostatni obrońca, dogonił Bale’a i wślizgiem wyłuskał mu piłkę.

3. Koszmar Johana Djourou

Problemy zdrowotne bocznych obrońców odbijają się czkawką Arsenowi Wengerowi. Manchester United bezlitośnie wykorzystywał słabość prawej strony defensywy Arsenalu, na której grał Johan Djourou.

Szwajcarski obrońca od samego początku grał apatycznie, „na alibi”. Powoli przesuwał się na swojej pozycji. Do tego dawał się notorycznie ogrywać Naniemu oraz Patricowi Evrze. Na górnej części wykresu widać udane dryblingi Naniego. Portugalczyk pięciokrotnie mijał prawego defensora Arsenalu. Djourou zawinił też przy kryciu Ryana Giggsa, asystenta przy pierwszym golu dla Manchesteru United. Nic dziwnego, że Wenger zmienił Szwajcara już po 45. minutach.

Chęć uzyskania przewagi w strefie Djourou przejawia się także w dystrybucji podań Manchesteru (dół wykresu). Aż 24% zagrań (9%+9%+6%) odbywała się na lewej stronie (czyli prawej flance defensywy Arsenalu). Co ciekawe po zmianie Djourou na Nico Yennarisa (18 lat!) obrona Kanonierów wyglądała znacznie lepiej. Powrót do zdrowia i formy Bacary’ego Sagny będzie kluczowy dla walki londyńczyków o miejsce w czołowej czwórce.

4. 18-letnia iskra

Alex Oxlade-Chamberlain po raz pierwszy zagrał w podstawowym składzie Arsenalu w Premier League. Debiut w wyjściowej jedenastce był bardzo okazały. 18-latek był najjaśniejszą postacią ekipy Wengera.

Na wykresie można zobaczyć schemat podań młodego skrzydłowego. W oczy rzuca się spora ilość zagrań wewnątrz i blisko pola karnego Manchesteru United. Oxlade-Chamberlain zaliczył także ładną asystę przy golu Robina van Persiego. Równie ważne są strzałki wskazujące na rozciąganie gry przez gracza ściągniętego z Southampton. Oxlade-Chamberlain grał głównie na lewej flance, ale ustawiał się blisko linii, czym poszerzał pole gry Arsenalu.

Kreatywność piłkarza została doceniona przez sympatyków Kanonierów. Gdy w 74. minucie zastępował go Andrej Arszawin, zmiana ta została przyjęta gwizdami. Wenger bronił słuszności decyzji, ale nie zmienia to faktu, że pasywność Arszawina umożliwiła United zdobycie zwycięskiego gola. Trudno jednak otwarcie krytykować menedżera Arsenalu. Miał on bowiem świadomość, że młody Oxlade-Chamberlain nie jest gotowy na pełne mecze, tym bardziej tak intensywne jak ten przeciwko mistrzom Anglii.

%d blogerów lubi to: